Czy można skazać człowieka po 75 latach od czasu jego zbrodni? Czy 93-letni starzec na wózku inwalidzkim powinien odpowiadać za czyny, których dokonał, gdy miał 17 lat? Te i podobne rozważania moralne porusza książka Ostatni proces Tobiasa Bucka.
Ostatni proces – O czym jest?
Książka Ostatni proces porusza problem skazywania niemieckich żołnierzy za czyny popełnione w trakcie II wojny światowej. Całość przedstawiona jest z różnych perspektyw – prawnej, społecznej, historycznej oraz osobistej – zarówno członków rodzin sądzonych, jak i ich ofiar. To sprawia, że reportaż Tobiasa Bucka zyskuje na autentyczności.

Tobias Buck: Ostatni proces
Na przestrzeni książki poznajemy historię Bruno Deya – 93-letniego mężczyzny, który jeszcze w wieku nastoletnim trafił do SS. Książka zaczyna się od relacji z jego procesu – wyraźnie spóźnionego o jakieś 75 lat. Okładka przedstawia właśnie to wydarzenie – proces, na którym Dey zasłania twarz czerwoną teczką. Autor przedstawia perspektywę sędzi, prokuratora oraz Efraima Zuroffa, czyli słynnego historyka zwanego „łowcą nazistów”. Całość wzbogacona jest o historię skazanego. Poznajemy jego młodość, potencjalne przyczyny wstąpienia do SS oraz późniejsze konsekwencje tego wyboru.
Czytelnik szybko przekonuje się, że książka ta nie jest jednoliniową historią, lecz próbą rozłożenia na czynniki pierwsze bardzo złożonego i trudnego tematu. Mało co jest tu czarno-białe, co stanowi niepopularną narrację w tym obszarze. Wydaje się jednak, że to działa, bowiem niezależnie od przyjętej perspektywy na starcie lektury książka potrafi przedstawić różne stanowiska w sposób rzetelny i nieoceniający.
Choć głównym wątkiem książki jest proces Deya, poruszonych zostaje w niej wiele innych zagadnień. Autor analizuje chociażby systemową porażkę powojennych Niemiec w ściganiu nazistów. Czytelnik dostrzega liczne absurdy i patologie niemieckiego sądownictwa, co jest jednocześnie ciekawe i bardzo przykre. Przytoczone są konkretne statystyki, które dobrze obrazują skalę tych nieścisłości.
Innym interesującym fragmentem jest osobiste śledztwo autora dotyczące jego dziadka, Ruperta Bucka. Odkrywa on jego wczesne członkostwo w NSDAP i SS. Tobias Buck analizuje w ten sposób powojenne milczenie niemieckich rodzin. Po raz kolejny jest to przykład sytuacji, w której autor, przedstawiając konkretne wydarzenia, podejmuje trudne i skomplikowane zagadnienia moralno-historyczno-społeczne, skłaniające do własnych refleksji.
Zdecydowanie jednym z najmocniejszych wątków Ostatniego procesu są fragmenty poświęcone wspomnieniom osób ocalałych, które przebywały w Stutthofie, gdzie pracował Dey. Wstrząsające relacje o głodzie i egzekucjach dokładają kolejną perspektywę do dyskusji o świadomości niemieckich żołnierzy dotyczącej masowych mordów, co jest szczególnie istotne w kontekście procesu oskarżonego. Autor zapisuje te fragmenty z dużym wyczuciem – cytuje obszerne fragmenty zeznań Marka Dunin-Wąsowicza czy Rosy Bloch, pozwalając tym historiom wybrzmieć w pełni, bez zbędnego komentarza.
Recenzja książki – czy warto czytać?
Ostatni proces to książka zaskakująca. Potrafi być trudna do czytania, bo porusza trudne tematy oraz skłania do przemyśleń. Przemyśleń, które nie są zwykłym filozofowaniem, lecz raczej dotykaniem kwestii drażliwych i nieprzyjemnych. Ta trudność w odbiorze jest jednak sporym atutem książki. Nie jest to zwykły reportaż, lecz historia o naturze – ludzkiej oraz tych, których wielu nie chciałoby nazwać ludźmi.
Oprócz warstwy merytorycznej warto zwrócić uwagę na warstwę techniczną. Książka ta została napisana naprawdę dobrze – język jest szczegółowy, momentami opisowy, ale jednocześnie zrozumiały. Czyta się ją płynnie, co w przypadku reportaży nie zawsze jest oczywiste. Zostało to osiągnięte także dzięki mniej oczywistym zabiegom narracyjnym. Autor często wplata własne przemyślenia, wspomnienia z młodości oraz wyniki prywatnego śledztwa dotyczącego przeszłości swojego dziadka. Choć dla wielu czytelników taki zabieg może być kontrowersyjny, odbierając książce pewien poziom obiektywności, osobiście nie przeszkadzało mi to w odbiorze. Nie było to nachalne, a raczej skłaniające do osobistych refleksji.
Interesującym i dobrze wypadającym – choć w gruncie rzeczy prostym – zabiegiem jest także dbałość o szczegóły. Autor zręcznie opisuje miejsca i panujące w nich atmosfery. Buck z dużą precyzją oddaje wygląd sali sądowej w Hamburgu, gesty oskarżonego czy detale z domu swoich rodziców. Sprawia to, że lektura potrafi wzbudzić swoiste poczucie napięcia, a momentami nawet ekscytacji.
Ostatni proces to bardzo dobra książka, zdecydowanie warta przeczytania. Wydaje się, że dla fanów reportaży jest to pozycja niemal idealna. Jednak nie tylko dla nich – autor zręcznie prowadzi narrację, dzięki czemu nawet osoby, które wcześniej nie sięgały po ten typ literatury, nie powinny czuć się zagubione.
W stylu autora, który w tej książce wyraźnie umiłował stawianie pytań bez jednoznacznych odpowiedzi, zakończę tę recenzję pytaniem: czy uciekanie od trudnych tematów ma sens, skoro ich zgłębianie może powiedzieć nam prawdę o nas samych?
Ostatni proces – informacje o książce
- Tytuł: Ostatni proces. Niemieckie rozliczenia z nazistowską przeszłością
- Autor: Tobias Buck
- Tytuł oryginału: Final Verdict. The Holocaust on Trial in the Twenty-First Century
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
- Seria wydawnicza: Reportaż
- Gatunek: reportaż historyczny
- Tłumaczenie: Barbara Gadomska
- Liczba stron: 320
- Oprawa: twarda
- Cena okładkowa: 66,90 zł
Opinia: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński
Przeczytaj również: Idź za mną. Język sekciarskiego fanatyzmu – recenzja książki.
Przeczytaj również: Grabarki – reportaż Tainy Trevonen
Przeczytaj również: Pięć tysięcy z miliona – książka Anny Bikont
Przeczytaj również: Mentalność zwycięzcy – recenzja
Przeczytaj również: Psychocybernetyka. Zasady kreatywnego życia
Przeczytaj również: Sami Tom 8 – Piękny i groźny oniryzm

