Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/07/Fragment-fotografii-grupowej-Komitetu-Paryskiego-z-1925-roku-na-zblizeniu-widoczna-Hanna-Rudzka-Cybis.jpg
    [1] => 474
    [2] => 600
    [3] => 
)
        

W ostatnich latach o polskich artystkach zrobiło się głośno. Zofia Stryjeńska, Olga Boznańska, Mela Muter, Anna Bilińska-Bohdanowiczowa czy Alicja Halicka – liczne publikacje, wystawy oraz wykłady przypominają sylwetki malarek, które nie tylko wpłynęły na rozwój sztuki w Polsce, ale również przyczyniły się do stworzenia nowej jakości artystycznej, ciepło przyjętej przez kolejne pokolenia twórców. Do tego zacnego grona bez wątpienia należy Hanna Rudzka-Cybisowa – jedna z najważniejszych przedstawicielek koloryzmu i pierwsza kobieta na stanowisku profesorskim w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W dniu 124 urodzin artystki, zapraszamy do lektury artykułu, który przywraca pamięć o pierwszej damie polskiego malarstwa.

Dzieciństwo i studia malarskie

Hanna Natalia Rudzka urodziła się 27 lipca 1897 roku w Mławie w zamożnej mieszczańskiej rodzinie. Od najmłodszych lat lubiła rysować. Matka, widząc u córki ponadprzeciętne zdolności plastyczne, posyła ją w wieku zaledwie 14 lat na prywatne lekcje rysunku do ucznia Wojciecha Gersona, malarza Władysława Barwickiego. Ojciec – właściciel przedsiębiorstwa zajmującego się sprzedażą maszyn rolniczych i węgla – nie kryje rozczarowania wyborem latorośli, bowiem pragnie, aby dziewczyna zajęła się prowadzeniem ksiąg finansowych w jego firmie. Na szczęście Hanna nie zmienia ścieżki zawodowej i dzielnie rozwija talent malarski.

W 1917 roku, po skończeniu lubelskiego gimnazjum filologicznego, wyjeżdża do Warszawy, gdzie rozpoczyna studia w Szkole Sztuk Pięknych w pracowni Miłosza Kotarbińskiego. Niestety, trudna sytuacja materialna sprawia, że musi zawiesić dalszą edukację. Dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu przez krewnego, dyrektora gdańskiego portu, po roku przerwy powraca na łono sztuki, ale już nie warszawskiej. W 1921 roku przenosi się do Krakowa, do pracowni Ignacego Pieńskowskiego, którą zmienia po dwóch latach, aby rozwijać się artystycznie u boku profesora Józefa Pankiewicza. Wtedy to poznaje swojego przyszłego męża, Jana Cybisa.

Hanna Rudzka-Cybisowa
Hanna Rudzka-Cybisowa, Portret literata Kornela Filipowicza, 1952, olej, płótno, nr inw. MZG-S-II-296, Muzeum Ziemi Lubuskiej

Hanna i Jan – niezwykły tandem artystyczny

Przyjaźń szybko przeradza się w głębsze uczucie „Ja jestem szczęśliwa, że mogę Ciebie kochać, że mogę czekać na nasze spotkanie” – notuje w liście do Jana 9 maja 1924 roku. Cybis „długie godziny wystawał pod domem”, przywołując imię swojej „Hanusieczki”. Dalsze, poważniejsze kroki były tylko kwestią czasu.

Informacja o ślubie artystów nie spotkała się z pozytywną reakcją rodziny. Ojciec Jana uważał, że syn nie dorósł jeszcze do małżeństwa. Również kuzyn Hanny stanowczo sprzeciwiał się tej decyzji, co dał wyraz… chowając metrykę urodzenia i chrztu. Sama Hanna długo zwlekała z przyjęciem oświadczyn, żyjąc w przeświadczeniu, iż całe życie poświęci wyłącznie sztuce. Ostatecznie ślub odbył się 22 lipca 1924 roku w krakowskim kościele świętego Floriana, zaś skromne wesele – w domu Jadwigi Siedleckiej, przyjaciółki panny Rudzkiej z czasów studenckich.

Aby malować dobre obrazy, czyli kapiści wyjeżdżają do Paryża

Dwa miesiące po ślubie artyści, jako członkowie Komitetu Paryskiego, wyjeżdżają do Paryża aby kontynuować poszukiwania artystyczne i otworzyć nowy rozdział w historii malarstwa. Razem z grupą dziewięciu uczniów Pankiewicza, do której należeli m.in. Józef Czapski, Artur Nacht-Samborski, Piotr Potworowski i Zygmunt Waliszewski, wynajmują wspólną pracownię przy Impasse du Rouet, stając się częścią polskiej cyganerii artystycznej.

Trzymiesięczne studia paryskie, ostatecznie przerodziły się w siedmioletni pobyt, wypełniony intensywną pracą twórczą, licznymi plenerami malarskimi na południu Francji oraz … walką o byt. Trudy codziennego życia na obczyźnie szczególnie odczuła Hanna, podejmując nisko płatne prace zarobkowe, jak kopiowanie obrazów, wykonywanie projektów haftów czy wzorów na sukniach. Zdobywanie pieniędzy na chleb spowodowało, że nie brała udziału w pierwszych sukcesach artystycznych kapistów. Pozostając w cieniu swoich kolegów, była nie tylko niezauważana, ale wręcz lekceważona przez francuskich krytyków, przypinających jej krzywdzącą łatkę „żony Cybisa”, której pozbyła się dopiero po powrocie do kraju.

Hanna Rudzka-Cybisowa
Hanna Rudzka – Cybisowa, Kościół Mariacki w Krakowie, 1936, Muzeum Narodowe

Co to za rozkosz jest malować! – pierwsze sukcesy artystyczne i dalszy rozwój artystyczny

Przyjazd do Polski w 1931 roku okazał się dobrą decyzją. Instytut Propagandy Sztuki, Pałac Sztuki, warszawski Klub Artystyczny – twórczość malarki zyskiwała coraz większe uznanie. Wystawione prace ujawniały dojrzałość artystyczną i niezwykłą świadomość malarską. Ponadprzeciętna wrażliwość kolorystyczna, w połączeniu z żywiołowym temperamentem i dyscypliną twórczą, pozwoliła na konsekwentny rozwój artystyczny. Charakterystyczne „gry barwne” docenił paryski krytyk Franciszek Biedart, który w 1935 roku pisał: „Mam ogromną wiarę w panią Cybis i zapowiadam jej ogromną przyszłość. Ja ją uważam za malarza z bożej łaski, co się tyczy kobiet malarek, nie widzę w Polsce żadnej artystki, która by mogła Jej dorównać talentem”.

Od tradycji postimpresjonistycznej, pełnej rozwibrowanych drobnych pociągnięć pędzla i żywej kolorystyki wywołującej radosny nastrój, po intymne i refleksyjne motywy, zmierzające do wyraźnego uproszczenia formy na poczet bardziej stonowanych barw – śledząc twórczość Rudzkiej-Cybisowej można zaobserwować wyraźne dążenia do stworzenia własnego stylu, oderwanego od dogmatów koloryzmu. W latach trzydziestych artystka buduje obrazy na zasadzie zderzeń kontrastowych lub – odwrotnie – wzajemnego dopełniania się kolorów. Wysublimowane tony i plamy barwne są widoczne w licznych motywach pejzażowych i martwych naturach. Każdy z jej obrazów utkany jest z migotliwej kolorystycznej materii, która wprowadza poetycki nastrój nawet do zwykłej, nieco banalnej codzienności. Niestety, wybuch II wojny światowej wstrzymuje dalszy rozwój artystyczny i przerywa dobrą passę malarską. Jest również brzemienny w skutkach dla małżeństwa malarki, które wkrótce przestaje istnieć.

Hanna Rudzka-Cybisowa
Hanna Rudzka – Cybisowa, Kwiaty w wysokim szkle, 1936, Muzeum Narodowe

