Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2025/09/asgard-recenzja-opinia.jpg
    [1] => 400
    [2] => 537
    [3] => 
)
        

Morze spowite mgłą, łódź kołysząca się na falach, a wiosła rytmicznie uderzające o wodę. Cisza przed burzą, która w każdej chwili może przerodzić się w krzyk. Nagle taflę rozdziera ruch – spod powierzchni wynurza się coś ogromnego, coś, co pragnie zatopić twoją drakkar i pożreć twoich towarzyszy. To właśnie w takim świecie rozgrywa się historia opowiedziana w komiksie Asgard – pełna krwi, potworów i mrocznych tajemnic północy.

Asgard – o czym jest

Asgard to komiks umiejscowiony w nordyckim uniwersum wikingów. To typowa historia dla tego świata – pełna męstwa, walki, seksu i mitologii nordyckiej. Można jednak napisać opowieść o wikingach prostą i względnie ciekawą jedynie przez fakt skandynawskich klimatów, a można stworzyć coś angażującego czytelnika, z dobrymi postaciami i dopracowaną atmosferą. Jak jest w tym przypadku?

asgard recenzja opinia
Asgard – Xavier Dorison 

Komiks opowiada historię polowania na mityczne stworzenie morskie, które terroryzuje skandynawskie wody, regularnie zatapiając nordyckie łodzie. Głównym bohaterem jest Asgard – łowca potworów z ogromnym doświadczeniem, który już od samych narodzin naznaczony był wyjątkowością – co wówczas nazwano piętnem nieszczęścia. Oba te określenia – wyjątkowy i nieszczęsny – są adekwatne do jego postaci. Urodził się bez nogi, co w tamtych realiach mogłoby wykluczyć go z aktywnego życia, jednak po latach stało się jego znakiem rozpoznawczym.

Gdy Asgard przybywa do jednej z nordyckich wiosek, aby zdobyć zlecenie na zabicie groźnego Krokkena, przedstawia się jako Asgard Żelazna Noga – bowiem nosi solidną żelazną protezę. Ta wcale mu nie przeszkadza, gdy pewnym głosem żąda tysiąca monet za zabicie morskiego potwora, nie przejmując się tym, że wielu próbowało już go zgładzić i nikt nie odniósł sukcesu.

Początkowo stawka wydaje się astronomiczna dla mieszkańców wioski, a sam bohater gotów jest odpuścić zlecenie – bowiem to pieniądze są jego motywacją. Ostatecznie jednak znajduje się śmiałek, który decyduje się zapłacić i wyruszyć wraz z nim na polowanie.

Asgard wypływa więc na morze z załogą. Uczestnicy tej wyprawy nie są przypadkowi – każdego z nich poznajemy bliżej. To jedna z mocniejszych stron komiksu, ponieważ każdy z bohaterów ma swoją przeszłość, cele i marzenia, które czytelnik stopniowo odkrywa. Dzięki temu naturalnie rodzą się sympatie i antypatie. Sprawia to, że gdy załoga z Asgardem na czele dociera do Krokkena, można poczuć autentyczny strach – tym bardziej że nikt nie ma tu plot armor’u (czyli fabularnej ochrony scenariuszowej, dzięki której postać nie może zginąć tylko dlatego, że jest ważna dla historii). Morski potwór bez większego trudu zabija postacie, które zdążyliśmy polubić.

Sama fabuła jest naprawdę ciekawa. Polowanie na potwora okazuje się zaskakujące i satysfakcjonujące. Choć zdarzają się momenty kliszowe, całość obfituje w niespodziewane zwroty akcji. Dopracowane elementy towarzyszące sprawiają, że historia wiele zyskuje. Postacie poboczne są interesujące, ale i sam Asgard jest niezwykle intrygujący. Poznajemy fragmenty jego przeszłości, które go budują, ale pozostaje on postacią tajemniczą. Motywacje jego działań często nie są oczywiste – z jednej strony jawi się jako zimny zabójca, z drugiej potrafi okazać ciepło, moralność i pewnego rodzaju dobroć.

Krokken również wypada interesująco. Choć pewien niedosyt budzi dość szybkie ujawnienie jego wyglądu, to jednak, gdy już go zobaczymy, okazuje się, że wszystkie wcześniejsze opowieści były w pełni uzasadnione. Wygląda przerażająco – przypomina ogromną, ohydną murenę lub strętwę, która najbardziej lubi żywić się ludźmi. Wydaje się też inteligentny – Asgard ma spory problem z jego upolowaniem. Do ich konfrontacji dochodzi kilkukrotnie, w czym przypomina to zabawę w kotka i myszkę. Z czasem jednak rodzi się pytanie: czy przypadkiem role się nie odwróciły i to Krokken nie poluje teraz na Asgarda?

To ciekawa opowieść, w której udział świetnych bohaterów wzmacnia dopracowany klimat komiksu. Choć może być on znajomy dla miłośników opowieści o wikingach, nie ujmuje to Asgardowi. Autorzy stworzyli coś względnie świeżego – szczególnie polowanie na potwora wypada bardzo dobrze. Czytelnik nieustannie odczuwa niepokój, bo w każdej chwili bohaterowie mogą natknąć się na Krokkena. Oni sami też to czują, co wpływa na ich relacje. Te z kolei są mocno uwarunkowane światem przedstawionym – bohaterowie działają zgodnie z nordyckimi zasadami, posługują się odpowiednim językiem i odnoszą do mitologii. Dzięki temu całość jest spójna.

