Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/12/push-cover-dormir-tableau-edward-hopper-american-hotel-exposition-virginia-museum-of-fine-arts-vmfa-numero-magazine-1400x636.jpg
    [1] => 640
    [2] => 291
    [3] => 1
)
        

Jego obrazy inspirowały licznych twórców różnych dziedzin i doczekały się wielu interpretacji krążących wokół kondycji człowieka i jego samotności we współczesnym świecie. Sam Edward Hopper twierdził natomiast, że inspiracji szukał w swoim życiu wewnętrznym, a najbardziej lubił przedstawiać grę światła i cienia na ścianach. Co tak naprawdę starał się ukazać jeden z najważniejszych amerykańskich malarzy XX wieku i co zaważyło o jego sukcesie?

Edward Hopper
Edward Hopper, Nocne marki, 1942, The Art Institute of Chicago

Edward Hopper – malarstwo zamiast słów

Kiedy Edward Hopper jako dojrzały już artysta zaczął odnosić sukcesy, na horyzoncie pojawiła się bardzo poważna konkurencja w postaci amerykańskiego abstrakcyjnego ekspresjonizmu. Wydawałoby się, że w obliczu tych trendów i jednocześnie upowszechniającej się wciąż fotografii malarstwo realistyczne jest skazane na porażkę. Tak się jednak nie stało – Hopper nadal nie mógł narzekać na liczbę indywidualnych wystaw, a nawet reprezentował Stany Zjednoczone na Biennale w Wenecji.

Edward Hopper
Edward Hopper, Pokój w Nowym Jorku, 1932, Sheldon Museum of Art, Lincoln.

Być może cały sukces Hoppera krył się właśnie za stwierdzeniem samego artysty, który uważał, że gdyby coś można by było wyrazić słowami, nie byłoby sensu malowania tego. Istotnie, prace amerykańskiego malarza zdają się dotykać takich subtelności ludzkiej psychiki i kondycji emocjonalnej, że słowa mogłyby się wydawać niewystarczające, a abstrakcja – być może zbyt mało dosłowna.

Są jak wymowne filmowe kadry i to zbliżenie do świata kina również nie jest pozbawione znaczenia. Obrazy Hoppera budzą skojarzenia z klasyką amerykańskiej sztuki filmowej i w rzeczywistości inspirowały reżyserów – przykładowo Alfreda Hitchcocka, co nietrudno dostrzec, znając choćby kilka dzieł obu tych twórców.

Powolne nabieranie rozpędu

Edward Hopper urodził się w 1882 roku, w rodzinie holenderskiego pochodzenia, a swoje dzieciństwo spędził w Nyack w stanie Nowy Jork – portowym miasteczku z widokiem na zatokę rzeki Hudson. Od najmłodszych lat zachęcany był do ćwiczenia swoich rysunkowych zdolności, a wybór artystycznej ścieżki edukacji wydawał się w jego przypadku oczywisty.

Edward Hopper
Edward Hopper, Chop Suey, 1929, kolekcja prywatna.

Choć na studiach odnosił sukcesy, pierwsze samodzielne kroki stawiał jako ilustrator w agencji reklamowej, co niewątpliwie było źródłem zarobku, ale satysfakcji – bynajmniej. Niemniej jednak młody Hopper wiedział, jak dobrze spożytkować swoją pensję. Na przełomie pierwszej i drugiej dekady XX wieku wybrał się w trzy podróże do Europy, zwiedzając głównie Paryż, ale też Londyn, Amsterdam, Berlin i Brukselę.

Artystyczne grand tour spełniło swoją funkcję. Hopper wrócił do Stanów Zjednoczonych ze wspomnieniem dzieł holenderskich dawnych mistrzów i paryskich klasyków XIX wieku, zwłaszcza Edgara Degas. W tym czasie poznał też swoją żonę, malarkę Josephine Verstille Nivision, z którą do śmierci już dzielił życie i pasje. W końcu też udało mu się sprzedać wszystkie akwarele wystawione we Frank K. M. Rehn Galleries, co pozwoliło na porzucenie nieciekawej pracy i skoncentrowanie się na karierze malarskiej przez duże M.

Uciszyć miejski gwar

Jednym z najbardziej znanych motywów w twórczości Edwarda Hoppera są miejskie krajobrazy. Wśród wielu scenerii znajdziemy domy, ulice, biura, bary i restauracje, stacje benzynowe, mosty i tory kolejowe. Niekiedy są kompletnie opustoszałe, innym razem znajdują się w nich nieliczne postaci ludzkie – przedstawiciele przeciętnych mieszkańców miasta, urzędnicy, sekretarki, pracownicy świadczący różne usługi.

Edward Hopper
Edward Hopper, Benzyna, 1940, Museum of Modern Art, Nowy Jork.

