Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/10/sounds-b-etween-the-crowns.jpg
    [1] => 640
    [2] => 360
    [3] => 
)
        

Tegoroczny Warsaw Animation Film Festival upłynął pod znakiem ekologii i niepokoju wiążącego się z obecną kondycją człowieka w świecie, w którym inność stanowi nie przyczynek do chęci poznania, lecz źródło zagrożenia. Troska, z jaką animatorzy z całego świata podeszli do tematu katastrofy ekologicznej, zaowocowała małymi dziełami o niezwykłej sile rażenia, pięknie i celnych spostrzeżeniach. Namysłowi nad obecnym stanem planety Ziemia i widmem niepewności co do jej przyszłych losów z pewnością sprzyjał lockdown spowodowany pandemią wirusa COVID-19, który w zaciszu domowego ogniska pozwolił zastanowić się nad wieloma problemami współczesnego świata.

⬇️ CZĘŚĆ 2 RELACJI ⬇️

Bottomed Out Holidays (czyli dosłownie: Denne wakacje) z 2020 r. w reżyserii Katarzyny Wołczyńskiej to refleksja na temat wszechobecnego zaśmiecenia środowiska naturalnego. Oto czteroosobowa rodzina przyjeżdża na plażę. Przybywają oczywiście samochodem (napis na wyświetlaczu radia głosi: „Plastic is fantastic”, co może być aluzją do słynnej niegdyś piosenki „Barbie Girl” zespołu Aqua z kiczowatym teledyskiem, w której tytułowa bohaterka śpiewała z dozą autoironii: „Life in plastic is fantastic”). Poruszający się niczym zahipnotyzowane zombie plażowicze docierają do parawanu obładowani plastikowymi (a jakże!) siatami, w których znajdują się plastikowe butelki z napojami. Siatki pokazane na pierwszym planie w zbliżeniu nie pozostawiają wątpliwości o niszczycielskim charakterze ich odwiedzin. Towarzyszy im zwiewnie poruszająca się plastikowa torebka, unoszona powiewem wiatru. Rodzina osłonięta parawanem zajada się cukierkami, rozrzucając papierki gdzie popadnie. Plastikowe torebki niczym baloniki są nadmuchiwane i puszczane przez dziewczynkę w świat, a jedna z nich wzdłuż plaży przemieszcza się do morza. Ironia losu polega na tym, że ta właśnie torebka stanie się powodem uduszenia się jej ojca w wodzie. Ujęcie zanurzające się wraz z kolejnymi warstwami podwodnego świata coraz głębiej, ukazuje tony śmieci oraz szkielety martwych ludzi i zwierząt, wraki statków, skarby, a w końcu szkielety dinozaurów.

Warsaw Animation Film Festival 2021

Bardzo podobny w wymowie jest filipiński Citsalp (2021) wyreżyserowany przez Jeana A. Evangelistę, który opowiada historię ostatniego wieloryba na Ziemi. O jego śmierci i ciele wyrzuconym na brzeg informuje się w telewizyjnych newsach jako o sensacji. Jest to wizja niedalekiej przyszłości. Powodem śmierci wieloryba są tony śmieci, które połknął w ciągu całego swego życia, a „gwoździem do trumny” jest w tym przypadku…plastikowy kubeczek, który zostaje na początku filmu beztrosko wrzucony do kanału ściekowego, a stamtąd dociera do oceanu i finalnie ląduje we wnętrzu wieloryba. Moment śmierci zwierzęcia zostaje ukazany z jego perspektywy, co niezwykle cenne: gasnące spojrzenie olbrzymiego ssaka pada po raz ostatni na śmieci pływające w jego domu…

Warsaw Animation Film Festival 2021

Wasteminster: A Downing Street Disaster (z 2021 r., reż. Sil & Jorik) i Rang-tan the story of dirty palm oil (2018) w reżyserii Salona Alpina to dwa spoty reklamowe kampanii społecznych Greenpeace. Pierwszy z nich ukazuje w bardzo obrazowy sposób dzienną (i szokująco dużą) ilość śmieci przerzucanych przez Brytyjczyków do biedniejszych krajów, gdzie są one spalane, powodując choroby u ludzi, degradację środowiska naturalnego oraz zatrucie oceanów. Kampania, w której czarnym charakterem jest Boris Johnson, nakłania do podpisania petycji przeciwko takiemu postępowaniu. W filmie widzimy rzekę plastikowych odpadów, płynącą przez londyńskie ulice (tytułowe „Wasteminster” nawiązuje oczywiście do Westminster), której przyglądają się kot i dwa gołębie (podobnie jak ludzkie postaci, są to figurki). Politycy są tu właśnie figurantami, którzy potrafią głosić jedynie piękne frazesy, nie posiadające pokrycia w rzeczywistości.

Warsaw Animation Film Festival 2021

Rang-tan the story of dirty palm oil to kolejna kampania Greenpeace. W zaledwie dziewięćdziesięciosekundowej animacji twórcy w konwencji wierszyka dla dzieci (czytanego z offu przez Emmę Thompson) zawarli bynajmniej nie błahą historię. Mamy tu dwójkę narratorów; dziewczynkę i małego orangutanka. Dziecko skarży się, że znalazło w swojej sypialni małpę, która dokazując, sieje w niej spustoszenie. Próbując wygonić zwierzę, w ostatnim momencie postanawia zapytać je, dlaczego znalazło się w jej pokoju. W tym momencie narrację kontynuuje orangutanek, opowiadając ze swojego punktu widzenia mroczną historię o utracie swojego domu. Małpka zadaje podobne pytanie: dlaczego w jej lesie pojawili się ludzie z buldożerami? Maluch traci matkę i boi się, że wandale przyszli również po niego. W tym momencie obraz staje się niemalże czarno-biały, dobrze współgrając z przygnębiającym nastrojem i smutną opowieścią zwierzęcia.

Poruszona nią dziewczynka postanawia pomóc małpce i nagłośnić sprawę deforestacji lasów-siedzib orangutanów. Utrata siedlisk przez orangutany następuje w wyniku wycinania lasów i produkcji oleju palmowego używanego do wyrobu m.in. niektórych słodyczy i pokazanego w filmie szamponu. Bardzo poruszająca opowieść, a na szczególną uwagę zasługuje pięknie zaprojektowana i zanimowana postać orangutana. Napisy końcowe zwracają uwagę na zatrważający fakt: dziennie w wyniku ludzkich kaprysów i braku wyobraźni ginie aż 25 orangutanów… W klasyfikacji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) orangutany są obecnie gatunkiem krytycznie zagrożonym wyginięciem. Najwyższy czas, żeby ludzkość się ocknęła i poważnie podeszła do wskazanego przez film problemu.

Messages from the Wild – the Earthworm (2021) w reżyserii Martyny Sikończyk to animacja nakręcona w konwencji filmu przyrodniczego. Jest to jednocześnie wywiad z…dżdżownicą, która opowiada nie tylko o swoich zwyczajach jako gatunku (gdzie mieszka, co robi, jak jest zbudowana), lecz również o swoich wrogach (mewie i szpaku). Zapytana na koniec o przesłanie dla ludzkości prosi, by nie wykopywać i nie zabijać dżdżownic (są bardzo pożyteczne, ponieważ spulchniają i dotleniają ziemię), lecz by nauczyć się je kochać i koegzystować z nimi w zgodzie. Nietypowa animacja otrzymała wyróżnienie na tegorocznej edycji Warsaw Animation Film Festival za „humor, trafne obserwacje, lekkość w podjętym temacie i wybór głównego bohatera” (cytat werdyktu Jury).

Warsaw Animation Film Festival 2021

Sounds between the Crowns Filipa Diviaka to czeska animacja z 2020 r. Opowiada o muzyku wyrzuconym przez księżniczkę (przypominającą nieco Meridę Waleczną) z miasta, ponieważ… zobaczyła jego twarz oszpeconą bliznami. Zamkowi strażnicy niszczą jego instrument, on jednak postanawia go naprawić. Udaje się na łono natury, gdzie jego słuchaczami zostają leśne zwierzęta. Muzyk urządza im koncerty i odzyskuje równowagę psychiczną. Powrót do natury okazuje się w jego przypadku nie karą, lecz nagrodą. Film został wyróżniony na festiwalu za: „dodającą otuchy opowieść o wytrwałości, międzygatunkowej współpracy i budowaniu harmonii między odległymi od siebie światami oraz ciepło i humor tchnące z każdego kadru”.

Warsaw Animation Film Festival 2021

Blink in the Desert w reżyserii Yuichi Ito to japońska przepiękna animacja z 2021 r., nagrodzona Grand Prix na tegorocznej edycji warszawskiego festiwalu za: „odwagę w eksplorowaniu mrocznych zakamarków ludzkiej psyche i ukazanie napięć między człowiekiem a przyrodą w wysmakowanej, frapującej formie. Wyróżnienie za oryginalną technikę i hipnotyczną narrację doskonale współgrającą z ludową opowieścią, przypominającą o szacunku należnym naturze”.

Kolory ziemi, lekko zamglony obraz, gra światła i cienia – wszystko tutaj współgra ze sobą. Jest to opowieść o bezmyślnym niszczeniu przyrody, okrucieństwie wobec owadów. Młody pustelnik żyjący w chatce obok studni na pustyni zabija duże, ciemne ćmy. Brzydzi się nimi, a tajemniczy biały słoń o ludzkich oczach obserwuje jego poczynania w milczeniu. Od tego momentu chłopca prześladują cienie jego skrzydlatych ofiar. Moment kulminacyjny, kiedy stado owadów osacza go i atakuje, to chwila załamania psychicznego pustelnika. Ostatnia scena, w której pozwala odlecieć pokiereszowanej ćmie, to symboliczne pojednanie się ze światem natury, pokuta i zrodzenie się szacunku do przyrody.

Warsaw Animation Film Festival 2021

Thin Ice (2020), francuska produkcja Pauline Epiard, Valentine Ventury, Tiphaine Burguburu, Clémentine Vasseur, Lisy Laîné, Élodie Laborde to parodia powstawania filmu przyrodniczego, a raczej popularnego filmu survivalowego. W tego typu produkcjach o wątpliwych walorach edukacyjnych, człowiek jawi się zawsze jako pan wszelkiego stworzenia. Jego antropocentryczna wizja świata zawsze musi wygrać z krainą przyrody. Liczy się tylko sensacyjny materiał i rosnący słupek oglądalności. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Romuald, cyniczny, przemądrzały, o rozbuchanym ego, to prezenter telewizyjny, który udaje się w miejsce siedlisk wymierającego gatunku ptaków. Tam w przeciągu kilku minut trwania filmu dokonuje niebywałego wprost spustoszenia, zabijając bezmyślnie gniazdujące ptaki i zaśmiecając środowisko naturalne. Zszokowany operator o imieniu Martin rejestruje kamerą „z ręki” jego poczynania.

Ujęcia są zresztą okolone ramką widoczną podczas pracy kamery, widzimy również włączone światełko REC. Dziennikarz traktuje go z góry, nie stara się nawet zapamiętać imienia swojego towarzysza. Romuald się jednak doigra – mający go dość, zniesmaczony i przerażony jego okrucieństwem Martin pozwala mu odpłynąć na rozpuszczającej się pod wpływem globalnego ocieplenia krze. Nie udziela mu pomocy, przypominając mu jego własne słowa, że w naturze wygrywa silniejszy, więc prezenter nie ma się czym przejmować.

Tegoroczne rozdanie Warsaw Animation Film Festival obfitowało jak widać w wiele interesujących „zielonych” animacji: dawały do myślenia, bawiły ucząc, pozwalały na refleksję na temat ludzkości i kondycji naszej planety. Twórcy oddawali głos zwierzętom, pozwalając nam spojrzeć na zaistniałą katastrofę ekologiczną z ich punktu widzenia. A jest to niezwykle cenna perspektywa.

➡️PRZECZYTAJ CZĘŚĆ 1 RELACJI⬅️

Relacja: Marta Chrzczanowicz – absolwentka filologii polskiej i antropozoologii na UW, zoopsycholożka, miłośniczka wszystkich zwierząt (zwłaszcza kotów), kinomanka, twórczyni blogów filmowych: „Filmowe zwierzęta – blog o postaciach zwierzęcych w kinie”, „Filmowe Koty – blog o kocich postaciach w kinie” oraz „Filmowe Psy – blog o psich postaciach w kinie, dostępnych na Facebooku, na których recenzuje filmy z perspektywy Animal Studies. W obszarze jej zainteresowania znajdują się sposoby przedstawiania zwierząt w filmie w perspektywie animal studies, ich symbolika, a także zachowanie na planie filmowym i dobrostan.

Piotr Czajkowski

🟧 Przeczytaj: Portret pamięciowy 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Relacja Julii
🟧 Przeczytaj: Wiedźmin: Zmora wilka – rośnie Uniwersum Wiedźmina
🟧 Przeczytaj: Stanisław Lem: portret filmowy

👉 Znajdź ciekawe wydarzenia kulturalne w naszej >>> wyszukiwarce imprez <<<

Udostępnij:


2021 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content