Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2026/03/rogue-sun-opinia-recenzja.jpg
    [1] => 350
    [2] => 465
    [3] => 
)
        

Co by było, gdybyś nagle dowiedział się, że twój znienawidzony ojciec był superbohaterem – a jego miejsce właśnie przypadło tobie? Taki punkt wyjścia ma historia Dylana Siegela, zbuntowanego nastolatka, który zamiast spokojnego życia dostaje w spadku potężną moc i… ducha ojca komentującego każdy jego krok. Rogue Sun próbuje połączyć klasyczny komiks superbohaterski z opowieścią o gniewie, rodzinnych ranach i trudnym dojrzewaniu.

Rogue Sun – historia

Dylan Siegel jest nastolatkiem uczęszczającym do liceum. Charakteryzuje go pewien bunt – o wiele prędzej nazwiemy go niegrzecznym aniżeli wzorem do naśladowania. W szkole prześladuje pilnego ucznia, a jego doświadczenia romantyczne także budzą wątpliwości w kontekście jego moralności. Dylan jest do tego stopnia przyzwyczajony do swoich wybryków, że gdy w jego domu pojawia się prawnik, z pełnym spokojem pyta, co tym razem takiego zrobił. Okazuje się jednak, że mężczyzna ma mu do przekazania zupełnie inną wiadomość.

rogue sun opinia recenzja
Ryan Parrott: Rogue Sun, Tom 1

Ojciec Dylana zmarł, a prawnik przyszedł zaprosić go na czytanie testamentu. Choć mogłoby się wydawać, że młodzieniec zareaguje płaczem, ten wręcz jest z tego zadowolony i oznajmia, że ma nadzieję, że jego ojciec zmarł bolesną śmiercią. Brzmi to zaskakująco, ale jednocześnie już na pierwszych stronach mocno pogłębia postać Dylana i tłumaczy część jego zachowań. Jego ojciec bowiem opuścił jego i matkę, gdy Dylan był jeszcze bardzo młody. To sprawiło, że chłopak poczuł nienawiść do ojca – oraz niestety do wielu ludzi wokół siebie.

Dylan udaje się na czytanie testamentu. Nie dziedziczy bogactwa ojca, lecz coś znacznie ważniejszego – kamień, który zamienia go w superbohatera. Takiego samego jak jego ojciec, który zmarł, walcząc o sprawiedliwość na świecie. To właśnie z tego powodu porzucił rodzinę, czego Dylan do tej pory nie wiedział.

W ten sposób główny bohater odziedzicza wyjątkowe umiejętności. Szybko pojmuje, że teraz to on będzie musiał bronić miasta przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Okazuje się jednak, że wraz z supermocami Dylan zyskał coś jeszcze – gdy tylko przemienia się w superbohatera, zaczyna widzieć i słyszeć swojego ojca, którego przecież tak bardzo nienawidził. Razem muszą pokonać przeciwności losu i nauczyć się dwóch rzeczy – bycia superbohaterem oraz tego, jak ze sobą wytrzymać i w pewien sposób współpracować.

Rogue Sun – warstwa graficzna

Rogue Sun jest komiksem bardzo atrakcyjnym pod kątem graficznym. Można wyróżnić w nim kilka elementów odróżniających go od innych historii superbohaterskich.

Kreska jest bardzo efektowna. Rysownik dobrze wie, kiedy na kadrze ukazać więcej szczegółów, a kiedy może pozwolić sobie na ich ograniczenie, nic na tym nie tracąc. Sprawia to, że kluczowe elementy wyglądają na szczególnie dopracowane. Lokacje są klimatyczne oraz wyraźne – czytelnik nie gubi się w przestrzeni i dobrze rozumie, gdzie aktualnie rozgrywa się akcja. Dbałość o szczegóły widać także przy kreacji bohaterów i ich strojów. Wyglądają one bardzo dobrze – potwory są mroczne, superbohaterowie silni i zwinni, a stroje poszczególnych postaci przywodzą na myśl kostiumy z wysokobudżetowych produkcji kinowych.