Asgard – warstwa graficzna komiksu

To, co niemal w równym stopniu buduje klimat jak dialogi, bohaterowie i zasady świata, to oczywiście jego oprawa wizualna. W przypadku Asgarda stoi ona na bardzo wysokim poziomie, dobrze oddając ducha treści fabularnej.

asgard opinia recenzje
Rysunki – Ralph Meyer

Kreska jest niezwykle estetyczna. Rysownik wykonał świetną pracę, wyważając poszczególne elementy warstwy graficznej i tworząc spójną całość. Rysunki mają klimat doskonale pasujący do świata wikingów – są brudne, krwiste i szare, przez co można je określić jako brutalne. Kadry są mroczne, a stosunkowo realistyczne przedstawienie postaci sprawia, że całość wydaje się autentyczna. Ralph Meyer nie zapomniał jednak, że jego ilustracje tworzone są na potrzeby komiksu, więc czytelnik nieraz natrafi na typowe dla tego tupu literatury ozdobniki.

Warstwa graficzna jest niezwykle wyważona. Brutalność jest obecna, ale nie ma tu ciągłego epatowania flakami wysypującymi się z kadrów. Atmosfera jest mroczna, ale nie na tyle, by była artystycznie przesadzona czy trudna w odbiorze – nie jest to komiks przeznaczony wyłącznie dla koneserów kreski. Jednocześnie pozostaje komiksowy w swojej formie, co nie odbiera mu klimatu ani powagi. To wyważenie nie jest wadą – wręcz przeciwnie, bezpieczne podejście do warstwy graficznej sprawia, że całość wypada bardzo dobrze. Już po pierwszych stronach czytelnik wie, czego się spodziewać – i z pewnością nie będzie zawiedziony.

Opinia o komiksie z Taurus Media

Asgard to dobry, udany komiks. Sięgając po tematykę wikingów, łatwo popaść w powtarzalność dzieł o podobnym charakterze. Wydaje się jednak, że Asgard sprawnie sobie z tym poradził. Nie jest on innowacyjny, nie pokaże nam niczego zupełnie nowego, ale to, co prezentuje, jest bardzo solidne. Czuć, że autorzy czerpali inspiracje z innych dzieł i starannie dopracowywali wybrane elementy, przez co całość – choć nie jest przełomowa – okazuje się naprawdę dobra.

Warto wspomnieć, że główny bohater ma wiele cech wspólnych z polskim Geraltem, wiedźminem z Rivii. Obaj są łowcami potworów, dla których istotny jest mieszek z monetami, ale obaj również zmagają się z własnymi dylematami moralnymi. To postacie mężne, waleczne, niezwykle odważne i kompetentne w swoim fachu. Podobieństw jest jeszcze więcej – chociażby pewnego rodzaju naznaczenie: u Geralta bycie wiedźminem, u Asgarda brak nogi. To podobieństwo można odbierać różnie – jeśli ktoś lubi tego typu bohaterów, tutaj powinien znaleźć dokładnie to, czego oczekuje.

Choć komiks jest dobry i trudno wskazać w nim wyraźne minusy, lekturze towarzyszy czasem poczucie niedosytu. Szybka ekspozycja potwora sprawia, że staje się on mniej tajemniczy. Podobne wrażenie towarzyszy zamknięciu komiksu – po skończonej lekturze można poczuć lekko zmarnowany potencjał warstwy graficznej. Historia obfituje w epickie starcia z Krokkenem, ale wszystkie zostały zaprezentowane w dość prosty sposób. Aż prosiły się o pełnostronicowe kadry oddające monumentalny charakter walk, jednak tego zabrakło. Reszta pozostaje stabilna i wyważona.

Wspomniane momenty niedosytu to jednak wciąż tylko niedosyt. Nie są to poważne wady, które psułyby odbiór, lecz raczej efekt chęci zobaczenia czegoś więcej. Taki właśnie jest Asgard – dobry, dobrze wyważony, przyjemny w odbiorze, choć nie wybitny.

Asgard – informacje

  • Scenariusz: Xavier Dorison
  • Rysunki: Ralph Meyer
  • Kolory: Caroline Delabie i Ralph Meyer
  • Wydawnictwo: Taurus Media
  • Data wydania: 2025
  • Cena okładkowa: 99,00 zł

Recenzja: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński

 Przeczytaj również:  Brigantus 1. Wyganienc – recenzja komiksu
Przeczytaj również:  Rashomon – komiks. Opowieść pełna mroku
Przeczytaj również:  Sain Elme 2 – recenzja. Gdzie są żaby?
 Przeczytaj również:  Most Heksagon  – recenzja komiksu science fiction
 Przeczytaj również:  Minecraft komiks – recenzja
Przeczytaj również:  Brigantus 2. Pikt opinia

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści