Rok 2030 to przyszłość bardzo nieodległa. A jednak Mauro Guillén przewiduje, że czeka nas prawdziwa rewolucja w wielu aspektach. O kierunku, w którym podążamy pisze w swojej książce „2030: Jak ścieranie się najważniejszych dzisiejszych trendów przekształci przyszłość wszystkiego”.
2030 – o czym jest książka?
Autor, pochodzący z Hiszpanii amerykański socjolog, ekonomista polityczny i edukator w dziedzinie zarządzania prezentuje w swojej książce szereg czekających nas zmian społeczno-ekonomicznych. Błyskawiczny rozwój nowych technologii w ostatnich latach sprawia, że już za kilka lat świat, który znamy, przestanie istnieć.
Na zmiany wpływają nie tylko rozwiązania technologiczne, ale również kwestie demograficzne. Coraz większą rolę w zarządzaniu przedsiębiorstwami pełnią kobiety, społeczeństwo starzeje się, więc powstaje coraz większa kategoria wiekowa potencjalnych pracowników i konsumentów, o których rynek musi zadbać, zarówno oferując miejsce na rynku pracy, jak też adresując do nich szereg usług, którymi seniorzy będą zainteresowani. A wreszcie, ekonomiczne centrum świata nieubłaganie przenosi się do krajów azjatyckich, takich jak Indie i Chiny. Innowacje obecne są nawet w stereotypowo zacofanej Afryce.
Książka w zasadzie jest objętościowo mniejsza niż się wydaje. Chociaż jest to ponad 300 stron, to w rzeczywistości tekst drukowany jest dużą czcionką, co ma tę niewątpliwą zaletę, że ułatwia czytanie. W istocie lektura minęła mi bardzo szybko. Jednakże całość przywodzi raczej na myśl albo krótką książkę, albo długi esej, nie jest również jakimś szczegółowym studium tematu, toteż osoba chcąca zdobyć głębszą wiedzę w zakresie poruszanej tematyki może czuć się rozczarowana. Określiłbym ją raczej jako krótki zarys wykładu dla laika, który chciałby w dość podstawowym zakresie zorientować się w kierunku, w jakim podąża nasz świat. Autor wydaje się być kompetentną osobą, by na to pytanie udzielić nam odpowiedzi.
Przyszłość i jej dystopijne aspekty
O ile co do samej książki większych uwag mieć nie mogę, to przy wizji roztaczanej przez Guilléna mógłbym się na dłuższą chwilę zatrzymać. Jest ona bowiem, przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu, mocno dystopijna, autor zaś wydaje się tego nie zauważać. W istocie na większą krytykę wprowadzanych rozwiązać decyduje się, jeśli się nie mylę, tylko raz, gdy odnosi się do modelu pracy polegającym na dorywczych zleceniach „łapanych” w internecie. Wzrost odsetka tego rodzaju ofert na rynku pracy w istocie jest szkodliwy dla pracownika, a jednocześnie całkiem korzystny dla przedsiębiorcy, który nie musi zatrudniać etatowych pracowników do danego rodzaju pracy.

Oceniają całość tej wizji muszę przyznać, że odczuwam w niej mocny brak. Brakiem tym jest (cóż, przynajmniej moim zdaniem) mocno upośledzona wizja społeczeństwa, gdzie człowiek występuje jedynie w dwóch kategoriach: pracownika i konsumenta. Mnie osobiście niepokoi ta wizja, w której człowieka traktuje się w takim charakterze, a wszelkie inne kwestie, jak rodzina (a więc przede wszystkim dzieci) traktuje się jako przeszkody, z którymi trzeba sobie jakoś poradzić, by pracownik mógł efektywnie działać na rynku pracy. Być może jest to wyłącznie kwestia tego, że książka pisana jest z perspektywy ekonomisty, analizującego zachowania rynkowe, niemniej czuję się w obowiązku zaznaczyć, że osobiście wolałbym w ten wizji przyszłości zobaczyć większą wrażliwość społeczną i znalezienie miejsca na akcenty związane nie tylko z materialistycznie pojmowanym życiowym spełnieniem.
2030 – czy warto czytać?
Powoli zmierzając do końca warto jeszcze wspomnieć o tym, że autor pisze swoją publikację z perspektywy amerykańskiej, co wielokrotnie rzuca się w oczy. Z perspektywy polskiego czytelnika niektóre z opisywanych problemów mogą wydać się nie zrozumiałe lub abstrakcyjne, podczas gdy czytelnikowi zza Oceanu będą one przypominać o problemach, z którymi częstokroć musi się mierzyć.
Niezależnie od naszej postawy i poglądów książka jest pozycją ciekawą, zwracającą uwagę na istotne aspekty nadchodzących przemian. Osobiście sądzę, że jest ona ważnym ostrzeżeniem dla nas wszystkich, bo jeśli będziemy biernie akceptować kolejne zmiany, nie rozważając ich realnych skutków dla nas samych, pewnego dnia rzeczywiście możemy obudzić się w świecie, który będzie naszą dystopią, a nie jedynie nową rzeczywistością, do której trzeba się przystosować.
2030 – informacje o książce
- Tytuł: 2030. Jak ścieranie się najwyraźniejszych dzisiejszych trendów przekształci przyszłość wszystkiego
- Autor: Mauro F. Guillen
- Tytuł oryginału: 2030: How Today’s Biggest Trends Will Collide and Reshape the Future of Everything
- Tłumaczenie: Jamrozik Iwona
- Liczba stron: 372
- Data wydania: 2021
- Okładka: miękka
- Wydawnictwo: Studio Emka
- Cena okładkowa: 54,90
Opinia: Sebastian Bachmura
Fot. Paweł Skarzyński
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź nasze inne czytelnicze propozycje!
Przeczytaj również: Rebecca F. Kuang „Yellowface” – recenzja. Trupy rynku wydawniczego
Przeczytaj również: Louis de Funès – o tym, kogo wszyscy znają, choć nigdy nie poznali…
Przeczytaj również: Rzeki Londynu – recenzja
Przeczytaj również: Ciężar skóry – opinie o książce
Przeczytaj również: Konsul – recenzja. Stanisław Dąbrowa-Laskowski wspomnienia ze służby
Przeczytaj również: Jadwiga Smosarska – najjaśniejsza z gwiazd międzywojnia
Przeczytaj również: Fallout, Fallout nigdy się nie zmienia – recenzja serialu Amazon Prime