 

Rogue Sun jest historią z uniwersum Massive-Verse, które w Polsce wydaje wydawnictwo Non Stop Comics. Seria ta charakteryzuje się komiksami o mocno nasyconych, jaskrawych kolorach, zwłaszcza w momentach, gdy na kadrach pojawiają się superbohaterowie. Okładka tego tomu również sugerowała podobną stylistykę. Ku mojemu zdziwieniu środek prezentuje się jednak nieco inaczej. Kadry są dość ciemne, a momentami wręcz wyblakłe. Sceny walki faktycznie zyskują większą witalność kolorystyczną, jednak mam wrażenie, że pod tym względem potencjał i charakterystyczny styl serii nie został w pełni wykorzystany. Jest to pewien niedosyt, choć z pewnością wielu czytelników będzie preferować bardziej stonowaną kolorystykę zamiast wybuchowo żywych barw, jakie można było zobaczyć chociażby w komiksie Radiant Black.

Opinia o komiksie

Rogue Sun to porządna pozycja dla fanów komiksów superbohaterskich. Nie jest przy tym banalna, co często zdarza się w przypadku tego gatunku. Główny bohater jest trudną postacią, a jego przemiana została przedstawiona w ciekawy i nieoczywisty sposób.

Szczególnie dobrze wypada relacja Dylana z jego ojcem. Dylan wydaje się go nienawidzić, a jednocześnie jest na niego w pewien sposób skazany. Da się jednak wyczuć także pewne przywiązanie głównego bohatera do ojca, mimo że nie było go przez większość jego życia. Dynamika ich relacji jest interesująca – momentami miałem wrażenie, jakbym doświadczał czegoś podobnego do relacji bohatera z Johnnym Silverhandem w grze Cyberpunk 2077 od CD Projekt Red. Tam zostało to pokazane znakomicie i tutaj również wypada bardzo przekonująco.

Nie jest to jednak komiks idealny. Dialogi potrafią być momentami dość słabe i nienaturalne, a niektóre wydarzenia fabularne zostały przedstawione w dużym skrócie. Główny bohater zaskakująco spokojnie przyjmuje fakt, że staje się superbohaterem. Gdy Spider-Man dowiedział się o swoich supermocach, był wyraźnie podekscytowany. Dylan sprawia natomiast wrażenie, jakby nie robiło to na nim większego wrażenia, a jednocześnie niemal od razu deklaruje, że zajmie miejsce ojca w kontekście ochrony miasta. Podobnych momentów jest w komiksie więcej. Wydaje się, że wynika to z liczby wydarzeń, które autor starał się skumulować w jednym tomie. Z tego powodu na stronach pojawia się sporo nachodzących na siebie kadrów. Z drugiej strony czytelnik otrzymuje dzięki temu dużą liczbę wydarzeń i dynamiczną akcję, co niewątpliwie jest zaletą tej historii.

W ogólnym rozrachunku Rogue Sun to dobry komiks, po który warto sięgnąć, jeśli jesteśmy sympatykami tego gatunku.

Rogue Sun – informacje o komiksie

  • Tytuł: Rogue Sun. Tom 1: Kataklizm
  • Scenariusz: Ryan Parrott
  • Rysunki: Abel, Simone Ragazzoni, Francesco Mortarino
  • Uniwersum: Massive-Verse
  • Tłumaczenie: Anna Sznajder
  • Liczba stron: 168
  • Oprawa: miękka
  • Rok wydania w Polsce: 2024
  • Wydawnictwo: Non Stop Comics

Opinia: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Wydawnictwo Nagle!

Przeczytaj również:  W0rldtr33, Tom 2 – recenzja
Przeczytaj również:  W0rldtr33, Tom 1 – recenzja
Przeczytaj również:  Zapomniany horyzont – recenzja książki postapo
Przeczytaj również:  Mentalność zwycięzcy – recenzja
Przeczytaj również:  Psychocybernetyka. Zasady kreatywnego życia
 Przeczytaj również:  Sami Tom 8 – Piękny i groźny oniryzm

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści