Bawi, wzrusza, intryguje, dostarcza moc różnorodnych emocji przy prostych, choć zarazem nietypowych i osobliwych historiach. Zastanawiacie się, kogo mam na myśli? Mowa o Paullinie Simons, rosyjsko-amerykańskiej pisarce, której talent polscy czytelnicy mogli poznać przede wszystkim dzięki trylogii Jeździec miedziany.

Na pierwszy rzut oka autorka pisze typową literaturę kobiecą, a do tego skojarzenia przywodzą na myśl zwyczajny, niczym nie zaskakujący romans. Nic bardziej mylnego, ponieważ poza wątkami miłosnymi nie brakuje również napięcia, tajemnicy oraz oczekiwania na niespodziewany finał. Nie przeczę – powieści Paulliny Simons są dość proste i napisane w bardzo przystępny sposób, przez co przyjemnie się je czyta. Prosty język nie ma jednak negatywnego wpływu na odczuwane emocje. Autorka potrafi wzbudzić w czytelniku wzruszenie, ciekawość, niekiedy odrazę, a także sprawić, by nie odczuwało się znużenia i dla mnie osobiście jest to najważniejsze.

To co mnie zaintrygowało, gdy pierwszy raz sięgnęłam po książkę Paulliny Simons, to nawiązanie do historii. Lubując się w opowieściach z czasów II wojny światowej i wyszukując nowe historie osadzone w tamtym czasie, natknęłam się na pierwszą powieść (a właściwie całą trylogię ) – Jeździec miedziany.

simons proanima,pl
Paullina Simons – Jeździec Miedziany, Wyd. Świat Książki

Styl, postacie i emocje jakich doświadczyłam podczas czytania, pchały mnie do tego by sięgnąć po następne pozycje. Wśród powieści znajdziemy historie, w których akcja rozgrywa się w czasach współczesnych, lub możemy cofnąć się w świat lat 70., 80. czy do końca XIX wiecznego Bostonu (Dzieci wolności). Fascynujące są także rozgrywające się na przestrzeni wieków historie bohaterów. Tutaj autorka czując niedosyt po napisaniu swojej najpopularniejszej trylogii (Jeździec miedziany) wraca w kolejnych wydaniach do genezy losów głównych bohaterów powieści i przedstawia zupełnie inne dzieje postaci, których znamy ze wspomnianej trylogii znamy tylko przelotnie.

W każdej powieści Simons nie brakuje tematu miłości, gdyż często (chociaż nie zawsze) jest to motyw przewodni dzieł autorki. Nigdy jednak nie jest to banalne, mdłe ani przesadnie ckliwe. Nic nie jest do końca oczywiste. Przeważnie opisywana jest trudna miłość, pokonująca niewyobrażalne przeszkody. Miłość dojrzała, zarówno jak młodzieńcza, która będzie miała okazję dojrzeć lub miłość skrzętnie skrywana, nieodwzajemniona i przynosząca cierpienie. W jednej z powieści wydaje się, że miłość jest już spełniona, a jednak na koniec przekonujemy się, komu co tak naprawdę w duszy grało. Czytelnik wraz z bohaterami ma szansę na przeżycie tego co oni, gdy odkrywają prawdziwą miłość (Samotna Gwiazda).

Nie może również zabraknąć miłości zdradzonej, oszukanej i porzuconej i jak to w prawdziwym życiu bywa „nic w przyrodzie nie ginie”, więc autorka dba o to, aby gdzieś tam wszystko było wyrównane (Pieśń o poranku, Tully). Aczkolwiek nie jest też tak, że każda historia kończy się szczęśliwie (a tak właśnie kojarzy się typowy romans). Autorka nie boi się uśmiercać swoich postaci lub przedstawiać przyszłość w realnym świetle, jak to opisała w trzeciej części trylogii Jeździec Miedziany – Ogród letni. Po wojennych przeżyciach i traumie z nią związanej, życie wcale nie jest łatwe. I chociaż bohaterom udaje się odnaleźć i uciec od socjalistycznych prześladowców -do jakby się zdawało – wolnego i lepszego świata, okazuje się że życie na obczyźnie, w dodatku okaleczonym fizycznie i psychicznie przez wojnę jest dalekie od typowego szczęśliwego zakończenia. Życiu towarzyszą codzienne problemy społeczne, materialne i emocjonalne.

Simons proanima.pl
Paullina Simons – Ogród Letni, Wyd. Świat Książki

W utworach Paulliny Simons nie brak historii o przyjaźni. Bo ileż można czytać tylko o miłości? Przyjaźń jest tak samo ważna i bywa, że jest bardziej szczera niż miłość. W powieściach autorki przyjaźń, tak samo jak miłość, jest równie burzliwa, silna i wystawiana na próby (Tully, Samotna gwiazda, Droga do raju).

Historie autorki wciągają swoim nieprzewidywalnym zwrotem akcji, tajemnicami wychodzącymi na jaw. Za każdym razem gdy zaczynam kolejną lekturę Paulliny Simons nie spodziewam się tego, co się wydarzy. Bohaterowie zaskakują mnie swoimi przemianami. Lubię, gdy dojrzewają na kartkach książki, a ja uczestniczę w tym procesie. Są to zazwyczaj postacie z pozoru zwyczajne a jednak autorka dba o rozbudowanie ich osobowości. Pisarka dużą część pracy, poza oczywiście treścią i historią, wkłada właśnie w charakteryzację postaci. Bogate w różnorodne uczucia, emocje, przeżycia i doświadczenia sprawiają, że każdy czytelnik jest w stanie zżyć się z bohaterem, a nawet odnaleźć samego siebie lub kogoś bliskiego w tych postaciach.

W twórczości Paulliny Simons jest coś takiego co sprawia, że po przeczytaniu każdej kolejnej książki potrzebuję czasu na własne przemyślenia, ponieważ te opowieści pozostają jeszcze długo w mojej pamięci i często wracam myślami do tych historii.

Joanna Rejent, z zawodu technik usług kosmetycznych i czeladnik wizażu. Interesuję się szeroko pojętą sztuką: kinem, teatrem, muzyką. Lubię książki, historię, modę i sport. Trochę szyję, trochę piszę, dużo gotuję. Chciałabym zwiedzić najdalsze zakątki świata.

 

🟧 Przeczytaj: Dlaczego czytamy Tokarczuk oraz noblistów?
🟧 Przeczytaj: “Przyszłość jeszcze nie istnieje” – wywiad z Dariuszem Biskupskim
🟧 Przeczytaj: Pisać czy nie pisać? Oto jest pytanie!

Udostępnij:

FacebookTwitter


Scroll Up
Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.