Ach, w lekturę bym się wciągnęła…, a może raczej, by lektura wciągnęła mnie! Marzenie każdego czytelnika, które realizuje się niezbyt często. Dla tych, którzy wciąż nie odnaleźli w książkach pasji, szukają następnych ulubionych bohaterów, czy może po prostu chcą sprawić komuś miły prezent, oto kilka tytułów godnych uwagi.
1. Gorąca lektura, czyli Henning Mankell – „Wspomnienia brudnego anioła” (polska premiera w 2014 roku)

Główną bohaterką książki jest młodziutka szwedzka dziewczyna, która na skutek biegu wydarzeń, z lodowatej ojczyzny trafia do upalnych terenów dzisiejszego Mozambiku. Książka to nie tylko zbiór fikcyjnych historii o Hannie, która swoje dziecięce życie w biednej, smaganej wiatrem chacie, pracowicie zamienia na wątpliwe moralnie bogactwo. W miejscowości Lourenço Marques prowadzi bowiem jeden z większych burdeli na Czarnym Lądzie. Mankell przedstawia czytelnikom podziały i problemy społeczne z początku XX wieku dominujące w portugalskiej kolonii. To świat pełen nietypowych przyjaźni i relacji, które wychodzą poza powszechną nam codzienność. Poznając losy głównej bohaterki zostaniecie odcięci od świata rzeczywistego, a warta akcja nie raz was zaskoczy.
2. Romans ze szczyptą historii, czyli Carla Montero – „Szmaragdowa tablica” (polska premiera w 2013 roku)

Akcja tej niezwykłej opowieści meandruje między czasami II wojny światowej, a światem współczesnym. Historia pełna jest zagadkowego i detektywistycznego sznytu, kryminalnych tajemnic, nuty romansu i świata sztuki. „Szmaragdowa tablica” nie przestaje trzymać czytelnika w napięciu. Ci którzy nie przepadają za książkami poruszającymi problemy historyczne, nie powinni się zrażać. Carla Montero w przystępny sposób nakreśla realia wojenne, pewnie osadzając w nich akcję, która ciekawie łączy się przebiegiem wydarzeń z XXI wieku. Nie bez kozery książka znalazła się wśród najlepiej sprzedających się tytułów w Hiszpanii.
3. Najlepiej oceniana lektura, czyli Rebecca Makkai – „Wierzyliśmy jak nikt” (polska premiera w 2020 roku)

To tytuł doceniony przez jury konkursów Pulitzera i National Book Award. Akcja zaczyna się w 1985 roku i toczy się na przestrzeni następnych trzydziestu lat. Kariera młodego pracownika galerii sztuki – Yale Tishman’a – przypada na czasy panującego w USA morderczego wirusa AIDS. W 2015 roku Fiona, przyjaciółka z młodości głównego bohatera, przybywa do Paryża w poszukiwaniu swojej zaginionej córki. Jej bolesne wspomnienia sprzed lat wciąż pozostają żywe. Książka dotyka ważnych tematów, ma wzruszać i dawać chwilę do zastanowienia nad życiem. Akcję przepełniają emocje jakie towarzyszą ludziom w obliczu choroby, utraty przyjaciół i miłości. Jednych poruszy bardziej, innych mniej, ale z całą pewnością „Wierzyliśmy jak nikt” ma zasłużone miejsce wśród najlepszych lektur ostatnich lat.
4. Udany debiut, czyli Tommy Orange – „Nigdzie indziej” (polska premiera w 2019 roku)

W przypadku tej lektury, trudno mówić o zżyciu się z jednym bohaterem czy przedstawionym miejscem. Przez większość akcji czytelnik poznaje kolejne postacie, których los zespolony jest z bolesną historią amerykańskich Indian. Wszystkich z dwunastu głównych bohaterów od dzieciństwa prześladuje brzemię nieustabilizowanego konfliktu wojennego między rdzenną ludnością USA a białymi przybyszami sprzed dziesiątek lat. Każdy z nich z osobistych względów przybędzie na tradycyjny zjazd plemienny w Oakland. Książka jasno przedstawia problemy z jakimi borykają się współcześni spadkobiercy indiańskiej kultury. Po tej lekturze będziecie inaczej patrzyli na tradycyjne wizerunki pióropuszy na ubraniach czy dekoracjach wnętrz. „Nigdzie indziej” zostało okrzyknięte wspaniałym amerykańskim debiutem z 2018 roku.
5. Powieść historyczna, czyli Colson Whitehead – „Miedziaki” (polska premiera w 2019 roku)
Główny bohater tej książki to czarnoskóry chłopiec, który boleśnie doświadczył nienawistnego zbioru praw Jima Crowa. To one nakreślały brutalną, rasistowską rzeczywistość Afroamerykanów w nie tak odległych od współczesności czasach. Porzucony przez rodziców, wychowywany przez kochającą babcię, aspirujący do nauki w college’u Elwood Curtis niesłusznie zostaje skazany na pobyt w jednym z najokrutniejszych poprawczaków na Florydzie. Autor Colson Whitehead znakomicie opisuje życie w tej przerażającej placówce, której stanowczo bliżej do deprawacji wychowanków niż pokazywania słusznej drogi życia. To niesamowicie istotna lektura, wpisująca się w ramy powieści historycznej, tym bardziej, że wspomniany poprawczak zwany „Miedziakiem” istniał naprawdę. A rozgrywane przez ponad sto lat w jego murach tragedie wyszły na światło dzienne, odsłaniając kolejne mroczne karty amerykańskiej historii.

Na sam koniec lektura dla tych łaknących śmiechu…
6. Jonas Jonasson – „Analfabetka, która potrafiła liczyć” (polska premiera w 2015 roku)
Kolejna historia, w której bohaterka odbywa podróż między Afryką a Europą, ale tym razem w drugą stronę. Nombeko Mayeki pochodzi z przepełnionej nędzą dzielnicy w Republice Południowej Afryki i ma wrodzony talent do nauk ścisłych. Bystry umysł pozwala jej na poprawę warunków życia i rzucenie pracy czyścicielki latryn. Los jednak nie odpędza od niej szalonych, niebezpiecznych i skomplikowanych przygód. „Analfabetka, która potrafiła liczyć” jest pełna humorystycznych wątków i wręcz absurdalnych zdarzeń, które rozbawią wszystkich czytelników. Książka z całą pewnością należy do tych zapewniających rozrywkę, a jednocześnie daleko jej do banalności.

A nawiązując do fragmentu lektury – statystyczne prawdopodobieństwo, że książka Jonassona wam się nie spodoba „wynosi jeden do czterdziestu pięciu miliardów siedmiuset sześciu milionów dwustu dwunastu tysięcy ośmiuset dziesięciu”. Tak wynika z wyliczeń samej głównej bohaterki Nombeko.
Hanna Jocek
Osoby zainteresowane literaturą czytały również: 10 książek, których nie możesz przegapić
Przeczytaj również: Robert Burton – Anatomia Melancholii (recenzja książki)
Przeczytaj również: 10 książek z 2020, których nie możesz przegapić

