Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/08/Rene-Magritte-kochankowie_Easy-Resize.com_.jpg
    [1] => 640
    [2] => 482
    [3] => 
)
        

Chmury, fajki, czarny melonik i zielone jabłka – nawet zwyczajne, niczym niewyróżniające się przedmioty mogą stać się obiektami kultowymi. I to dzięki … malarstwu! Dowiódł tego jeden z najważniejszych europejskich artystów XX wieku, belgijski surrealista Rene Magritte. Jego obrazy rozpalają wyobraźnię po dziś dzień, stając się inspiracją dla coraz to nowych pokoleń plastyków, pisarzy, grafików, a także … agencji reklamowych. Nic dziwnego – dowcip, żart i ironia są nie tylko miłą dla oka rozrywką, ale przede wszystkim zachętą do szukania nowych tropów, rozwiązywania zagadek i podejmowania dialogu z widzem. Brzmi intrygująco, prawda? Przeczytaj nasz artykuł i odkryj wszystkie tajemnice mistrza autokreacji, suspensu i malarskich bon motów. Panie i Panowie – oto Rene Magritte!

Rene Magritte
Rene Magritte – fotografia w czarnym meloniku, 1965, fot. mat. prasowe

Pocztówka z dzieciństwa – śmierć matki i pierwsze zabawy słowem

Rene Magritte urodził się 21 listopada 1898 roku w Lessines w Belgii. Ojciec, Leopold Magritte, zajmował się handlem m.in. tekstyliami i oliwą, matka Regina, z domu Bertinchamps, była z zawodu modystką, która po urodzeniu synów zrezygnowała z pracy, aby zajmować się domem i opieką nad dziećmi. Spokojne i, pomimo licznych przeprowadzek, beztroskie dzieciństwo przerwała w 1912 roku rodzinna tragedia – samobójstwo matki. To traumatyczne doświadczenie wywarło olbrzymi wpływ nie tylko na życie, ale również na twórczość malarską młodego Magritte’a. Według legendy, był on świadkiem wyławiania z rzeki ciała rodzicielki. Ten widok, w szczególności twarz owinięta białą koszulą nocną, prześladował artystę przez całe życie. Można to zaobserwować w wielu pracach z końca lat 20., jak Temat główny, Prawo symetrii czy sławni Kochankowie, z motywem głów zasłoniętych cienkim, niemal przezroczystym materiałem.

Po śmierci matki, chłopcem zajmowały się niańki i babcia, a w czasie letnich ferii – również siostry ojca. To właśnie mąż jednej z nich, wuj Firmin, odkrył i rozwinął w młodym Magritcie inteligentne i specyficzne poczucie humoru dzięki zabawie zwanej „grą pomyłek”, polegającej na zmienianiu nazw przedmiotów i błędnym użyciu powszechnie znanych słów. Jakie były skutki tej niecodziennej rozrywki, widać doskonale w dojrzałej twórczości Magritte’a.

Rene Magritte
Rene Magritte, Kochankowie, 1928, MOMA

Usiłowanie niemożliwego – Bruksela, ślub i …Giorgio de Chirico

Spoglądając na pierwsze obrazy, stworzone podczas studiów na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Brukseli, niełatwo dostrzec ślady późniejszego geniuszu. Były to poprawne kompozycje geometryczne skoncentrowane wokół kobiecego ciała, powstałe w duchu kubizmu i futuryzmu. Słowem – nic specjalnego. Mieszczański ślub z Georgette Berger, praca w fabryce Peters-Lacroix na stanowisku projektanta tapet, projekty reklam dla domów mody – zwyczajne życie absolwenta uczelni artystycznej zmieniło jedno spotkanie. Widok reprodukcji Pieśni miłości Giorgia de Chirico, twórcy malarstwa metafizycznego, doprowadził Magritte’a … do płaczu. „To był jeden z najbardziej poruszających momentów w moim życiu: moje oczy po raz pierwszy zobaczyły myśl” – tajemnicze, pełne magicznej symboliki sceny z płócien włoskiego malarza przekonały artystę do obrania innej, odważniejszej ścieżki zawodowej. A gdzie można dokonać życiowej i artystycznej rewolucji, jak nie w Paryżu?

Spiskowiec wyobraźni – paryskie spotkania z wielką sztuką

W okresie trzyletniego pobytu we Francji (1927-1930), Magritte miał okazję dogłębnie poznać środowisko malarzy-surrealistów, z Salvadorem Dalim, Hansem Arpem i Jeanem Miro na czele. Mimo że uczestniczył w licznych spotkaniach malarskich, brał udział w dyskusjach i wystawach, to nie należał do lokalnej bohemy artystycznej. Choć chciał zmieniać świat, przełamywać tabu i przekształcać rzeczywistość, to nie pasował do paryskiego stylu życia – do bólu racjonalny i poukładany, z jedną żoną i staroświeckim garniturem, uprawiał malarstwo niemalże akademickie. Jednak za tą zwyczajnością krył się ogromny talent oraz nieograniczona wyobraźnia, przepełniona magią i łamiąca wszelkie tabu i konwenanse społeczne. Magritte wykorzystywał iluzję, by prowadzić odważną grę z widzem – zderza codzienność z nierealnością, umieszczając proste przedmioty, takie jak kamień, jabłko, jajko czy parasol, w nietypowej scenerii. Lubił również zmieniać nazwy przedmiotów, co doskonale prezentuje obraz Zdradliwość obrazów (1929). „Ta fajka nie jest fajką” – stale powtarzał, że obrazy nas oszukują. „Obraz fajki nie pozwala nam myśleć, że to jest fajka. Ona jest tylko przedstawieniem” – uważał, że tytuł obrazu nie służy jego identyfikacji. Wręcz przeciwnie – ma wprowadzać niepokój, zacierać ślady i zmuszać odbiorcę do wysiłku intelektualnego.

Rene Magritte
Rene Magritte, Zdradliwość obrazów, 1929, LACMA

Falowanie czy spadanie? Nowe wyzwania i powrót do korzeni

Styl malarza zmienia się diametralnie po II wojnie światowej. Dawna realistyczna konwencja odchodzi w zapomnienie, teraz uwaga skierowana jest w stronę impresjonizmu, a od 1948 roku – fowizmu. Ówczesne prace Magritte’a nawiązują do twórczości wielkich mistrzów z przełomu wieków – Auguste’a Renoira, a później również Henriego Matisse’a i Andre Deraina. Nowa stylistyka nie u wszystkich budzi entuzjazm – malarz nierzadko spotyka się z krytyką środowiska artystycznego, które nie widzi w ówczesnych pracach Magritte’a niczego nowatorskiego, a jedynie kalkę z cudzej twórczości. Z ram „złego malarstwa”, artysta zdoła się uwolnić dopiero w latach 50., wracając do dawnego stylu, chłodnego w formie, lecz pełnego wewnętrznego napięcia i ukrytego dramatyzmu. Do końca życia pozostaje mu chęć do zaskakiwania widza, wywracania ustalonego porządku i łączenie na płótnie skrajnych, nieprzystających do siebie rzeczywistości.

Rene Magritte
Golconde (Spadanie), Menil Collection, Houston, Texas

René Magritte zmarł 15 sierpnia 1967 roku, pozostawiając po sobie setki prac na stale zmieniających oblicze sztuki. Bez jego obrazów trudno wyobrazić sobie współczesną reklamę, pełną dwuznaczności, niedopowiedzeń i żonglerki słowno-obrazowej. Również postacie z pierwszych stron gazet ulegli magii sztuki Magritte’a – jednym z wielbicieli talentu Belga jest sam Paul McCartney! Dorobek artystyczny najsłynniejszego belgijskiego surrealisty został doceniony również na szczeblu państwowym – rząd Belgii, w hołdzie dla mistrza, umieścił jego wizerunek na banknocie o nominalne 500 franków belgijskich. A Ty? Dałeś się porwać surrealistycznemu nastrojowi belgijskiego geniusza malarstwa?

Izabela Frankowska – Historyczka sztuki, specjalizująca się w tematyce działalności artystycznej kobiet. Zawodowo zajmuje zarządzaniem treściami internetowymi dla branży lotniczej. Miłośniczka podwójnego espresso, literatury biograficznej i Rogera Federera.

Piotr Czajkowski

🟧 Przeczytaj: Hanna Rudzka-Cybisowa i rozkosz malowania
🟧 Przeczytaj: W drodze do ludzkiej duszy. Francisco Goya jako portrecista
🟧 Przeczytaj: Stanisław Szukalski – artysta o wolnym duchu i rogatym sercu

👉 Znajdź ciekawe wydarzenia kulturalne w naszej >>> wyszukiwarce imprez <<<

Udostępnij:


2021 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content