Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/09/Zimowla_Bartek_Barczyk_7_origina-1400x934.jpg
    [1] => 640
    [2] => 427
    [3] => 1
)
        

Dawno temu, przy premierze Siódemki Ziemowita Szczerka w Teatrze Zagłębia, usłyszałem stwierdzenie, że Polska to nie są te wszystkie wielkie miasta, będące ośrodkami nocnej rozrywki, mody, kultury, czy przemysłu – ta prawdziwa Polska to prowincja, małomiasteczkowość. Nie raz zdarzyło mi się podróżować i zamiast przemieszczać się z jednego dużego miasta do drugiego, jeździłem przez kraj powiatem stojący, gdzieniegdzie przeplatany z lasami, polami i jeszcze nie do końca ukończonymi szybkimi drogami. Świat umiejscowiony w takiej rzeczywistości można zobaczyć w adaptowanej i reżyserowanej przez Jakuba Roszkowskiego Zimowli Dominiki Słowik w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

Ludowa mistyka

Spektakl przenosi widzów do świata przepełnionego ludową wiarą w cuda, balansującego na pograniczu tego, co realne i tego, co magiczne. Cukrówka, czyli mała miejscowość, gdzieś obok Wadowic, która w czasach poprzedniego ustroju tętniła życiem za sprawą Towarzyszki Sareckiej (Anna Tomaszewska), po upadku komunizmu popadła w zapomnienie, zaś jej mieszkańcy w letarg. Jedyną rzeczą, która nadaje ich życiu sens to cudowny obraz Matki Boskiej Zamornickiej, okrzykniętej Stanowojenną, bo w okresie jego wybuchu obraz zaczął płakać, ściągając rzesze wiernych pokładających w nim nadzieję na lepszą przyszłość.

Jednak, jak to w Polsce bywa, cudowny obraz zaginął, a przyszłość okazała się nie być tak świetlana, jak zapowiadano. Po upadku komunizmu nierentowna fabryka porcelitu, w której pracowała większość lokalnej społeczności, przestała funkcjonować, po czym została przekształcona w dyskotekę. Sarecka uciekła do Ameryki, a bogobojny proboszcz i zapalony pszczelarz zmarł przejęty zaginięciem cudownego obrazu – jego rolę przejął ówczesny wikary, ksiądz Wilk (Feliks Szajnert).

Zimowla
Zimowla w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, fot. Bartek Barczyk

Jak kostki domina

Akcja spektaklu rozpoczyna się kolejnym mistycznym wydarzeniem. W kwietniu w 2005 roku, umiera Papież Polak, a w mieście zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Magda (Magdalena Osińska), córka lokalnego biznesmena Dygnara (Wojciech Skibiński), który prowadzi dyskotekę w upadłej fabryce, zaczyna nocami śpiewać nago niezrozumiałe pieśni z dachów okolicznych domów, a przybyły dziennikarz Spraw Niezwykłych – miesięcznika o zjawiskach paranormalnych, znika w niewyjaśnionych okolicznościach po spędzeniu kilku dni w Cukrówce.

Dygnar próbuje poradzić sobie z demonicznymi napadami córki, prosząc proboszcza Wilka (Feliks Szajnert) o egzorcyzmy. Kiedy to nie pomaga, udaje się po pomoc do byłego urzędnika, a samozwańczego uzdrowiciela – Wróża Arrevalda (Rafał Dziwisz), co również okazuje się bezskuteczne. Nastolatka wykorzystując nieuwagę ojca, wymyka się z domu i spędza czas w gronie rówieśników. Młodzi ludzie, z braku innego zajęcia, szukają w okolicy roślin o działaniu odurzającym lub próbują podejrzanych substancji sprowadzanych przez Miszę (Marcin Kalisz) ze Słowacji. Tylko po to, żeby zabawa na dyskotece była jeszcze bardziej odjechana.

Sprawy się jeszcze bardziej komplikują, kiedy w leśnej sadzawce zostają odnalezione zwłoki zaginionego dziennikarza. Wróż dostrzeże w tym kolejny znak, ksiądz powód do wzmagania modłów o przebłaganie, a mieszkańcy – pretekst do plotek o możliwych przyczynach tej śmierci.

Wszystkie dociekania i paramagiczne zjawiska okazują się źródłem wybujałej wyobraźni mieszkańców Cukrówki. Wszystko staje się wytłumaczalne po powrocie do ojczyzny Sareckiej, która okazuje się autorką cudownego obrazu. Źródłem cudu staje się pęknięty kaloryfer, zaś nadprzyrodzone wizje młodej Dygnarówny są wynikiem narkotycznych majaków po spożyciu psychoaktywnych roślin z lasu. Sprawę zabójstwa również udaje się rozwiązać, a jego mordercą okaże się z pozoru bogobojny ksiądz, który obawiał się wyjścia na jaw tajemnicy przekazania obrazu Matki Boskiej Stanowojennej bezpiece. Arrevald na dźwięk syreny radiowozu ścigającego księdza, zamyka się w szafce na buty, w której wyzionął ducha ze strachu przed zdemaskowaniem, ponieważ w rzeczywistości jego magiczna działalność polegała na prowadzeniu kreatywnej księgowości klientom szukającym szczęścia w biznesie.

Zimowla
Zimowla w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, fot. Bartek Barczyk

W każdej plotce jest trochę prawdy

Mieszkańcy Cukrówki wierzyli w cuda. Mimo, że nie były to zdarzenia niezwykłe w lokalnej społeczności, urastały do rangi objawień, i to tylko dzięki pogłoskom. Wydaje się, że ich największą producentką, jeśli można tak kogoś określić, była Więcławska (Agnieszka Przepiórska), czyli gosposia księdza. To ona pozwala nam zagłębić się w światek miejscowości, a snute przez nią opowieści pogłębiają nastrój tajemnicy. Któż z nas nie zna takiej Więcławskiej, Michałowej, Bieleckiej, Madejki, czy Dąbkowej…?

To właśnie dzięki tym wyrazistym postaciom udało się Roszkowskiemu pokazać nastrój, jaki może panować w małej miejscowości, w której znudzeni powtarzalną codziennością mieszkańcy szukają nadprzyrodzonych znaków w otoczeniu, by choć na chwilę znaleźć się w centrum zainteresowania. Tak jest w przypadku Arrevalda, który zdecydowanie wyróżnia się spośród bogobojnego ogółu swoim podejściem do niewyjaśnionych okoliczności. Dygnar chce tu zasłynąć, jako nowoczesny przedsiębiorca lub lokalny bogacz. Ksiądz również nie pozostaje cichym pasterzem, a usiłuje wcielić się w rozgorączkowanego przewodnika zgubionych dusz. Jedynie Magda mimowolnie zostaje uznana za kolejne wcielenie Matki Boskiej za sprawą nocnych koncertów na haju.

Nie należy również zapomnieć o Towarzyszce Sareckiej, która z bezpiecznej odległości stale obserwuje losy mieszkańców Cukrówki, symbolicznie siedząc po stronie widowni i pokazując się na telebimach w trakcie wideorozmów z rodziną. To ona ostatecznie odkrywa karty, przybywając w tumanach kurzu wprost z nieba, wracając helikopterem do rodzinnej ziemi.

Zimowla
Zimowla w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, fot. Bartek Barczyk

Pod obserwacją

Ciekawym zabiegiem scenariuszowym wydaje się być dodanie przez Jakuba Roszkowskiego do Zimowli postaci Agentki (Wanda Skorny), która raportuje w trakcie spektaklu wszystkie zdarzenia. W książkowym pierwowzorze tej bohaterki nie ma. Agentka jest nie tylko obecna na scenie – na kilka minut przed planowym rozpoczęciem spektaklu, bohaterka komentuje zachowania widzów na foyer, co przywodzi na myśl bardziej obserwację roju owadów, niż zbiorowości ludzkiej.

Pojawia się także inne odniesienie do roju pszczół, gdyż podczas spektaklu na widownię nie wchodzi się zwykłym wejściem – widzowie są prowadzeni przez klatkę schodową do wejścia poprzez górny balkon, następnie idą wokół sceny i dopiero później docierają na widownię, gdzie zajmują wybrane miejsca. Przypomina to bardzo codzienność pszczół, które w sztucznej przestrzeni ula poruszają się po wytyczonych ścieżkach, a następnie, na swój określony sposób, gnieżdżą się do zimowli, cichego snu zimowego.

Nie tylko mieszkańcy Cukrówki, ale też i my wszyscy jesteśmy uzależnieni od tego cichego stanu wzajemnych zależności i problemów, zderzając się z wielkością świata na zewnątrz ula lub bańki informacyjnej – jak zwał tak zwał.

Zimowla
Zimowla w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, fot. Bartek Barczyk

Dominika Słowik
Zimowla
Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Scena Małopolski Ogród Sztuki, premiera 12 marca 2021
adaptacja, reżyseria: Jakub Roszkowski
scenografia, kostiumy, wideo, światło: Mirek Kaczmarek
muzyka: Dominik Strycharski
ruch sceniczny: Maćko Prusak
współpraca dramaturgiczna: Dominika Słowik
występują: Agnieszka Judycka, Magdalena Osińska, Agnieszka Przepiórska, Wanda Skorny, Anna Tomaszewska, Rafał Dziwisz, Marcin Kalisz, Wojciech Skibiński, Feliks Szajnert

Recenzja: Paweł Kluszczyński – rzemieślnik kultury, z wykształcenia technolog chemik, z pasji autor recenzji, felietonów, dramatów, poezji, bajek, bloga ijestemspelniony.pl; zawodowo od zawsze związany z teatrem, finalista VII Edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dla młodych krytyków teatralnych, współpracuje z Nową Siłą Krytyczną.

 

🟧 Przeczytaj: Wiesław Gołas: aktorstwo to papkinada – portret artysty
🟧 Przeczytaj: Musicalowe premiery 2021!
🟧 Przeczytaj: Julia na tropie filmów z Nowych Horyzontów!

dziennikarz obywatelski

Udostępnij:


2022 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.