Życie Hoppera było związane przede wszystkim z Nowym Jorkiem i jego rozległą aglomeracją. Miasto tętniące życiem, dynamicznie się rozwijające, w dziełach artysty jest pogrążone w ciszy, jakby uwieczniał je w ciągu tych paru godzin na granicy nocy i świtu, kiedy wszystko zamiera. Patrząc na te miejskie pejzaże Hoppera mamy wrażenie, że słyszymy tylko pojedyncze dźwięki: rozmów, ludzkich kroków i przyrody.

Z jednej strony przypomina nam się życie codzienne ukazywane przez Degas i Maneta, których Hopper upodobał sobie najbardziej. Z drugiej zaś nie bez powodu często przywołuje się metafizyczne, magiczne kompozycje Giorgio de Chirico. W tym wypadku realizm architektury byłby jedynie pozorny, a przedstawienie nie byłoby osadzone ani w konkretnym miejscu, ani czasie, lecz symbolizowałoby wewnętrzne przeżycia i być może poczucie pustki i samotności.

Samotność w pustym pokoju

Drugim motywem obecnym w pracach Hoppera są samotne postaci, głównie kobiece, najczęściej przesiadujące w pustych pomieszczeniach, takich jak pokoje hotelowe. Do tych prac artyście pozowała przede wszystkim jego ukochana żona, Jo.

Edward Hopper
Edward Hopper, Poranne słońce, 1952, Columbus Museum of Art.

Kobiety są zamyślone, przesiadują na łóżkach, patrząc przez okno, niekiedy siedzą z książką. Widz „podgląda” je czasem z pokoju, innym razem z zewnątrz, niczym sąsiad z naprzeciwka. Zastygłe, ze wzrokiem utkwionym w nieokreślonym punkcie, robią wrażenie nostalgicznych, zrezygnowanych i osamotnionych.

Warto jednak zwrócić uwagę, że może klucz interpretacyjny skoncentrowany wokół samotności człowieka w wielkim mieście i we współczesnym świecie został aż nadto wyeksploatowany. Być może artysta, sam będąc osobą raczej skrytą i spokojną, przelewał na płótno część swojej osobowości, jednocześnie dając swoim bohaterom prawo do chwili refleksji.

Najważniejszy temat

Gdyby to nie samotność była tym, co łączy obrazy Edwarda Hoppera, to byłoby tym niewątpliwie światło – z różnych źródeł i o różnych porach dnia. To najczęściej światło słoneczne, wpadające przez okno do wnętrza i rzucające geometryczną plamę na boczną ścianę. To też światło padające pod kątem na mury budynków i ich dachy. To także sztuczne oświetlenie z wnętrza budynku, wylewające się na ciemną ulicę, jak w bodaj najbardziej znanym obrazie artysty „Nocne marki”.

Edward Hopper
Edward Hopper, Słońce na Prospect Street, 1934, Cincinnati Art Museum.

Światło i cienie – element jak najbardziej realistyczny – u Hoppera pogłębia klimat melancholii i ciszy, podobnie jak u wspomnianego już Giorgio de Chirico. Jeśli nawet światłocień nie jest tu nośnikiem symbolicznych treści, na pewno uwydatnia wymiar duchowy dzieł amerykańskiego malarza, udowadniając, że za scenami życia codziennego kryje się jakiś uniwersalny przekaz dotyczący ludzkiej natury.

Tekst: Apolonia Filonik – absolwentka historii sztuki i italianistyki, skutecznie łącząca swoje zainteresowania jako tłumaczka i autorka tekstów o tematyce artystycznej, turystycznej i filologicznej. Ciekawią ją transgraniczne zjawiska w literaturze i sztuce. Jej ulubione miejsce to Teatr Wielki w Warszawie, a w wolnym czasie praktykuje dolce vita i taniec.

***
Ilustracje:
Ilustracja 1: https://artsandculture.google.com/asset/nighthawks-edward-hopper-american-1882-1967/6AEKkO_F-9wicw
Ilustracja 2: https://en.wikipedia.org/wiki/Room_in_New_York#/media/File:Room-in-new-york-edward-hopper-1932.jpg
Ilustracja 3: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Edward_hopper_chop_suey.jpg
Ilustracja 4: https://pl.wikipedia.org/wiki/Benzyna_(obraz_Edwarda_Hoppera)#/media/Plik:Hopper-Gas-1940.png
Ilustracja 5: https://www.wikiart.org/en/edward-hopper/morning-sun
Ilustracja 6: https://artsandculture.google.com/asset/sun-on-prospect-street-gloucester-massachusetts-edward-hopper-american-b-1882-d-1967/XgEVAo19mMDBfA

 

🟧 Przeczytaj: Thomas Kinkade – najbardziej znienawidzony ukochany malarz Ameryki
🟧 Przeczytaj: Zofia Stankiewicz – pejzażystka niepowszedniej miary
🟧 Przeczytaj: Jerzy Nowosielski – współczesny mistrz ikon

👉 Znajdź ciekawe wydarzenia kulturalne w naszej >>> wyszukiwarce imprez <<<

Udostępnij:


2022 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.