,,Wróg Ludu”, spektakl w reżyserii Jana Klaty miał premierę 3 października w 2015 roku. Jan Klata stworzył spektakl aktualny, tak samo jak aktualna jest powieść Henryka Ibsena z 1882 roku. Jest to współczesna interpretacja dramatu, w której doktor Tomasz Stockmann odkrywa, że woda w uzdrowisku jest skażona i wykorzystywana przez ludzi. Ujawnienie tej prawdy spotyka się ze sprzeciwem władz oraz mieszkańcami miasta. Stockmann staje się tytułowym „wrogiem ludu”, który w finałowej części ukazuje się wraz z rodziną w kamizelkach ratunkowych.
Maćko Prusak tworzy choreografię, która dopełnia charaktery postaci. Idealnie wkomponowane choreografie i ruch dodają całości dynamiki która nie pozwala na nudę. Sceny grupowe odgrywają kluczową rolę w opozycji do Stockmanna – to właśnie ich ruch sceniczny podkreśla siłę i opresyjność wobec jednostki. Jan Klata wprowadza w ruch groteskę, która przejawia się w scenach biczowania porami, uderzania w beczki lub walki bokserskiej braci.Wprowadzenie śpiewu w tego typu spektaklach może działać jak współczesna forma chóru greckiego, komentującego wydarzenia i oddającego nastrój społeczny. Spektakl wciąga i niespodziewanie prowadzi do końcowego monologu doktora Stockmanna.W trakcie pojawia się napis: IMPROWIZACJA.
Powiązania między „Wrogiem ludu” Henrika Ibsena w reżyserii Jana Klaty a Improwizacją Konrada z „Dziadów” cz. III Adama Mickiewicza mogą być interpretowane na kilku poziomach, ponieważ obie te sceny poruszają uniwersalne kwestie związane z jednostką walczącą z systemem, tłumem czy niesprawiedliwością społeczną. Obie postaci ukazują tragizm jednostki, która zostaje niezrozumiana i wykluczona. Jan Klata w swoich spektaklach często posługuje się motywami zbiorowości i tłumu jako siły destrukcyjnej, ale także jako odzwierciedlenia współczesnych mechanizmów społecznych. We „Wrogu ludu” tłum, który manipuluje rzeczywistością w imię korzyści, może przypominać naród z „Dziadów’”, który z jednej strony potrzebuje przewodnika, a z drugiej – nie potrafi go zaakceptować. Konrad w Improwizacji, podobnie jak Stockmann, staje przed moralnym dylematem – czy jego wizja świata (prawdy, walki o dobro) usprawiedliwia jego zachowanie i decyzje?
Spektakl w końcowym etapie dosłownie odnosi się do aktualnej sytuacji na świecie. Był to jedyny moment w którym można było poczuć się zaatakowanym ze względu na swoje poglądy polityczno społeczne. Główny bohater przebija się przez teatralną czwarta ścianę i wchodzi w dialog z widzem, zadając mu pytania o człowieczeństwo. Stockmann podkreśla ponadczasowy temat powieści Ibsena.
Recenzja: Zofia Zełęp
Zdjęcia: Narodowy Teatr Stary w Krakowie
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne teksty!
Przeczytaj również: Czasoprzestrzeń pamięci – film “Dahomey” pod lupą
Przeczytaj również: Drugi sezon Squid Game – między rzeczywistością i fikcją
Przeczytaj również: Andor sezon 2 – czyli dojrzała opowieść o rozkwicie rebelii
Przeczytaj również: Film „Wąwóz” – gdy miłość rodzi się w cieniu tajemnicy
Przeczytaj również: Ballerina – film z uniwersum Johna Wicka – recenzja
Przeczytaj również: 15 seriali, które ukształtowały dzieciństwo – magia, przyjaźń i przygody z Disney Channel
Przeczytaj również: Dziewczyna z igłą – baśń o samotności i przetrwaniu
Nic dla Ciebie? Wybierz, co chcesz przeczytać!
✨ recenzje książek
✨ recenzje filmów
✨ recenzje płyt
✨ relacje ze spektakli teatralnych
✨ artykuły o sztuce
✨ recenzje komiksów
✨ nowinki technologiczne
Ucz się z nami! Poczytaj o kulturze w obcym języku:
✨ angielski
✨ francuski
✨ niemiecki
✨ ukraiński

