Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2025/07/geiger-tom-2-opinia-recenzja.jpg
    [1] => 450
    [2] => 571
    [3] => 
)
        

Czy jesteś gotów wejść w świat fascynującego postapo, gdzie światło zabija, a mrok tli się nadzieją? Wyrusz w podróż przez radioaktywne pustkowia, gdzie przeszłość boli równie mocno jak promieniowanie, a bohaterowie nie noszą peleryn – tylko blizny i maski z ołowiu. „Geiger” to nie tylko historia – to stan ducha. Sprawdź, czy odważysz się zajrzeć w oczy Świecącemu Człowiekowi.

Geiger, Tom 2 – historia

Tariq Geiger, tak zwany Świecący Człowiek, po przeżyciu Nieznanej Wojny stał się osobą, która – można powiedzieć – posiada bohaterskie umiejętności. Potrafi przemieniać się w radioaktywną postać, która wręcz pali przeciwników swoim promieniowaniem. W tomie pierwszym poznaliśmy jego postać, historię oraz świat, w którym przyszło mu żyć. Część druga jest kontynuacją jego przygód. Poznajemy dalsze losy Geigera oraz dowiadujemy się więcej o jego przeszłości i o tym, jak to się stało, że został Świecącym Człowiekiem.

W tomie drugim Tariq Geiger przemierza pustynię wraz ze swoim dwugłowym wilkiem, aż nagle spotyka Nuklearnego Rycerza. Nie jest on jednak zagrożeniem – przeciwnie – oferuje pomoc głównemu bohaterowi i wyraża ogromną chęć współpracy. Geiger zgadza się na tę propozycję, zachęcony jednym zapewnieniem – istnieje lek na jego nuklearną przypadłość.

geiger tom 2 opinia recenzja
Geiger, Tom 2 – Geoff Johns

W ten sposób otrzymujemy historię podróży Tariqa Geigera, jego wilka oraz byłego Nuklearnego Rycerza, który wyraźnie wyróżnia się swoim charakterem. Geiger i jego pies są postaciami raczej mrocznymi – bardzo silnymi, walecznymi, ale jednocześnie w pewien sposób zamkniętymi, unikającymi niepotrzebnej konfrontacji. Ich nowy towarzysz jest o wiele bardziej otwarty, w pewnym sensie infantylny. Choć niejednokrotnie próbuje wykazać się odwagą, zazwyczaj wypada bardzo blado przy Świecącym Człowieku i jego psim kompanie. Ich współpraca przypomina trochę relację Geralta i Jaskra z uniwersum „Wiedźmina”. W obu tych historiach widzimy wyraźny kontrast bohaterów – jeden poważny, pomrukujący coś pod nosem, drugi miły, marzycielski, przypominający Don Kichota. Wypada to ciekawie, niezależnie od tego, czy na kadrach mamy sceny walki, czy rozmowy w chwilach wytchnienia.

Jednak nie tylko podróżujący bohaterowie są intrygujący, ale również świat, po którym się poruszają. Jest on niezwykle brutalny – co świetnie współgra z mrocznym Geigerem. Główni bohaterowie na swojej drodze napotykają masę zagrożeń: hordy żywiących się ludzkim mięsem Łowców Organów, wojskowych, a przede wszystkim sadystycznego Elektryka, który włada prądem, podobnie jak Geiger promieniowaniem.

Wszelkie pojedynki odbywają się w bardzo klimatycznych lokacjach. Świat przedstawiony prezentuje się niezwykle dobrze – wygląda bowiem bardzo źle. Amerykańskie pustkowia są brudne i zimne – czuć w nich śmierć byłych pokoleń i chęć śmierci obecnego. Wszystkie lokacje zdają się aż kipieć promieniowaniem – czytając ten komiks, możemy niejednokrotnie poczuć, że mamy do czynienia ze zdjęciami z Czarnobyla.

 Geiger, Tom 2 – warstwa graficzna

Za warstwę graficzną w tym komiksie odpowiadają Gary Frank (rysunki) i Brad Anderson (kolory). Wykonali oni genialną pracę – Geiger wygląda naprawdę zadziwiająco. Kreska jest bardzo atrakcyjna. Rysunki prezentują się całkiem realistycznie, choć kadry wciąż zawierają wiele elementów charakterystycznych dla komiksów. Komiks zawiera wiele stron, na których umieszczono pełnoformatowe ilustracje – zazwyczaj przedstawiające przemianę Geigera w Świecącego Człowieka. Nie jest to jednak jeden z tych komiksów, w których tylko niektóre kadry zachwycają wyglądem – w zasadzie każda ilustracja, nawet ta najbardziej statyczna, jest intrygująca.

geiger tom 2 recenzja opinia
Rysunki: Gary Frank

To wszystko za sprawą wielu elementów. Rysownik świetnie posługuje się grą światła i cienia, nadając kadrom mroczny, postapokaliptyczny klimat. Dotyczy to zarówno scen rozgrywających się nocą, jak i tych dziejących się za dnia – wszystkie prezentują się znakomicie. Zbliżenia na twarze bohaterów, często częściowo skryte w cieniu, tworzą wrażenie wyjątkowości i napięcia.

Również kolory zasługują na duże uznanie. Świetnie pasują do klimatu wydarzeń, charakterystyki lokacji i kontekstu scen. Postapokaliptyczne pustkowia Ameryki Północnej, dzięki odpowiedniej palecie barw, wyglądają bardzo mrocznie – podczas lektury czuć ich historię, przesiąkniętą radioaktywnym promieniowaniem. Szczególnie wyróżniają się wspomniane wcześniej momenty walki głównego bohatera – kolory wtedy nabierają intensywności, przez co można wręcz poczuć śmiercionośność Geigera.

Opinia o komiksie

Geiger to naprawdę dobry komiks. Jest świetny zarówno pod względem narracyjnym, jak i estetycznym. Jednak – o ile do warstwy graficznej nie mam żadnych zastrzeżeń – to kwestia fabuły ma pewne problemy. Największym z nich jest pewna statyczność wydarzeń. Po skończeniu lektury miałem wrażenie, że cały komiks nie za bardzo popchnął fabułę do przodu. Czuć, że uniwersum się rozszerzyło, jednak nieznacznie. Może to być zawód dla osób, które po pierwszym tomie liczyły na rozwiązania stawianych wcześniej pytań. Fabuła jest ciekawa, wydarzenia momentami zapierają dech w piersiach, jednak trudno wyzbyć się wrażenia, że całość była jedynie dobrą zabawą, a nie czymś głębszym.

Doceniam natomiast fakt, że komiks jest przystępny dla nowych czytelników. Historia została przedstawiona w taki sposób, że mogą się w nią spokojnie zagłębić osoby, które nie miały styczności z pierwszym tomem. Dodatkowo, komiks powtarza pewne motywy i wątki z poprzedniej części – co ogólnie można uznać za minus – ale w tym kontekście działa to na korzyść.

Całość prezentuje się bardzo przyzwoicie. Ewentualne minusy nie sprawiają, że nie warto sięgnąć po ten komiks. Ciekawa historia z intrygującymi bohaterami, osadzona w klimatycznym świecie, została opowiedziana i narysowana w czarujący sposób.

Geiger, Tom 2 – informacje

  • Scenariusz: Geoff Johns
  • Rysunki: Gary Frank
  • Kolory: Brad Anderson
  • Data wydania (Polska): 26 marca 2025
  • Liczba stron: 219
  • Format i oprawa: miękka, 170 × 260 mm
  • Cena okładkowa: 99,90 zł
  • Wydawnictwo: Nagle!

Recenzja: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński

 Przeczytaj również:  Geiger, Tom 1 – recenzja
 Przeczytaj również:  Tango Integral I podróż po oceanie testosteronu
Przeczytaj również:  Sain Elme 2 – recenzja. Gdzie są żaby?
 Przeczytaj również:  Most Heksagon  – recenzja komiksu science fiction
 Przeczytaj również:  Minecraft komiks – recenzja
Przeczytaj również:  Trent. Historia konstabla na dzikim zachodzie

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści