Interesując się sztuką dobrze jest znać podstawy historyczne, wiedzieć, czemu zawdzięcza swój kształt dzisiejsza branża artystyczna oraz znać wiekowe zależności wpływające na to, jak wyglądają współczesne dzieła. Patrzenie w przeszłość ma sens, jednak najbardziej adekwatnie opisujące obecny świat prace powstają na naszych oczach. Sztuka to proces, który trwa, który jest żywy. Z podobnego założenia wychodzą Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej “Elektrownia” w Radomiu oraz Wojciech Fibak, czyli organizatorzy wystawy “Kolekcja Wojciecha Fibaka. Nowe pokolenie”.
Siła młodego pokolenia
Wystawa pod kuratelą Pawła Witkowskiego została otworzona 5 kwietnia i potrwa do 31 sierpnia bieżącego roku. Składa się na nią prawie 80 prac osób artystycznych, będących reprezentantami młodego pokolenia – większość z nich nie ukończyła jeszcze 40 roku życia. Jak wskazuje nazwa wystawy dzieła wypożyczone są z prywatnej kolekcji Wojciecha Fibaka, jednego z najbardziej znaczących i cenionych kolekcjonerów sztuki w Polsce. Podczas otwarcia wystawy i oprowadzania były gwiazdor tenisa podkreślał wielokrotnie, że polska sztuka stoi na wysokim poziomie i jest doceniana za granicą, ale nie zawsze w kraju. Polacy kibicują piłkarzom, siatkarzom, tenisistkom, a wciąż niewiele osób ma świadomość, jak duże sukcesy artystyczne i finansowe odnoszą polscy twórcy w świecie sztuki. Ta wystawa ma być cegiełką przybliżającą ludziom, jak wspaniałych artystów wydała polska ziemia.
Kobiety na pierwszym planie
Na wystawie prezentowane są prace 31 artystek i artystów, przy niemal równym udziale obu płci. Ów parytet zdecydowanie należy uznawać za znak czasów. Może w przyszłości nikt nie będzie musiał pytać “Dlaczego nie było wielkich artystek?” W zasadzie na wystawie w Elektrowni dominują właśnie kobiety. Owszem, wiele prac mężczyzn również przykuwa wzrok i prowokuje, skłania do myślenia. Nie da się jednak ukryć, że to polskie współczesne artystki zyskały większą popularność i sukces w świecie. Weźmy choćby Ewę Juszkiewicz, której charakterystyczne prace z plątaniną węzłów zasłaniającą twarze na klasycznych obrazach sprzedają się za miliony dolarów, a jedno z jej dzieł na limitowanej kolekcji toreb umieściło Louis Vuitton. W Radomiu natomiast można podziwiać inne jej prace, bardziej niepokojące, malowane w odmiennym stylu, choć technicznie wciąż doskonałe. Zwracają uwagę na odmienność, a także kwestie nierówności płciowej i stereotypowej roli kobiety. Temat socjalizowania płci żeńskiej do bycia grzeczną dziewczynką porusza też Agata Kus, która także jest międzynarodową gwiazdą, wystawiającą regularnie w Los Angeles, Tokio, Londynie, Paryżu i innych stolicach sztuki. Jej dzieła znajdujące się w Elektrowni to typowe dla niej dopracowane w każdym detalu perełki pełne barw i światła, kryjące w sobie smutną prawdę o trudnym do zmienienia status quo. Z problemami obrazu kobiecości, roli kobiety w społeczeństwie, a także niemożności bycia sobą z wielu różnych powodów mierzy się Karolina Jabłońska. Jej postaci o migdałowatych oczach przeszywają na wskroś i przyciągają do siebie nawet w największych salach, skłaniając zawsze do refleksji i analiz o tym, czy kobietom udało się przebić szklany sufit. Z kolei Aleksandra Waliszewska i Agata Słowak niepokoje i lęki wyrażają o wiele bardziej wprost. Stając twarzą w twarz z ich dziełami, nawet nie doszukując się głębszych znaczeń, odczuwa się dyskomfort i lęk.
Obecność artystów – kontynuacja dialogu
Na wystawie obecne są jednak oczywiście także dzieła mężczyzn, w tym choćby Tomka Kręcickiego. Jego proste prace nawiązują do klasyki pop-artu, zadając jednocześnie pytania o zasadność reguł współczesnego świata w kontekście wizerunku własnego każdego i każdej z nas. Zaraz po wejściu do galerii gości wita wielka praca stworzona przez Jędrzeja Bieńko. Obraz ukazujący tytułowego “Dwugłowego” można odnieść do całunu turyńskiego czy chusty św. Weroniki, jednak nawet nie widząc tych konotacji nie da się nie zwrócić uwagi na niebywały wręcz kunszt i precyzję malunku oraz bijące od obrazu ciepło wymieszane z niepokojem. W kolekcji można podziwiać także prace tak znanych panów jak Karol Radziszewski, Wilhelm Sasnal i Piotr Ulański, których klasyczne prace są tym, czego można się spodziewać, co jednak w tym przypadku nie jest wadą i nudą, a przyjemną ciągłością stylu.
Wystawa, która mówi o współczesnej Polsce
Młoda polska sztuka z kolekcji Wojciecha Fibaka prezentowana w MCSW w Radomiu to obraz dzisiejszego rynku artystycznego. To feeria barw i stylów oraz mieszanka różnorodnych problemów społecznych i spraw istotnych dla współczesnych Polaków, nie tylko artystów. Podziwiając prezentowane dzieła w skupieniu i starając się zgłębić ich sens odbiorca ma szansę nie tylko docenić polskich twórców, ale też zastanowić się nad sytuacją polityczną i społeczną, w której żyjemy. To wystawa słodko-gorzka, dająca nadzieję, napawająca dumą, ale też wbijająca kij w mrowisko wciąż nierozwiązanych problemów. I właśnie z tych powodów zdecydowanie warto ją zobaczyć.
Autor: Mariusz Szlom
zdjęcie: mcsw_elektrownia_official
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne teksty!
Przeczytaj również: Leon XIV. Biografia ilustrowana – recenzja książki
Przeczytaj również: Drugi sezon Squid Game – między rzeczywistością i fikcją
Przeczytaj również: Życie prywatne morderców z Auschwitz – recenzja książki
Przeczytaj również: O niebo lepiej. Z księdzem profesorem Antonim Dębińskim – recenzja książki
Przeczytaj również: Friday, Księga 3: Znów mamy święta – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Skuteczna inżynieria promptów – recenzja książki
Przeczytaj również: Dziewczyna z igłą – baśń o samotności i przetrwaniu
Nic dla Ciebie? Wybierz, co chcesz przeczytać!
✨ recenzje książek
✨ recenzje filmów
✨ recenzje płyt
✨ relacje ze spektakli teatralnych
✨ artykuły o sztuce
✨ recenzje komiksów
✨ nowinki technologiczne
Ucz się z nami! Poczytaj o kulturze w obcym języku:
✨ angielski
✨ francuski
✨ niemiecki
✨ ukraiński
Sprawdź naszą ofertę wolontariatu – dołącz do naszej ekipy i buduj z nami Portal Proanima.pl!

