Ach, ten jakże charakterystyczny przedświąteczny czas. Generalne porządki, kompletowanie prezentów, czy też sklepowe półki uginające się od bożonarodzeniowych ozdób. A wokół tego wszystkiego, świąteczne filmy i seriale. Każdego roku my, widzowie, zostajemy zasypywani coraz to bardziej wymyślnymi nowościami, które w domyśle mają rozgrzać nasze serca. Wybór produkcji jest szeroki, a jednak wybór tego idealnego dzieła nie należy do najłatwiejszych. W końcu nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wiele z nich cechuje pewna wtórność, sztuczność, czy przesadna słodycz. I tutaj cały na biało wchodzi norweski serial ,,Facet na święta”, usiłujący być czymś więcej, niż tylko kolejną świąteczną produkcją do zapomnienia.
Facet na święta – fabuła
Główna bohaterka, Johanne, to trzydziestoletnia bezdzietna singielka. Chyba nie trudno domyśleć się, jakiego rodzaju pytań tudzież komentarzy może spodziewać się przy wigilijnym stole: ,,Kiedy kogoś nareszcie poznasz?” ,,Musisz się pospieszyć, zegar biologiczny tyka.” ,,Czym niby jesteś zmęczona, skoro nie masz dzieci?”. Symboliczne jest również miejsce, które zajmuje – jest usadzona pomiędzy dziećmi, jakoby dopiero znalezienie partnera nadałoby jej status dorosłego. Zmęczona powtarzającą się rok w rok sytuacją, na jednym z rodzinnych obiadów z dumą obwieszcza, że tym razem 24 grudnia nie przyjdzie sama. Rodzina jest przeszczęśliwa, natomiast Johanne ma jedynie miesiąc, by odnaleźć miłość. Nie jest to może najbardziej oryginalny motyw fabularny, niemniej stwarza interesujące okazje do rozwoju akcji. A serial stoi przede wszystkim wykonaniem.
Facet na Święta – czy warto?
To, co najbardziej urzekło mnie w tej produkcji, to przede wszystkim naturalność. Jasne, niemal cały przedstawiony świat kręci się wokół znalezienia tytułowego faceta, a wiele sytuacji celowo jest przesadzonych, a jednak ,,Facet na święta” pod tym względem i tak wypada znacznie lepiej niż większość filmów, czy seriali z tego gatunku. Nie doświadczymy tutaj przesadzonej słodyczy, czy wręcz cringe’u (chyba, że celowego). Dialogi są przemyślane i bezpretensjonalne. Wisienką na torcie jest zimowa skandynawska sceneria, cudownie wspomagająca świąteczną atmosferę. Towarzyszenie bohaterce w jej miłosnych podbojach jest bardzo przyjemne, jako że wiele doświadczanych przez nią sytuacji można odnieść do własnego życia. Jest również bardzo zabawne. A jednak, przesłanie serialu pięknie pokazuje, co w święta, jak i w życiu liczy się najbardziej. Serial ten jest również bardzo samoświadomy i w przeciwieństwie do wielu produkcji (zwłaszcza tych starszych) ostatecznie nie okazuje wizji posiadania męża i dzieci jako gwarancji szczęśliwego i spełnionego życia. Dodatkowego ciepła dodaje również praca zawodowa Johanne – kobieta bowiem z zawodu jest pielęgniarką. Mamy więc okazję poznać wzruszające historie pacjentów, jak również obserwować trudności, z jakimi wiąże się praca, która musi być wykonywana niezależnie od dnia w kalendarzu. Serial, mimo pozytywnej atmosfery, nie boi się poruszać trudniejszych tematów, burząc tym samym wizję idealnie funkcjonujących rodzin.

Kolejne dwa sezony posiadają już trochę nieco inny wydźwięk, lekko też zmniejszona zostaje dawka humoru. Muszę przyznać, że z największym zainteresowaniem śledziłam szalone przygody bohaterki, kiedy natomiast jej życie względnie się ustabilizowało, serial trochę stracił na poziomie rozrywkowym. Z drugiej strony, czy nie jest tak też przecież i w prawdziwym życiu, w którym to codzienna monotonia nie jest już tak ekscytująca? Spadek poziomu serialu na szczęście jest dość subtelny. Z pewnością realistyczne ukazane zostało to, iż związki, w których bohaterowie w fazie randkowania nie mieli okazji właściwie się poznać, nie mają dużych szans na przetrwanie, kiedy do życia wkracza szara codzienność. Moim zarzutem względem serialu w początkowej fazie było to, iż to mężczyźni głównie dostawali baty za bycie niekompetentnymi kandydatami na partnera. Na szczęście w kolejnych sezonach dostajemy już pojedyncze sceny, w których to i kobiety są przedstawiane w krzywym zwierciadle. Sama główna bohaterka również (na szczęście) nie jest idealną postacią, wzbudza jednak sympatię i szczerą chęć kibicowania jej w odnalezieniu własnej drogi.
Pozostaje również pytanie, czy serial ten nadaje się do obejrzenia z całą rodziną. Odpowiedź niestety nie jest oczywista. Z pewnością nie jest to przesadzona, wyuzdana do granic możliwości produkcja; zdarzają się jednak mocniejsze sceny, które mogą wprowadzać poczucie niezręczności wśród młodszych czy bardziej wyczulonych członków rodziny
Dotychczas wypuszczone zostały trzy sezony, z czego najnowszy z nich miał premierę 12 grudnia tego roku. I sądząc po zakończeniu, mam nadzieję, że na trzech sezonach się skończy, w przeciwnym razie historia może wydawać się naciągana lub przedłużana na siłę. Czy jest to serial idealny? Z pewnością trochę mu do tego, brakuje, gdyż nie obfituje on szczególnie w wybitnie oryginalne pomysły, nadużywane są natomiast niespodziewane zbiegi okoliczności. I chociaż serial ten nie zajmuje ścisłego miejsca w mojej topce ulubionych produkcji świątecznych, to z pewnością był to bardzo mile spędzony czas. Błyskotliwy, zabawny i momentami wzruszający serial okazał się idealnie tym, czego potrzebowałam obejrzeć w ten przedświąteczny czas.
Recenzja: Emilia Dąbrowska
Zdjęcia: materiały prasowe Netflix
Przeczytaj inne recenzje tej autorki!
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne teksty!
Przeczytaj również: Opowieści z Dawnych Dni, czyli Silmarillion raz jeszcze
Przeczytaj również: Paradoks globalizacji – recenzja
Przeczytaj również: Asgard – recenzja komiksu. Wiedźmin w świecie wikingów
Przeczytaj również: Polska. Dwanaście wieków – recenzja albumu fotograficznego Adama Bujaka
Przeczytaj również: Nordyckie opowieści – mroczne opowieści z Północy
Przeczytaj również: Duchy Bałtyku Paul Scraton – recenzja
Przeczytaj również: “Komu zginął trup” Małgorzaty Starosty – recenzja
Nic dla Ciebie? Wybierz, co chcesz przeczytać!
✨ recenzje książek
✨ recenzje filmów
✨ recenzje płyt
✨ relacje ze spektakli teatralnych
✨ artykuły o sztuce
✨ recenzje komiksów
✨ nowinki technologiczne
Ucz się z nami! Poczytaj o kulturze w obcym języku:
✨ angielski
✨ francuski
✨ niemiecki
✨ ukraiński

