Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2023/11/Geiger1.jpg
    [1] => 500
    [2] => 702
    [3] => 
)
        

Gdy świat ulega zagładzie, każdy jest skazany wyłącznie na siebie. Kataklizm oznacza rónież destrukcję struktur społecznych i politycznych, a to skutkuje anarchią, gdzie rządzi prawo silniejszego. Czasem jednak zdarza się ktoś dość silny, by w tym prawie dżungli zapewnić nietykalność sobie oraz tym, których weźmie pod ochronę.

Geiger – o czym jest?

Świat po wojnie nuklearnej ulega całkowitej destrukcji. Wśród tych, którzy przeżyli katastrofę roku 2030 jest Tariq Geiger. Atomowy konflikt odebrał mu rodzinę, a jego pozostawił na spustoszonej ziemi w postaci żywego reaktora jądrowego, którym stał się, gdy będąc na zewnątrz doświadczył eksplozji jądrowej.

Po tych wydarzeniach o Geigerze krążą legendy w pobliskim Las Vegas. Podzielone między walczące ze sobą gangi miasto huczy od plotek o dziwnej postaci widywanej na pustkowiach, chodzącej bez kombinezonu mimo radioaktywnego skażenia i świecącej w ciemności. Znano go pod różnymi imionami, jedno było pewne – trzyma się z dala od tych resztek cywilizacji, które jeszcze istnieją i zazdrośnie strzeże swojego spokoju.

Geiger
Czy Geiger ochroni dzieci przed niebezpieczeństwem?

Niegdyś poświęcił się, by chronić swoją rodzinę, jak się okazało, nadaremnie, obecnie natomiast znajduje nowy sens życia, postanawiając chronić dwójkę dzieci, które znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W świecie, w którym zasady, prawo i moralność są jedynie iluzją, nie trudno o wrogów, którzy chcieliby wzbogacić się cudzym kosztem. Na ich drodze stanie jednak Geiger, który pod wpływem wchłonięcia energii z wybuchu bomby atomowej zyskał nieco większe moce, niż jedynie umiejętność świecenia w ciemności i nie zawaha się z tych mocy skorzystać, gdy zajdzie taka potrzeba.

Warstwa graficzna

Sam komiks wydany w książkowych formacie, biorąc pod uwagę jego grubość. Miękka oprawa od front wita nas ewidentnie postapokaliptycznym klimatem, gdzie centralnym motywem jest znak ostrzegający najwyraźniej przed radioaktywnym skażeniem. Poza tym znajduje się tu jedynie tytuł oraz nazwiska autorów. Bogatszy jest tył okładki, na którym znajdziemy wizerunek napromieniowanego Geigera oraz przedstawienia innych postaci, a całość dopełnia krótki opis fabuły komiksu.

Geiger
Geiger w akcji

Dużo większa dawka radioaktywnego promieniowania oczekuje na nas wewnątrz „Geigera”, bowiem co rusz trafiamy na wręcz cały plansze rozświetlone bladym, żółtozielonkawym blaskiem, który spotkany w prawdziwym życiu wywołałby bez trudu chorobę popromienną. Tutaj możemy jednak czuć się bezpiecznie – w przeciwieństwie do tych, którzy w swej głupocie postanowili stanąć na drodze głównego bohatera lub zagrozić tym, których wziął pod swoją opiekę. Oni akurat będą mieli poważny problem.

Geiger – czy warto czytać?

Mówiąc szczerze, nie jest to ten rodzaj komiksów, który do mnie trafia. Nie dlatego, że jest słaby, po prostu tematyka bohaterów z supermocami jakoś mi nie leży (chociaż zdecydowanie odpowiada mi postapokaliptyczna sceneria). Jednak starając się oceniać całość możliwie najbardziej obiektywnie sądzę, że fani tego rodzaju historii będą w pełni zadowoleni, mogą zatem śmiało sięgać po tę lekturę.

Geiger – komiks – informacje:

  • Tytuł: „Geiger”
  • Scenariusz: Geoff Johns, Gary Frank
  • Rysunki: Brad Anderson
  • Tłumaczenie: Olga Mysłowska
  • Oprawa: miękka
  • Ilość stron: 288
  • Druk: kolor
  • Data wydania: 2023
  • Wydawca: NAGLE! Comics
  • Cena okładkowa: 99,00zł

Opinia: Sebastian Bachmura
Fot. Sebastian Bachmura

 Przeczytaj również: Urban – Reguły gry. Recenzja komiksu w klimacie cyberpunku
 Przeczytaj również: Ter 1 Obcy – recenzja komiksu. Intryguje formą i tajemnicą
 Przeczytaj również: Ter 2 – przewodnik – recenzja komiksu
 Przeczytaj również: Plot Holes – recenzja komiksu bez dziur fabularnych
 Przeczytaj również: Diuna: Wody Kanly – recenzja komiksu
 Przeczytaj również: Łowcy relikwii – recenzja komiksu
 Przeczytaj również: Friday Księga pierwsza – recenzja komiksu. Pierwszy dzień świąt
 Przeczytaj również: Sami. Tom 6. Wymiar czwarty i pół – recenzja komiksu

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści