fbpx
Portal Promocji Kultury ProAnima.pl

Artykuły, Sztuka

Jesienny spacer szlakiem polskiego street art’u

Autor: Karolina Magiera | Data dodania: 17.11.2020
szlakiem polskiego street art’u

Jesień to klimatyczna pora roku, sprzyjająca długim wędrówkom w tajemniczej aurze. Choć kojarzy się głównie z szarością (wyjątkiem jest feeria barw liści spadających z drzew), to na trasie naszych pieszych wędrówek, w różnych zakątkach naszego kraju, możemy napotkać pewne niezwykle energetyczne, nietypowe dzieła sztuki, czyli murale. Ta uliczna sztuka od lat zyskuje na popularności. W Polsce powstają nawet specjalne szlaki street art’owe, których to śladem w dwóch polskich miastach – Katowicach i Krakowie ruszymy dziś w podróż. Odkrywaj street art razem z nami! 

Street art po śląsku

Śmiało mogę stwierdzić, że Katowice to niekwestionowany lider street art’owy w Polsce. Miasto rozwinęło się bardzo w ostatnich latach i z miejsca o typowo przemysłowych tradycjach, stało się przestrzenią dla ciekawych, alternatywnych projektów kulturalnych i siedzibą przemysłu kreatywnego.

Wiele katowickich murali znajduje się na najpopularniejszej ulicy w mieście – Mariackiej, tyle że w jej tylnej części. Warto się tam udać, aby odkryć znajdujące się tam perełki sztuki ulicznej. Ich kolory robią niesamowite wrażenie, zwłaszcza na tle szarych śląskich blokowisk. Nieopodal, w przejściu pod torami, między ulicami Mielęckiego a Wojewódzką, znajduje się też bardzo interesująca lekcja regionalnej historii, a mianowicie mural Magdy Drobczyk, przekazujący w telegraficznym skrócie losy bohaterów śląskich i Powstań Śląskich. Praca powstała w 2011 roku.

Mural Magdy Drobczyk, fot. Arkadiusz Ławrywianiec, źródło: katowice.naszemiasto.pl

Zresztą, będąc w Katowicach, na pewno zwrócicie uwagę, iż wiele przejść podziemnych kryje w sobie jakieś niezwykłe dzieła artystów ulicznych. Ciekawą propozycją jest też mural 3D  – „Sterowiec”. Wykonała go warszawska agencja Good Looking, słynąca w Katowicach z murali reklamowych np. dla firmy Tchibo.

Sterowiec 3D, fot. Lucyna Nenow, źródło: dziennikazachodni.pl

Wiele ciekawych prac, również o regionalnym charakterze, można znaleźć także w innych dzielnicach Katowic i w samym ich centrum. Sam street art obecny jest w  Katowicach głównie dzięki festiwalowi sztuki ulicznej Katowice Street Art Festival. Do miasta zapraszani są wówczas artyści z różnych krajów, a w ramach kolejnych edycji wydarzenia powstają nowe barwne murale w miejskiej przestrzeni. W ramach festiwalu powstały zresztą dwa bardzo interesujące dzieła, które, choć wizualnie nie aż tak spektakularne, są obecnie street art’ową wizytówką Katowic, głównie dzięki swojej interesującej i skłaniającej do refleksji koncepcji. Pierwsze z nich to „Przycisk” powstały w 2012 roku, namalowany przez artystę pod pseudonimem Escif. Napis „turn mind” pojawił się na nim dużo później i choć moim zdaniem estetycznie wiele odebrał muralowi, dał jednak odbiorcy do myślenia i nadał sensu całej pracy.

Przycisk, fot. kolemsietoczy.pl

Drugie z nich to graffiti „#Tato nie płacz – Zosia”, który powstało w 2015 roku. Autor, Łukasz Surowiec, jako inspiracji użył rysunku pięcioletniej Zosi z Zabrza. Dziewczynka wykonała laurkę dla swojego taty górnika. O rysunek dzieci zostały poproszone w przedszkolu, aby w charakterystyczny dla dziecięcej sztuki sposób mogły skomentować wydarzenia, które miały miejsce w 2014 roku, kiedy na Śląsku miała miejsce fala górniczych protestów. Choć graffiti wizualnie nie porywa, to nie można mu odmówić emocji i tego, że chwyta odbiorcę za serce. Na muralu oczywiście podpisała się również jego druga autorka – Zosia z Zabrza.

