Literatura, Recenzje, Opinie

Margaret Atwood – między podręczną a ekofeminizmem

Autor: Jan Brożek | Data dodania: 14.01.2021
Margaret Atwood

Utożsamiana z nurtem literatury feministycznej, znana na całym świecie za sprawą „Opowieści podręcznej”, dyżurna kandydatka do Literackiej Nagrody Nobla. Kanadyjka Margaret Atwood to jedna z barwniejszych postaci współczesnej literatury. A kto nie przeczytał ani jednej jej książki, ten naprawdę ma, czego żałować.

Podobno od zawsze planowała napisanie powieści, która zapisze się w historii kanadyjskiej literatury (plan ten wykrystalizował się już w liceum), chociaż w swojej pracy ciągle mierzy się ze swoją największą zmorą – odkładaniem pracy na później. Mimo to, Atwood nie można zarzucić lenistwa. Do 2019 r. napisała 18 powieści, 8 zbiorów opowiadań, 7 książeczek dla dzieci i wydała 17 tomów poezji, a do tego dołożyła jeszcze równie obfite zbiory prac naukowych. Do tego, że osiągnie w życiu wiele, przekonała swoich bliskich już w młodym wieku, gdy w drodze ze szkoły do domu stworzyła pierwszy wiersz. Kreatywność w zderzeniu z arcyciekawością świata – w wieku 9 lat przeczytała po raz pierwszy „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella i była przekonana, że jest to niewinna opowieść o zwierzątkach – musiała poskutkować stworzeniem wielkiego literackiego imperium Margaret Atwood. Książki jej autorstwa są przekładane na dziesiątki języków i nie mają nic wspólnego z dziecięcą naiwnością.

Feminizm w książkach Margaret Atwood – „Opowieść podręcznej” to tylko wierzchołek góry lodowej

Margaret Atwood unika określania siebie mianem pisarki feministycznej (głównie za sprawą problemów ze zdefiniowaniem feminizmu), chociaż tytuły jej twórczości wyraźnie dają do zrozumienia, na co autorka kładzie spory nacisk w swojej pracy. „Kobieta do zjedzenia”, „Pani Wyrocznia”, „Życie przed mężczyzną”, „Opowieść podręcznej”, „Penelopiada”, czy w końcu „Testamenty”, czyli kontynuacja opowieści o reproduktorkach z Gileadu (i najchętniej wypożyczana książka w kanadyjskich bibliotekach w 2020 r.), to tylko kilka z najważniejszych powieści jej autorstwa, które po części wynikają z jej własnych doświadczeń. Trzeba w końcu wspomnieć, że młodość urodzonej w 1939 r. autorki przypadała na lata 50. i 60. XX wieku – a sama Atwood nieraz doświadczała nierównego traktowania ze względu na płeć. Pisanie z kobiecej perspektywy – niezależnie od tego, czy mowa o przepisywaniu popularnych mitów, czy o tworzeniu antyutopii – sprawiło, że to właśnie kanadyjska pisarka stała się jednym z najważniejszych głosów współczesnego feminizmu.

Margaret Atwood – „Opowieść podręcznej”, fot. mat. prasowe

Trudno zresztą wyobrazić sobie, aby było inaczej – napisana w 1985 r.  przez Margaret Atwood „Opowieść podręcznej” (i następnie zekranizowana w popularnym serialu z 2017 r.) to mrożąca krew w żyłach historia, która w XXI wieku wcale nie musi być jedynie wytworem fikcji literackiej. Sama niejako doświadczyła sprowadzenia do roli podręcznej, gdy w przerwie konwersatorium w swoim koledżu oczekiwano od niej (i innych uczennic) serwowania herbaty i ciasteczek swoim kolegom. W tym kontekście oczywiste staje się, dlaczego podręczne w swoich tradycyjnych strojach rodem z Gileadu, królestwa rządzonego przez mężczyzn słynących z literalnego odczytywania Biblii, stały się jednym z symboli kobiecych protestów w Polsce w 2020 r.

