Mam dość literatury podobnej do It Ends With Us i nie boję się powiedzieć tego głośno. Od kiedy pamiętam, męczyły mnie tandetne, plecione na siłę historyjki romantyzujące wszystko, co w rzeczywistości kobietom niepotrzebne – alarmujące relacje, pogoń za wymykającą się z rąk doskonałością, pozy cierpiętnicy, zmanipulowanej owieczki i świętej, znoszącej każdą ujmę. Z zaciekawieniem (i lekkim wstydem wywołanym niepopularną opinią) śledziłam za to opowieści nietypowe, kontrowersyjne, a także te budzące grozę i obrzydzenie.
Zaczęłam zastanawiać się – czy kobietę w popkulturze można opisać inaczej niż jako postać balansującą na pograniczu zalotnicy i bohaterki prowadzącej ludzi ku zwycięstwu? W ciągu wielu lat mojej czytelniczej przygody natknęłam się na książki, w których losy bohaterek przenikały mnie do szpiku kości, sprawiając, że moje spojrzenie na świat stawało się szersze i czystsze, zupełnie jakbym przetarła okulary. Dziś chcę podzielić się z wami krótkim, subiektywnym zestawieniem najlepszych książek przedstawiających kobiecy punkt widzenia na otaczający nas świat. Bez lukru, bez czerwonych goździków – wyłącznie dobra literatura!
Strega – kobiecość mistyczna
Rafa ma dziewiętnaście lat i absolutny brak planów na przyszłość. Wydaje się, że w życiu zawiodło ją już wszystko, gdy trafia na nietypową ofertę pracy w położonym na odludziu pensjonacie. Jej zadania w hotelu Olympic są proste – sprzątanie, przygotowywanie posiłków, dbanie o budynek. Otaczają ją kobiety podobne do niej, razem śpią, palą papierosy, a czasami nawet rozmawiają o zostawionym za sobą życiu. Jedyną niepokojącą rzeczą jest to, że hotel na co dzień stoi zupełnie pusty, a jedna z jej koleżanek znika w tajemniczych okolicznościach.
Strega pachnie jodłowym lasem, ziołami hodowanymi w ogrodzie i narastającym, konsekwentnym strachem w sercu głównej bohaterki. Sama Rafa to postać niezwykle złożona – przepełniona nadzieją, ale także poczuciem niesprawiedliwości wobec otaczającego ją świata. Jej przemyślenia uzupełniają kojące opisy monumentalnej, górskiej przyrody.
Mleczarz – kobiecość zagrożona
Moda na książki o Irlandii w ostatnich latach rozwinęła się niemal tak mocno, jak kiedyś trend na skandynawskie kryminały. Na półkach księgarń pojawiły się mocne tytuły, takie jak Najlepsi katolicy pod słońcem. Pożegnanie Irlandczyków z Kościołem czy Przez błękitne pola, ale nawet one nie zaspokoiły czytelniczego głodu.
Mleczarz, dzieło irlandzkiej pisarki Anny Burns, to opowieść nie tylko o tej pięknej wyspie i podzielonym narodzie, ale także o zwykłej dziewczynie, którą mogłaby być każda z nas. Bezimienna młoda kobieta zostaje oskarżona o romans z podejrzanym mężczyzną – tytułowym mleczarzem. Społeczność miasteczka zaczyna tworzyć na temat rzekomej relacji niewiarygodne plotki, a konserwatyzm obyczajowy nie pozwala spuścić oczu z odstającej od ogółu osiemnastolatki. W tle rozgrywa się konflikt ogarniający całą Irlandię Północną.
Nikt nie jest bezpieczny, a tym bardziej dziewczyna, która najbardziej na świecie pragnie jedynie spokoju. Mleczarz to doskonała opowieść o podwójnych standardach, zamkniętych kręgach towarzyskich oraz kobiecości ograniczonej do dwóch ról społecznych – wiernej żony i oddanej matki.
Wściekłe suki – kobiecość niechciana
„Meksyk to olbrzymi potwór, który pożera kobiety” – tak o swojej ojczyźnie mówi Dahlia de la Cerda, autorka książki Wściekłe suki. Wszechobecna bieda, społeczne nierówności oraz czyhające w mroku zagrożenie są składowymi tego monstrum.
De la Cerda, za pomocą trzynastu monologów bohaterek, opisuje nie tylko problemy społeczne Meksyku, ale także indywidualne zmartwienia i dramaty towarzyszące kobietom w jej opowieściach. W książce jest miejsce na skrajną brutalność, cierpienie, a nawet na statystyki dotyczące morderstw ze szczególnym okrucieństwem. Kobiety nie są w żaden sposób chronione, ale nie czekają, aż sprawiedliwość wymierzy się sama. Chwytają za broń, próbując odzyskać choć odrobinę godności i człowieczeństwa.
Przejmujący zapis życia w wyjątkowo nieprzyjaznym państwie wzbudza w nas, czytelniczkach z Europy, trudny do wytłumaczenia dygot.
Na pozór takie zestawienie może budzić wątpliwości – to trzy skrajnie różne książki, trzy autorki z odmiennymi doświadczeniami i trzy odcienie kobiecości, których w żaden sposób nie da się pogodzić. Ja jednak dostrzegam między nimi jeden szczególny związek – w dowolnej chwili możemy stać się każdą z bohaterek.
W ciągu naszego życia wpadamy w skrajne emocje, czujemy zagubienie, by potem odnaleźć w mrocznym tunelu światełko nadziei. Może nie trafimy do upiornego hotelu, nie zamieszkamy na terenach objętych konfliktem ani nie będziemy musiały chwytać za kij bejsbolowy owinięty drutem kolczastym, ale z pewnością doświadczymy uczuć, które nosiły w sobie te literackie postacie.
Z okazji naszego święta życzę wszystkim kobietom nieustającej ciekawości w poznawaniu świata i literatury – niezależnie od tego, jaką ścieżką w życiu podążają!
Opinia: Aleksandra Murat
Zdjęcia: materiały prasowe
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne teksty!
Przeczytaj również: Młócka. Reportaże o pracy przyszłości – recenzja.
Przeczytaj również: Ostatni proces, Tobias Buck – recenzja książki wydawnictwa Czarne
Przeczytaj również: Konsulat, Stalowy szept – recenzja książki
Przeczytaj również: „Kocina. Zapiski z doliny” uznane komiksem roku 2025
Przeczytaj również: Adam Bujak, Pamięć Warszawy – recenzja. Trudna historia stolicy
Przeczytaj również: “Gra kłamstw” Ruth Ware – recenzja książki
Przeczytaj również: Opowieści z Dawnych Dni, czyli Silmarillion raz jeszcze – recenzja | Wydawnictwo Zysk
Nic dla Ciebie? Wybierz, co chcesz przeczytać!
✨ recenzje książek
✨ recenzje filmów
✨ recenzje płyt
✨ relacje ze spektakli teatralnych
✨ artykuły o sztuce
✨ recenzje komiksów
✨ nowinki technologiczne
Ucz się z nami! Poczytaj o kulturze w obcym języku:
✨ angielski
✨ francuski
✨ niemiecki
✨ ukraiński