#Tato nie płacz – Zosia, fot. Dawid Chalimoniuk, źródło: Katowice.wyborcza.pl

Krakowski szlak street art’u

Szlak sztuki ulicznej to propozycja miasta Krakowa, która powstała w 2012 roku we współpracy z Galerią Krakowską i Krakowskim Biurem Festiwalowym. Pomysł na powstanie trasy spacerowej tropem krakowskiego street art’u narodził się, kiedy na tyłach Galerii Krakowskiej powstał wielkoformatowy mural autorstwa Justyny Posiecz-Polkowskiej. Jej projekt zwyciężył w konkursie Galerii Krakowskiej MALL WALL ART, w którym to rywalizowało kilkuset artystów z całego świata. Od tego momentu spacer śladem sztuki ulicznej odbywa się cyklicznie.

MALL WALL ART, fot. materiały prasowe organizatora

Idea ta stanowi idealny sposób  na odkrywanie zakątków tego interesującego pod wieloma względami miasta, tym razem od strony sztuki ulicznej i to nieodpłatnie. Tradycje murali w mieście Kraka obecne są w przestrzeni miejskiej od ponad 20 lat. Dzięki nim naznaczone tchnieniem historii budynki i zakątki zyskują zupełnie nową, współczesną perspektywę. Wielkoformatowe dzieła sztuki dziś stanowią wizytówkę Krakowa i wytyczają niezwykły szlak wędrówki po najciekawszych dzielnicach miasta.

Szlak krakowskich murali prowadzi urokliwymi uliczkami Kazimierza, Podgórza oraz postindustrialnego Zabłocia i prezentuje kilkanaście murali artystów z Polski, Holandii, Izraela czy Włoch. Choć Kraków wciąż nie dorównuje w tej kwestii wspomnianym już Katowicom, czy chociażby poprzemysłowej Łodzi, to rok rocznie radzi sobie jednak w sztuce ulicznej coraz lepiej. Do moich ulubionych realizacji w mieście królów polskich należą murale „I’m happy again” (nawiązujący do mojego ukochanego musicalu „Deszczowa piosenka”) oraz mural „Judah”, znajdujący się na krakowskim Kazimierzu, powstały w ramach Festiwalu Kultury Żydowskiej. Dzieło Pil Peleda nawiązuje do loga festiwalu: lwa Judy. O swojej inspiracji sam autor mówił tak:

 – Dziecko to mały, przerażony naród. W połączeniu z lwem – symbolem siły – przypomina wieczną walkę Żydów. Mural odkrywa również dziecko w każdym z nas. Uświadamia potrzebę walki z własnymi lękami. Juda symbolizuje siłę i prawość. Juda dała imię wszystkim Żydom.

Od nazwy muralu nazwę wziął również słynny skwer, na którym mural się znajduje, obecnie charakterystyczne dla Krakowian miejsce spotkań z food truckami i pysznym jedzeniem.

I’m happy again, źródło: streetart.com
Judah, źródło: www.jewishfestival.pl

Kraków i Katowice to niejedyne miejsca, gdzie street art króluje na ulicach. Liderem jest także wspomniana już Łódź (polecam z całego serca tamtejszą sztukę uliczną!), Gdańsk, Gdynia, Bielsko-Biała, Cieszyn i wiele innych dużych polskich miast, lecz jest to materiał na osobne historie. Bogactwo prac, w każdym z tych miast jest bowiem ogromne! Dla fanów sztuki ulicznej polecam także projekt stworzony przez Google Street Art Project na globalnej platformie Google Cultural Institute. Prezentowany jest tam street art z całego świata, w tym również z Polski.

Miłego oglądania – cieszy oko!

 

Karolina Magiera – z wykształcenia polityk społeczny i menedżer kultury. Obecnie specjalista ds. promocji jednej z krakowskich instytucji kultury, a także Wiceprezes Fundacji Sztukarnia –organizacji wspierającej działania kulturalne, edukacyjne i społeczne. Związana również z wieloma  organizacjami pozarządowymi oraz agencjami marketingowymi, które wspiera jako szkoleniowiec, researcher oraz copywriter.

Źródła:
https://katowice.naszemiasto.pl/mural-magdy-drobczyk-z-historia-powstan-slaskich-w/ar/c13-958059
https://kolemsietoczy.pl/street-art-murale-na-slasku-miejsca/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Katowice_Street_Art_Festival
https://dziennikzachodni.pl/nowy-mural-3d-w-katowicach-sterowiec-wodospad-i-podwodny-swiat-oto-jak-powstawal/ar/9219797
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,18141781,_Tato__nie_placz___Poruszajacy_mural_powstal_w_Zalezu.html
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20332102,ruszyl-krakowski-szlak-sztuki-ulicznej.html
https://www.jewishfestival.pl/pl/murale-na-kazimierzu/
*Poprzedni tekst autorki: “Piosenka jest dobra na wszystko” – zbawienny wpływ muzyki na rozwój człowieka

Scroll Up
Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.