Czułość oka i serca – okupacja i powojenna kariera zawodowa

Lata wojenne Rudzka-Cybisowa spędziła w Krakowie, gdzie dała się poznać jako sprawny organizator życia konspiracyjnego. Wspólnie z inną artystką-malarką, Bronisławą Orkanową-Smreczyńską, zainicjowała Samopomoc Koleżeńską, która niosła pomoc ludziom prześladowanym przez okupanta. Od razu po wojnie włącza się odbudowę krakowskiego środowiska artystycznego, współtworząc Związek Polskich Artystów Plastyków. W tym czasie zostaje powołana na stanowisko profesora malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych, stając się tym samym pierwszą kobietą piastującą tak wysokie stanowisko w historii tej konserwatywnej krakowskiej uczelni. W swojej pracy pedagogicznej skupia się przede wszystkim na propagowaniu koloryzmu w malarstwie, równocześnie doceniając poszukiwanie własnych środków wyrazu artystycznego. „Profesor Hanna Rudzka-Cybisowa zawsze doceniała sztukę o innych założeniach, jeśli była ona poważna w swej realizacji. Chwaliła swych studentów, gdy podążali własną drogą. Pani Profesor była niezmiernie fascynującym nauczycielem, stwarzającym niepowtarzalną atmosferę” – tak o artystce wypowiadał się Leszek Dutka, krakowski malarz, ceramik i późniejszy założyciel fundacji jej imienia.

Wykłady na uczelni bezproblemowo łączyła z działalnością artystyczną – regularnie wystawiała swoje prace w kraju i za granicą, m.in. w Austrii, Szwajcarii i Francji, zdobywając tak ważne nagrody, jak Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (1964r.) czy II Grand Prix International d’Art Contemporain w Monte Carlo (1966r.). W tym czasie zyskuje sławę jako doskonała portrecistka, potrafiąca uchwycić indywidualną aurę psychiczną modeli przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich walorów czysto plastycznych. Za przykład niech posłuży niezwykle udany wizerunek przyjaciela artystki, literata Kornela Filipowicza z 1952 roku, znajdujący się obecnie w Muzeum Ziemi Lubuskiej.

Hanna Rudzka-Cybisowa
Hanna Rudzka-Cybisowa, Lanckorona, 1965, Muzeum Narodowe

Ostatnie lata życia

W ostatnich dziesięciu latach życia malarstwo Rudzkiej-Cybisowej ulega pewnym przemianom – malarka zaczyna stosować szerszą, bardziej swobodną plamę barwną i śmielsze pociągnięcia pędzla. Wprowadza również do palety czernie i brązy, dzieląc płótna na bardziej wyraziste strefy barwne. Te zmiany są spowodowane zarówno pogarszającym się wzrokiem, jak i użyciem farb akrylowych, wymagających szybszej decyzji, silniejszych kontrastów walorowych i stosowania ciemniejszych barw. Pomimo licznych chorób i zmęczenia, nie rezygnuje z udziału w życiu publicznym. Oficjalnie popiera działania opozycji demokratycznej, której ofiarowuje kilka swoich prac w ramach aukcji dzieł sztuki wspierających fundusz „Solidarności”.

Artystka umiera 3 lutego w 1988 roku w wieku 91 lat. Zostaje pochowana na Cmentarzu Rakowickiem w Krakowie. W ostatniej drodze towarzyszą jej przyjaciele, uczniowie oraz wielbiciele jej radosnej, pełnej wewnętrznego blasku sztuki.

Po ponad trzydziestu latach od śmierci, pamięć o Hannie Rudzkiej-Cybisowej nie wygasa, choć tli się jedynie u historyków sztuki i osób zainteresowanych artystycznymi dokonaniami polskich malarek. Mamy nadzieję, że ten artykuł, choć w niewielkim stopniu, przyczyni się do rozpowszechnienia wiedzy o jednej z najwybitniejszych kobiet-malarek w polskiej sztuce.

Izabela Frankowska – Historyczka sztuki, specjalizująca się w tematyce działalności artystycznej kobiet. Zawodowo zajmuje zarządzaniem treściami internetowymi dla branży lotniczej. Miłośniczka podwójnego espresso, literatury biograficznej i Rogera Federera.

Zdjęcie otwierające to fragment fotografii grupowej Komitetu Paryskiego z 1925 roku, na zbliżeniu widoczna Hanna Rudzka-Cybis

 

Piotr Czajkowski

🟧 Przeczytaj: Amy Winehouse jaką zapamiętaliśmy
🟧 Przeczytaj: Barbara Hepworth – pierwsza dama brytyjskiej rzeźby
🟧 Przeczytaj: Wróg doskonały – film, który musisz zobaczyć!

Udostępnij:


2022 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.