„Opowiadały zmyślone historie wszystkim i na każdym kroku. Nadszedł jednak moment, w którym musiały kłamać nie dla zabawy, a po to, by przeżyć…”
– R. Ware, Gra kłamstw, przełożyła A. Tomczyk, CZWARTA STRONA, Wydawnictwo Poznańskie sp. z o.o., 2024
Każdy miał swoje ulubione gry w dzieciństwie. Gra w chowanego, w berka czy w gumę. Jako dzieci uwielbialiśmy bawić się w nie z rówieśnikami. Były to ot zwyczajne gry przynoszące niezliczone pokłady radości i śmiechu. Najgorszym, co mogło się Nam przytrafić był siniak na kolanie czy kłótnia z kolegą. Nie były to najprzyjemniejsze doświadczenia dla dziecka – powodowały łzy, ale i uściski rodziców. W nastoletnim życiu owe gry zostały zastąpione grami online, w które graliśmy z przyjaciółmi. Siniak czy zadrapanie nie były już dla Nas zagrożeniem. Czyhały internetowe niebezpieczeństwa, które niosły ze sobą poważne konsekwencje wpływające na życie.
Co jeśli istnieje gra, która nie wymaga niczego poza wyobraźnią? Co jeśli każdy może zostać jej uczestnikiem, ale i ofiarą? Pozornie zabawna i nieszkodliwa, tak naprawdę jest bardziej niebezpieczna niż można pomyśleć. Przynosi cierpienie, strach i niepewność, a jej okropne w skutkach konsekwencje są nieodwracalne. Bo czasu nie cofniesz, a życia nie przywrócisz.
Witajcie w Grze kłamstw
„Gra kłamstw” to powieść kryminalna autorstwa Ruth Ware, która po raz pierwszy została opublikowana w 2017 roku. Opowiada historię czterech przyjaciółek, które przez siedemnaście lat żyły pod ciężarem nastoletniego kłamstwa. Do momentu, gdy jedna z nich wysyła esemesa: Potrzebuję cię. Przyjaciółki jednoczą się, aby poznać prawdę o minionej zbrodni i zmierzyć się z duchami przeszłości.
„Być wolnym, to móc nie kłamać”
– Albert Camus, Upadek, 1956
Wydarzenia nad rzeką Reach, czyli świat przedstawiony
Autorka wprowadza Czytelnika w klimat powieści za pomocą opisu rzeki Reach. Przedstawia otaczający ją klimat – bryzę, wiatr, ziemię pod stopami. W ten sposób angażuje Czytelnika w historię i sprawia, że cała jego ciekawość kieruje się ku jednemu, niepokojącemu znalezisku. Autorka balansuje na dwóch osiach czasowych: teraźniejszości i przeszłości. W retrospekcjach jednej z bohaterek po raz pierwszy stykamy się z miasteczkiem Salten i jego mieszkańcami. Konfrontujemy się z tym, jak wyglądało ich życie przed laty i jak wygląda teraz. Dostrzegamy zmiany, jakie zaszły. Przyglądamy się, jak kiedyś wyglądało szkolne życie przyjaciółek i jakie miały relacje z resztą społeczności. Autorka dobitnie opisuje jak ich niegroźna gra wpłynęła na ludzi dookoła. Kłamstwa rodzą plotki. Te z kolei przeradzają się w niedomówienia i konflikty. Przekonujemy się bowiem, że błahe nastoletnie kłamstwa latami ciągnęły się za przyjaciółkami. Bo kłamstwa naprawdę mogą zranić. Nieodwracalnie.
Cztery przyjaciółki i cienie przeszłości
Isa, Kate, Fatima, Thea. Cztery przyjaciółki ze szkolnych lat to główne postaci powieści, których działania poddawane są ocenie. Decyzje, jakie podejmują wzbudzają w Czytelniku skrajne emocje, lecz także chęć zrozumienia. Zrozumienia dlaczego postąpiły w ten sposób, a nie inny. W dalszej części historii dowiadujemy się również o relacji, jaka łączy je z ojcem i bratem Kate, czyli kolejnymi postaciami uwikłanymi w ich kłamstwa. Gdyż bliskość, jaka ich łączyła stała się kluczowym wątkiem historii i była równie tragiczna w skutkach. Oprócz indywidualnych charakterów kobiet, autorka przedstawia je jako całość. Jako grupę przyjaciółek na dobre i na złe. W piękny sposób pokazuje ich wzajemną miłość i poświęcenie.
Wypływająca zbrodnia
W krótkim wprowadzeniu autorka przedstawia klimat powieści i pierwsze elementy zagadki. Pisze o zbrodni, jako o rzeczy dokonanej. Czytelnik stara się poukładać kolejne jej elementy, aby dowiedzieć się prawdy. Prawdy, która szczególnie w tym przypadku, jest na wagę złota. Wraz z zagłębieniem się w historię odkrywamy kolejne karty i zaczynamy zadawać sobie pytania. Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Dlaczego ktoś zginął? Jaki był prawdziwy powód? I czy w ogóle jakiś był? Owe pytania zostają z Czytelnikiem aż do końca książki. Autorka zdecydowanie nie ułatwia tego zadania – opowiadając niepełną historię bohaterów sprawia, że z początku stawiamy ich w konkretnym świetle, co może okazać się mylące.
Opinia o książce
„Gra kłamstw” to kolejny kryminał spod ręki Ruth Ware, po który sięgnęłam z przyjemnością. Dużą przestrzeń fabularną zajmują tu relacje międzyludzkie. Wątek przyjaźni pomiędzy kobietami jest najsilniejszą, obok wątku zbrodni, stroną książki. Wieloletnia przyjaźń to coś, o czym chętnie się czyta. Wspólny sekret wprowadzał dynamikę do relacji bohaterek. Możemy obserwować jak zmienia się ich postrzeganie świata i siebie samych. Przedstawienie wątku zbrodni jest niezwykle wciągające. Czytelnik w łatwością może zaangażować się w odkrycie prawdy, dzięki sprytnie powiązanym ze sobą postaciom i wydarzeniom. Także różnorodność kulturowa jest dużym plusem. Jedna z bohaterek – Fatima – jest muzułmanką. Wprowadzenie takiej postaci dało pole do przedstawienia elementów jej kultury.
Było jednak kilka rzeczy, które znacznie obniżyły poziom książki. Pomimo ekscytującego początku, fabuła lekko się ciągnie. Stopniowo poznajemy bohaterki – ich teraźniejszość, ale i przeszłość. Brakuje głębszego rozwinięcia samej gry kłamstw. Poznajemy jedynie poszczególne kłamstewka ze szkolnych lat. Choć bardzo dobrze przedstawiona jest Isa, Kate i Fatima, to historia Thei jest niedopowiedziana. Wydaje się ona lekko pominiętą postacią. Brakuje szerszego przedstawienia bohaterki, a jej problemy są sprowadzone do półsłówek.
Historia opowiedziana w „Grze kłamstw” jest wciągająca i niezwykle smutna. Postacie i ich zachowania wywołują w Czytelniku całą gamę emocji, co zwiększa atrakcyjność dzieła – powoduje większe zaangażowanie w przedstawione wydarzenia. Nie jest to najlepszy kryminał, jaki wyszedł z rąk Ruth Ware. Jednak historia jest na tyle dobrze rozbudowana i opowiedziana co sprawia, że bardzo szybko da się przez nią przebrnąć i dobrze się bawić.
Recenzja i zdjęcie: Aleksandra Zadrożna
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne teksty!
Przeczytaj również: Opowieści z Dawnych Dni, czyli Silmarillion raz jeszcze
Przeczytaj również: Paradoks globalizacji – recenzja
Przeczytaj również: Asgard – recenzja komiksu. Wiedźmin w świecie wikingów
Przeczytaj również: Polska. Dwanaście wieków – recenzja albumu fotograficznego Adama Bujaka
Przeczytaj również: Nordyckie opowieści – mroczne opowieści z Północy
Przeczytaj również: Duchy Bałtyku Paul Scraton – recenzja
Przeczytaj również: “Komu zginął trup” Małgorzaty Starosty – recenzja
Nic dla Ciebie? Wybierz, co chcesz przeczytać!
✨ recenzje książek
✨ recenzje filmów
✨ recenzje płyt
✨ relacje ze spektakli teatralnych
✨ artykuły o sztuce
✨ recenzje komiksów
✨ nowinki technologiczne
Ucz się z nami! Poczytaj o kulturze w obcym języku:
✨ angielski
✨ francuski
✨ niemiecki
✨ ukraiński

