Skip to content
            Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2022/04/Spacery-po-smieciach-1.jpg
    [1] => 627
    [2] => 627
    [3] => 
)
        

Sami nadajemy znaczenia pojęciom. I sami możemy zmienić nasze postrzeganie rzeczywistości. Czy jednak możliwe jest odwrócenie znaczeń, które od lat w naszej świadomości przypisane są do tych konkretnych pojęć? Jeśli ma to doprowadzić do czegoś dobrego, warto chociaż spróbować.
Od 28 stycznia do 11 marca w lubelskiej galerii Białej można oglądać wystawę Wojciecha Gilewicza Spacery po śmieciach. Każdemu, kto chciałby udać się wraz z artystą na tak niecodzienny spacer, serdecznie polecam tę wystawę.

Pamięć niczyja, pamięć wspólna. Kolekcja fotografii z Kaohsiung

W rogu pomieszczenia znajduje się stos piętrzących się tekturowych pudeł. Chociaż zamknięte, domyślamy się, że są puste. Kto układałby pełne pudła w ten sposób? To paczki pozbawione już zawartości. Na niektórych ułożono zdjęcia.
Prezentowana kolekcja fotografii pochodzi z Kaohsiung, w Południowym Tajwanie. Na nich obrazy z życia nieznanych nam mieszkańców kraju, którego Polska, podobnie jak większość państw, nie uznaje za odrębne państwo.

Spacery po śmieciach 2

To zarejestrowane fragmenty historii kilku pokoleń. To intymne sceny z życia ludzi — mężczyzn, kobiet, dzieci. Portrety niemowląt, samotnie baraszkujących na łóżkach, albo tulonych w objęciach matek. Zdjęcia reportażowe z podróży, na nich widoczne wieże World Trade Center, Statua Wolności, góra Fudżi.

Część z nich to stare fotografie, czarno-białe, w sepii, z charakterystycznymi ząbkami na krawędziach lub o zaokrąglonych rogach (niespotykane w Polsce). Jak informuje autor, odnaleziona kolekcja liczy ponad 1800 zdjęć, wykonywanych od 1930 do 2012 roku, w którym zmarła właścicielka tego zbioru, kobieta zamożna i niezależna.
Kolekcję z Kaohsiung artysta znalazł wśród przedmiotów wyrzuconych z domu, przygotowywanego do remontu przez nowego właściciela. Dzięki gestowi Gilewicza możemy zajrzeć do rodzinnego albumu obcej nam osoby i snuć rozważania o życiu przedstawionych tam ludzi.

Zbiory tajemniczej pani z Lublina i zaproszenie do działania

Gdański falowiec, rysunki Marcina Szancera, widoki Lublina i wiele innych przedstawień można oglądać na kolejnej z prezentowanych kolekcji. Jest to zbiór kartek pocztowych z lat 60. XX wieku. Właścicielką tych kartek, jak informuje artysta, była „tajemnicza pani z Lublina”. Znalezisko zostało wydobyte ze śmieci warszawskich.

Spacery po śmieciach 3

Wojciech Gilewicz nie tylko pokazuje kruchą granicę między tym, co cenne, a tym, co niepotrzebne. Zaprasza uczestników wystawy, aby sami nadali „nowe życie” niepotrzebnym już przedmiotom. Po drugiej stronie przestronnego pomieszczenia rozłożone są przedmioty niczym starocie na straganie. Pochodzą one z nieistniejącego już, rodzinnego domu artysty w Biłgoraju. Przedmioty codziennego użytku, bibeloty, naczynia, obrusy, waga i inne najróżniejsze rzeczy. Każdy może wziąć sobie jeden z nich pod warunkiem, że zrobi jego zdjęcie w nowym miejscu i prześle na podany adres mailowy. Celem akcji, jak wyjaśnia artysta, jest zmiana naszej świadomości – nadanie pojęciu śmieci pozytywnego znaczenia. W ten sposób powielamy niejako historyczny już gest Duchampa. Nadajemy przedmiotom drugie życie, umieszczamy je w nowym kontekście, przez co stajemy się niejako ich twórcami.

spacery po śmieciach 4

Sztuka zakamuflowana wśród śmieci i obrazy wielokrotnego użytku

Schodząc na niższe piętro, widzimy zdjęcie rejestrujące „Śmietnik” – performance Gilewicza z 2004 roku. Znalezione na nielegalnym wysypisku śmieci w Brooklynie płyty wykonane z różnych materiałów artysta wykorzystał jako blejtramy i pomalował w kolorach jakie miały kiedy je znalazł. Następnie umieścił w swym naturalnym środowisku. Pozostawione tam obrazy ulegały stopniowej destrukcji podobnie jak inne śmieci, aż do czasu uprzątnięcia wysypiska przez odpowiednie służby. Sztuka wraca tu do swoich korzeni. Pełni funkcje mimetyczne. Naśladuje rzeczywistość, chce się stać rzeczywistością.

spacery po śmieciach 5

Kolejna ekspozycja składa się z różnej wielkości, różnokolorowych blejtramów. To dzieło w procesie, które rozpoczęło się w 2002 roku. Artysta zaprasza do jego współtworzenia wszystkich chętnych. Wystarczy zapisać się na proponowany termin warsztatów towarzyszących wystawie. Na nich można przemalować wybrany przez siebie obraz, nadając mu tym samym nowe życie. Niektóre z obrazów mają już po kilkadziesiąt warstw farby.

spacery po śmieciach 6

W imię no waste i circular economy

spacery po śmieciach 7

W ostatnich pomieszczeniach wystawowych prezentowane są filmy wideo podejmujące tę samą tematykę. Przykuwa uwagę nagranie, na którym artysta najpierw wyjmuje jedzenie ze śmieci, następnie spożywa posiłek z tego, co udało mu się zebrać. Inne video pod tytułem „Trash Wolks” rejestruje obrazy widziane w Nowym Jorku od 2018 do 2022 roku. Widać na nich świadectwo ogromnego marnotrawstwa ludzi, nadprodukcji śmieci. Są tu też przykłady pozytywnych postaw. Wśród nich trash diving – wyszukiwanie w śmieciach rzeczy w celu ponownego użytku, czy freeganizm – wyszukiwanie w śmieciach jedzenia nadającego się do spożycia. Jak informuje artysta, jego działanie miało na celu zwrócenie uwagi na problem zaśmiecania planety przez ludzi.

spacery po śmieciach 8

Co stanowi o naszej tożsamości? Cenne rodzinne fotografie, które prędzej czy później trafią na śmietnik? Pamięć, czy próba jej ocalenia? A może hałdy śmieci, które produkujemy, są równie mocnym portretem nas samych. Wystawa Gilewicza zmusza do refleksji nad wieloma różnymi zagadnieniami, które nakładają się na siebie, zacierając swoje granice. Artysta burzy stereotypy, zmusza do namysłu nad znaczeniami, jakie nadajemy pojęciom.

Tekst i fotografie: Dominika Szwed

 

Spodobał ci się nasz tekst o wystawie „Spacery po śmieciach”?

recenzja Przeczytaj również: Powiększenie 3 – wystawa
recenzja Przeczytaj również: Płakałem razem z nimi. Wstrząsająca sytuacja uchodźców
recenzja” Przeczytaj również: Amedeo Modigliani. Smutna legenda z wielką miłością w tle
recenzja Przeczytaj również: Sercem z Ukrainą – relacja z koncertu Krzesimira Dębskiego

Akademia Dziennikarstwa Obywatelskiego


👉 Znajdź ciekawe koncerty w naszej

>>>wyszukiwarce imprez<<<

Udostępnij:


2025 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.