Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/10/ATZR_INA_N_0310_0011.jpg
    [1] => 640
    [2] => 426
    [3] => 
)
        

Lata 80. to okres rozpięty między kluczowymi dla współczesnej historii polskiego społeczeństwa wydarzeniami. Rozpoczyna go wzniosły i rozemocjonowany czas „Solidarności”, po którym gwałtownie nastąpiła trzyletnia zapaść stanu wojennego przepojonego niepewnością i lękiem. Na ich tle rozbłyskały co jakiś czas podtrzymujące nadzieję akty oporu – przejawy braku zgody na rzeczywistość polityczną i proponowaną przez władzę formułę życia społecznego. Dziesięciolecie zamyka obiecujący czas wypracowywania politycznego kompromisu, czerwcowych wolnych wyborów i zapowiedzi upadku komunizmu. Ten ledwo naszkicowany opis dekady, można rozwijać, przyjmując za punkt odniesienia również zjawiska kulturowe, na przykład wystawy powstającej w tamtym czasie sztuki.

Mirosław Filonik
Mirosław Filonik, Przysposobiony obronnie, 1988

Twórcza energia lat 80.

Pomiędzy klamrowymi wydarzeniami zawierają się lata, o których często mówi się jako o martwym okresie zawieszenia. Równie dobrze można jednak o nim mówić jako o czasie „nabrzmiewania”, kiedy przez tworzące się w pozornie podporządkowanym ustrojowi życiu pęknięcia i szczeliny mogła wreszcie znaleźć ujście od dłuższego czasu gromadzona w społeczeństwie żywotna energia. Jak by tego zresztą nie określać, coraz bardziej dawało się odczuć wszechobecnego ducha wolności, który popychał społeczeństwo do zmian na różnych polach. Ten sam duch przenikał zarówno przyszłych rzutkich przedsiębiorców lat 90., jak i ludzi  kultury – niepokornych artystów, którzy wtedy działali niejako na dwa sposoby: bezlitośnie i prześmiewczo krytykując realia schyłku komunizmu i jednocześnie na gwałt poszukując nowego wyrazu w sztuce, ekspresji która mogłaby oddać niepokoje i nadzieje tamtej generacji.

Mirosław Filonik
Ryszard Woźniak, Dzieweczko wstań, 1984

Duch wolności twórczej lat 80. emanował z wielką mocą. Choć dość szybko się wyczerpał (czy może raczej transformował, zasilając kolejne zjawiska artystyczne np. nurt sztuki krytycznej) pozostawił po sobie wyraziste ślady: zaskakująco autentyczne, szokujące prace autorstwa równie bezczelnych i prowokujących twórców. Pełne intrygujących i odważnych treści, nierzadko gorzkiej refleksji lub kpiny, przyjmujące drapieżną figuratywną formę, przejawy tzw. Nowej Ekspresji. Od pewnego czasu, być może znużeni zjawiskiem komercjalizacji w sztuce,  wracają do nich chętnie nie tylko krytycy i historycy sztuki, ale i publiczność stęskniona za sztuką „nowych dzikich” i barwnym klimatem tamtych lat.

W poszukiwaniu nowej ekspresji

Najlepszym przykładem tamtych artystycznych prowokacji są działania grup (zawiązywanych chętnie, dla wzmocnienia siły wyrazu obecności), których wystawy posiadały silny element performance’u. Każdy pokaz był wydarzeniem artystycznym, a każdy wernisaż pasjonującym spotkaniem towarzyskim –błyskotliwą dyskusją wplecioną w zabawę o kompletnie nieprzewidywalnym przebiegu.  Obok wywodzących się z Wrocławia Pomarańczowej Alternatywy i Luxusu, poznańskiego Koła Klipsa należy wspomnieć grupy z Warszawy: Neue Bieriemiennost oraz Gruppę, w których działali artyści najmocniej określający polską sztukę ostatnich dekad. Warto przykładowo wymienić członków grup oraz artystów indywidualnych – młodych i gniewnych (zwykle jednak przejawiających nietypowy, sarkastyczny humor): Ryszarda Grzyba, Włodzimierza Pawlaka, Marka Sobczyka, Ryszarda Woźniaka, Pawła Kowalewskiego, Mirosława Bałkę, Mirosława Filonika, Marka Kijewskiego, Pawła Jarodzkiego, Zdzisława Nitkę, Krzysztofa Skarbka, Mariusza Kruka, Piotra Kurkę, Wojciecha Truszkowskiego, Krzysztofa Bednarskiego, Pawła Susida, Grzegorza Klamana, Sylwestra Ambroziaka, których prace  pojawiły się na dużych przeglądowych wystawach zbiorowych: „Ekspresji lat 80.” (BWA Sopot, kurator Ryszard Ziarkiewiecz), „Co słychać?” (Zakłady Norblina w Warszawie, kurator Andrzej Bonarski) i wielu kolejnych, bardziej zawężonych tematycznie i formalnie. Przeczytać o nich można było w tekstach Andy Rottenberg, Maryli Sitkowskiej, Piotra Szuberta… To oczywiście część nazwisk, nazw oraz wydarzeń, do których warto wrócić po 40 latach.

Mirosław Filonik
Wystawa „Co słychać?”, dawna Fabryka Norblina, Warszawa, 1987, fot. Zygmunt Rytka, źródło: https://zygmuntrytka.pl/

Wybrane prace prezentowane na wystawach lat 80. znalazły miejsce w muzeach i prywatnych kolekcjach, stając się dobrze zabezpieczonym dobrem kultury. Niestety sztuka lat 80., zwłaszcza instalacje i prace rzeźbiarskie, w zasadzie programowo wykonana była w bardzo nietrwałych, ale dostępnych w peerelowskim niedostatku, materiałach oraz w doraźnych, bynajmniej nieortodoksyjnych technikach. Ponadto specyfika epoki, w której kulturę oceniała i wyceniała władza, praktycznie nieistniejący rynek sztuki, poczucie efemeryczności działań oraz nieugruntowana pozycja młodych artystów i brak pracowni ostatecznie skutkowały  pewnego rodzaju nonszalancją wobec ich dzieł. Zdarzało się więc, że bez większych konsekwencji prace niszczono, rozkradano, uszkadzano również dlatego, że artysta nie mógł o nie należycie zadbać. Mówiąc ogólnie, nie tylko programowa spontaniczność, ale i powszechny wówczas brak poszanowania własności udzielał się publiczności, organizatorom i samym artystom.

Projekt rekonstrukcji prac Mirosława Filonika

W takich okolicznościach utracone zostały prace Mirosława Filonika prezentowane na terenie warszawskiego SARP-u w 1988 roku. Pierwsza z nich pt. „Blumen” z wystawy „A teraz rzeźba” przygotowanej przez kolekcjonera i orędownika wprowadzania rynku sztuki w Polsce Andrzeja Bonarskiego przetrwała jedynie w części. Praca z betonu przedstawiała stylizowaną na roślinę postać wyrastającą z donicy z aloesami. Zniszczeniu uległ korpus, zachowała się betonowa donica, zaś elementy organiczne z założenia były tymczasowe. Praca z wystawy „Rzeźba w ogrodzie” zorganizowanej przez Andę Rottenberg, znaną krytyczkę i historyczkę sztuki, pt. „Przysposobiony obronnie”, przedstawiająca postać w gimnastycznej horyzontalnej pozie wśród metalowych tulipanów, gdzie wszystkie elementy pokrywał kamuflaż barw ochronnych, została zakupiona przez jedną z ówczesnych fundacji sztuki. Jednak już w momencie kupna była pozbawiona wszystkich metalowych tulipanów, które podkradane, znikały z każdym dniem wystawy. Nie wiadomo, co dzieje się obecnie z pozostałą częścią pracy, najprawdopodobniej rzeźba już nie istnieje.

Mirosław Filonik, Blumen, 1988, źródło: https://muzeum.asp.waw.pl/

Podobny los spotkał wiele innych dzieł tego artysty, dlatego podjął się on  zadania ich rekonstrukcji. Od 2012 roku wykonuje odpowiednio pomniejszone repliki, zachowując oryginalny układ prac, formę oraz takie same lub zbliżone materiały i technikę. Obiekty zamknięte w gablotach, jak w kapsułach czasu, prezentowane były z powodzeniem na wystawach w Warszawie, Krakowie i Zakopanem, unaoczniając przeszłe wydarzenia i przybliżając współczesnemu widzowi klimat sztuki lat 80.

Mirosław Filonik, Blumen, replika w skali 1:10

Uczestnictwo w programie „Mobilni w Kulturze 2021” finansowanego ze środków m.st. Warszawa umożliwiło artyście odzyskanie w pośredni sposób utraconego dorobku i przywrócenie publiczności w zmaterializowanej formie kolejnych dwóch rzeźb – ósmej i dziewiątej gabloty z replikami w skali 1:10 prac opisanych w artykuleZdjęcia powstałych obiektów oraz proces ich tworzenia można oglądać na stronie oficjalnej stronie artysty: www.miroslawfilonik.com.

Mirosław Filonik, Przysposobiony obronnie, replika w skali 1:10

Tekst: Apolonia Filonik – absolwentka historii sztuki i italianistyki, skutecznie łącząca swoje zainteresowania jako tłumaczka i autorka tekstów o tematyce artystycznej, turystycznej i filologicznej. Ciekawią ją transgraniczne zjawiska w literaturze i sztuce. Jej ulubione miejsce to Teatr Wielki w Warszawie, a w wolnym czasie praktykuje dolce vita i taniec.

Barbara Hepworth

🟧 Przeczytaj: Roy Lichtenstein i malarstwo amerykańskie XX wieku. Sztuka z przymrużeniem oka
🟧 Przeczytaj: Magdalena Abakanowicz – w kontakcie z pierwotną naturą
🟧 Przeczytaj: Hokusai – japoński poszukiwacz ulotnych chwil

👉 Znajdź ciekawe wydarzenia kulturalne w naszej >>> wyszukiwarce imprez <<<

Udostępnij:


2024 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content