Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2022/10/okladka-1.jpg
    [1] => 640
    [2] => 426
    [3] => 
)
        

W swojej najnowszej produkcji Jan Holoubek i Bartłomiej Ignaciuk wracają do katastrofy, którą 25 lat temu żyła cała Polska. Serial przedstawia losy Wrocławia, dolnośląskich wiosek i ich mieszkańców w walce z niebezpiecznym żywiołem. Historię tej tragedii urozmaicają ciekawe i wyraziste postacie.

Walka z żywiołem

W początkowych kadrach serialu poznajemy Jaśminę Tremer graną przez Agnieszkę Żuławską. Kobieta jest hydrologiem i mieszka w kamperze. Zostaje wezwana przez wojewódzkie władze, by pomóc w walce z zagrożeniem powodziowym. Tam spotyka swojego dawnego przyjaciela, Jakuba Marczaka, który jest politykiem ubiegającym się o urząd prezydenta Wrocławia. Na nieszczęście głównej bohaterki spotyka się ona z ignorancją i oporem władz co do wprowadzanych przez nią propozycji. Obawa przed sianiem paniki oraz chęć utrzymania  kapitału politycznego sprawia, że sztab chaotycznie i niezdarnie podejmuje decyzje, które niosą za sobą wielkie konsekwencje.

Kolejnym istotnym wątkiem jest historia Andrzeja Rębacza, w którego rolę wcielił się Ireneusz Czop. Mężczyzna jest jedną z najbardziej walecznych i decyzyjnych postaci w serialu. Mieszka w Kętach (w rzeczywistości jest to wieś Łany) i opiekuje się umierającym ojcem (w tej roli Jerzy Trela). W jednej ze scen, w obliczu zagrożenia mówi tacie, że będzie dzielnie walczył o ocalenie życiowego dobytku. Mężczyzna przez to staje na czele buntu przeciwko służbom, które chcą wysadzić wał przeciwpowodziowy w Kętach.

"Wielka woda" – recenzja serialu
Agnieszka Żuławska wciela się w rolę hydrolog, która ma za zadanie pomóc sztabowi w kryzysowej sytuacji

Za kulisami scenografii

Twórcy oraz scenarzyści serialu wykonali kawał dobrej roboty. Widz oglądając serial cofa się o 25 lat. Na ulicach Wrocławia dominują przaśne i pstrokate reklamy. Na parkingach królują kanciaste, na czarnych blachach, Mercedesy i Polonezy. W mieszkaniach wrocławian znajdują się meblościanki oraz kineskopowe telewizory. W nielicznych miejscach obserwujemy szczęśliwych posiadaczy pierwszych anten satelitarnych.

Widoczna jest także specyfika konfliktów tamtych czasów. Ludzie są dość sceptycznie nastawieni do komunikatów medialnych i wolą zdać się na opinię osób z najbliższego otoczenia. Policja nadal wciąż jest nazywana przez mieszkańców „Milicją” lub „ZOMO”.

Inne istotne wątki

Pomostem wszystkich wydarzeń jest wspólne doświadczenie powodzi. Natomiast w tle dzieją się rożne inne bardziej prozaiczne historie. Wątkiem, na który warto zwrócić uwagę jest ukazanie władz i mediów, które wysyłają sprzeczne komunikaty współpracownikom oraz widzom. Brak komunikacji oraz egoizm i stawianie na swoim skutecznie hamuje konstruktywne rozwiązanie problemu. Kolejną historią wartą wyróżnienia jest kreacja Leny Tremer (w tej roli Anna Dymna), która zmaga się z otyłością. Jej stan zdrowotny sprawia, że ma problemy z poruszaniem się. Matka Jaśminy wstydzi się swojego ciała do tego stopnia, że woli dać się utopić niż pokazać innym. Dla niej największym problemem jest to „co ludzie powiedzą” co sprawia, że cały dzień leży w łóżku oglądając telewizję.

"Wielka woda" – recenzja serialu
Charakteryzacja Anny Dymnej trwała tyle, co 4 odcinki “Wielkiej Wody”

Ocena serialu “Wielka Woda”

Najnowsze dzieło Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka jest z pewnością produkcją godną polecenia. Nic dziwnego, że serial cieszy się ogromnym zainteresowaniem na Netflixie. Sceneria oraz gra aktorska pozwala nam wczuć się w klimat tamtych czasów. Wyraziste i charakterne postacie sprawiają, że żyjemy ich przekonaniami i ich wizją świata (a nie rzadko walką z tym światem). Czy ten serial jest rodzimym odpowiednikiem „Czarnobyla”? Na to pytanie widzowie już muszą odpowiedzieć sobie sami.

Opinia: Piotr Czarkowski
Zdjęcia: Netflix

Spodobał ci się materiał o polskim serialu  “Wielka Woda”? Zobacz nasze inne artykuły!

recenzja Przeczytaj również: Johnny – recenzja filmu. Onkocelebryta znowu na ekranie
recenzja Przeczytaj również: Dlaczego Kocham „Zwierzęta Nocy”? Opinia filmu!
recenzja Przeczytaj również: Królowa – recenzja miniserialu Łukasza Kośmickiego
recenzja Przeczytaj również: Patrz jak kręcą – recenzja filmu
recenzja Przeczytaj również: Piosenki PRLu – utwory, które oszukały cenzurę!
recenzja Przeczytaj również: Żeby nie było śladów – Grzegorz Przemyk.


👉 Znajdź ciekawe koncerty w naszej

>>>wyszukiwarce imprez<<<

1,5 procent na kulturę

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści