Rogue Sun powraca z drugim tomem, który jeszcze mocniej eksperymentuje zarówno z historią, jak i formą komiksu. Twórcy stawiają na widowiskowe starcia, rodzinne konflikty oraz zabawę sposobem prowadzenia narracji, momentami wręcz łamiąc zasady samego medium. Choć nie wszystkie pomysły działają równie dobrze, komiks potrafi zaskoczyć kreatywnością i dostarczyć kilka naprawdę świetnych momentów – szczególnie w znakomitym otwierającym rozdziale.
Rogue Sun Tom 2 – o czym jest?
Tom drugi komiksu Rogue Sun kontynuuje historię Dylana Siegela. Tym razem tracimy wątek rodem z Cyberpunka 2077, czyli relację głównego bohatera z głosem w jego głowie. W zamian otrzymujemy dużo różnorodności – wiele ciekawych postaci, w tym antagonistów, wiele historii oraz wiele sposobów ukazania fabuły.
Poprzedni tom bardziej koncentrował się na relacji Dylana z ojcem. Tym razem jest mniej o relacji ojciec–syn, choć wątek ten nadal pozostaje widoczny, szczególnie w motywacjach i działaniach głównego bohatera. Poznajemy też fragmenty historii postaci Rogue Suna, co rozszerza całe uniwersum, ale także pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego dane wydarzenia mają miejsce. O rodzinie jest tu jednak nadal całkiem dużo. Dylan zostaje poddany intensywnemu szkoleniu – wykonuje wymagające ćwiczenia treningowe oraz uczy się matematyki podczas korepetycji udzielanych przez jego przyrodnią siostrę.

Scenariusz: Ryan Parrott
Wątek rodzinny przenosi nas do kolejnej istotnej kwestii poruszanej przez komiks. Duża część historii została poświęcona trudom łączenia życia superbohaterskiego ze zwyczajnym, w którym nikt nie zna prawdziwej tożsamości Dylana. Motyw ten przypomina historię Petera Parkera ukrywającego fakt, że jest Spider-Manem. Momentami wypada to dość schematycznie – Dylan znika, a wtedy pojawia się Rogue Sun – ale mimo to czyta się to dobrze i z zainteresowaniem.
Wątek genezy postaci Rogue Suna został przedstawiony w ciekawy sposób. Sam pomarańczowy bohater walczący mieczem prezentuje się bardzo intrygująco. Nie jest to jednak jedyny moment, gdy któraś z postaci wykorzystuje w walce miecz. Tym razem również główny antagonista, Hellbent, posługuje się tą bronią, co nadaje starciom naprawdę epicki charakter.
Rogue Sun Tom 2 – warstwa graficzna
Rogue Sun to komiks, który prezentuje się bardzo dobrze pod względem wizualnym. Znajduje się w nim wiele elementów wykonanych co najmniej bardzo solidnie. Kreska rysownika jest estetyczna i przyjemna dla oka, choć nie ona stanowi najbardziej wyjątkowy aspekt oprawy graficznej. Znacznie bardziej uwagę przyciągają kolorystyka oraz gra światłem. Autor często wykorzystuje wyraziste, mocno nasycone kolory, co dobrze współgra z charakterem głównego bohatera. Czuć jednak odpowiedni balans – barwy nie są ani przesadnie jaskrawe i pstrokate, ani zbyt ciemne czy wyblakłe. Twórcy umiejętnie poruszają się po cienkiej granicy, ani razu nie popadając w przesadę w żadną stronę.

Rysunki: Abel, Marco Renna, Zé Carlos
Wyraźnie wyróżnia się także zabawa formą. Komiks prezentuje wiele charakterystycznych dla gatunku sposobów ukazywania wydarzeń. Jedne są bardziej widowiskowe, inne subtelniejsze, ale niemal wszystkie dodają coś do historii lub po prostu świetnie wyglądają. Można dostrzec chociażby plansze, na których ilustracje ukazano poziomo, przez co czytelnik musi obrócić komiks o 90 stopni. Takie momenty działają bardzo mocno pod względem wizualnym. Przejście od standardowego śledzenia kolejnych dymków do oglądania szerokich, panoramicznych kadrów sprawia, że ilustracje dosłownie uderzają swoją skalą i dynamiką.
Pojawiają się też prostsze, mniej spektakularne zabiegi, które również wypadają bardzo dobrze. Mowa chociażby o scenach, w których mroczny antagonista otrzymuje charakterystyczne dymki dialogowe – na przykład czarne zamiast klasycznych białych. To prosty detal, ale skutecznie wyróżnia postać i działa na czytelnika często nawet podświadomie, budując odpowiedni klimat i podkreślając obecność zagrożenia.
Opinia o komiksie
Tom drugi komiksu Rogue Sun jest ciekawy i raczej udany, choć mam wrażenie, że jego największe zalety są jednocześnie jego największymi problemami. Wątek łączenia życia prywatnego z superbohaterskim momentami wypada naprawdę dobrze – pojawiają się ciekawe rozmowy oraz pewne dylematy bohatera. Jednocześnie czuć jednak pewną prostotę tego motywu, która chwilami zbyt mocno spowalnia tempo akcji. Osobiście szkoda mi również, że wyciszono jeden z bardziej interesujących elementów związanych z ojcem głównego bohatera. W poprzednim tomie był on zarysowany bardzo ciekawie i tutaj momentami odczuwałem jego brak.
Drugim problematycznym elementem jest aspekt, który wcześniej najbardziej wychwalałem, czyli warstwa graficzna i zabawa formą. Rysownik bardzo wyraźnie eksperymentuje ze sposobem prowadzenia komiksu. O ile pojedyncze pomysły wyglądają atrakcyjnie, o tyle całość nie zawsze działa już równie dobrze. Komiks zawiera ogrom różnorodnych rozwiązań, które momentami mogą wywoływać w czytelniku poczucie zmieszania.
Sama historia zaczyna się jednak od rozdziału wręcz genialnego. Otrzymujemy pewnego rodzaju grę, w której czytelnik decyduje, co ma zrobić główny bohater, przechodząc na wskazane strony i wybierając własną ścieżkę wydarzeń. To znany motyw, ale twórcy wykorzystali go w bardzo pomysłowy sposób. Genialnie wypada szczególnie moment, w którym, aby kontynuować historię, trzeba świadomie złamać zasady samej gry. Było to naprawdę zaskakujące i jednocześnie bardzo satysfakcjonujące rozwiązanie.
Problem polega jednak na tym, że jest to jedynie jeden rozdział z wielu. Kolejne części praktycznie nie wracają do tej metody prowadzenia narracji. Samo w sobie nie byłoby to jeszcze wadą, gdyby nie fakt, że na przestrzeni całego albumu twórcy nieustannie sięgają po inne eksperymenty formalne. W efekcie komiks momentami sprawia wrażenie niespójnego. Pod koniec miałem odczucie, że autor próbował złapać zbyt wiele srok za ogon jednocześnie, co doprowadziło do pewnego chaosu.
W ogólnym rozrachunku jest to jednak dobry komiks. Już sam pierwszy rozdział wypada znakomicie i choćby dla niego warto zapoznać się z tą pozycją.
Rogue Sun. Tom 2: Hellbent – informacje o komiksie:
- Tytuł oryginalny: Rogue Sun, Vol. 2: Hellbent
- Scenariusz: Ryan Parrott
- Rysunki: Abel, Marco Renna, Zé Carlos
- Kolory: Natalia Marques, Raúl Angulo
- Wydawnictwo polskie: Non Stop Comics
- Rok wydania w Polsce: 2025
- Liczba stron: 160
Opinia: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński
Przeczytaj również: Rogue Sun Tom 1- recenzja komiksu.
Przeczytaj również: W0rldtr33, Tom 1 – recenzja
Przeczytaj również: Zapomniany horyzont – recenzja książki postapo
Przeczytaj również: Mentalność zwycięzcy – recenzja
Przeczytaj również: Psychocybernetyka. Zasady kreatywnego życia
Przeczytaj również: Sami Tom 8 – Piękny i groźny oniryzm