Między eko a feminizmem

Jeżeli jednak mielibyśmy wpisać Atwood w jakiś nurt ideowy, byłby to nie tyle feminizm, ile ekofeminizm. Dbałość o środowisko naturalne jest jej równie bliskie, co walka o prawa kobiet, a sama autorka od lat działa w strukturach kanadyjskiej Partii Zielonych i stroni od jedzenia mięsa. „Oryks i Derkacz”, „Rok Potopu” czy „MaddAddam” skupiają się szczególnie na podejściu ludzkości do naszego otoczenia i są próbą rozliczenia opresji kierowanej względem Ziemi. Szczególnie ten ostatni tytuł – zaliczany niekiedy do gatunku „climate fiction” – odzwierciedla obawy Atwood o przyszłość planety.

O zmianie klimatu mówi następująco: „nie nazywam tego zmianą klimatu. Nazywam to zmianą wszystkiego”. Zamiłowanie do ekologii i zaangażowanie w aktywizm sprawiło, że Atwood wpisuje się w proponowaną przez Bruno Latoura koncepcję Gai – zamieszkiwanej przez ludzi, ale nie przez nich zarządzanej. Jak sama stwierdza, prawdziwym zagrożeniem dla planety jesteśmy my – gatunek ludzki. Chociaż w istocie nie jesteśmy zagrożeniem dla planety, lecz jedynie dla siebie samych.

Margaret Atwood – pisarka eksperymentalna

Trudno nie zauważyć, że Margaret Atwood to kolorowy ptak światowej literatury. Wiecznie uśmiechnięta (nie tylko za sprawą licznych wyróżnień literackich, takich jak m.in. dwukrotna Nagroda Bookera), sypiąca anegdotami jak z rękawa, jest jedną z tych artystek, które nie zamykają się w swoim twórczym warsztacie. Pisarka wolny czas dzieli między pracę twórczą, Twittera i… zaangażowanie w liczne projekty zabawiające się z konwencją literacką. Jak na jedną z najpłodniejszych pisarek przystało (a raczej artystek – wszak w jej portfolio znajdują się także libretta i powieści graficzne), miała swój udział w jednych z najgłośniejszych projektów literackich ostatnich lat. W 2005 r. w ramach Serii Mitów wydawnictwa Canongate napisała „Penelopiadę”, wyraźnie korespondującą z „Odyseją”, natomiast w 2016 r. wydała „Czarci podmiot”, czyli powieść nawiązującą do „Burzy” w ramach Projektu Szekspir.

Margaret Atwood – “Penelopiada”

Co ciekawe, nie wszystkie napisane przez Margaret Atwood książki będzie nam dane przeczytać. Pisarka została jako pierwsza zaproszona do norweskiego projektu The Future Library, w ramach którego co roku jeden pisarz lub jedna pisarka mają za zadanie napisać książkę. Proste? A więc należy dodać, że publikacja dzieł nastąpi dopiero w 2114 r., a ich zawartość jest pilnie strzeżoną tajemnicą (książki są dostępne tylko w jednej kopii elektronicznej i jednym wydruku). Ten nieco szalony projekt wydaje się skrojony pod samą Atwood – jest nietuzinkowy i budzi ekscytację, a jednocześnie daje do myślenia. Bo kto wie, czy w ogóle będzie komukolwiek dane dożyć publikacji „Scribbler Moon”?

Postać Margaret Atwood intryguje, dlatego warto poznać ją bliżej, sięgając do jej literatury. A dla największych fanów kanadyjskiej pisarki czeka niespodzianka. Już 20 stycznia w ramach Literackiego Sopotu spotkanie z Margaret Atwood poprowadzone przez pisarkę i aktywistkę Sylwię Chutnik. Transmisja wydarzenia będzie dostępna za darmo o godzinie 18:00. Więcej informacji na temat spotkania autorskiego znajdziesz tutaj.

Jan Brożek – student kulturoznawstwa, zakochany w detalikach ukrytych w codzienności i subtelnościach języka polskiego. Nie uznaje żadnych definicji, dlatego zamiłowanie do twórczości Doroty Masłowskiej i Łony łączy z zainteresowaniem kiczem i wszystkim tym, co lekkie lub płytkie. Na bieżąco z premierami literackimi, filmowymi i teatralnymi.

🟧 Poprzedni tekst autora: Kulturalne podsumowanie 2020
🟧 Przeczytaj: Dlaczego czytamy Tokarczuk oraz noblistów?
🟧 Przeczytaj: Filip Łobodziński – jestem tłumaczem dość ofensywnym

Udostępnij:

FacebookTwitter


Scroll Up
Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.