Kilkaset metrów pod powierzchnią morza nie ma miejsca na przypadek ani na oddech ulgi. Stalowe ściany komory ciśnieniowej zamieniają się w więzienie, w którym każdy dźwięk, każdy zgrzyt i każde spojrzenie mogą zwiastować śmierć. To przestrzeń, gdzie granica między współpracą a paranoją zaciera się szybciej niż światło gaśnie w otchłani. W głębinie Willa Deana to opowieść o lęku, który nie ma gdzie uciec – bo w tej ciemności jedyną pewnością jest to, że nie wszyscy wypłyną na powierzchnię.
W głębinie – o czym jest?
Książka opowiada historię zespołu nurków głębinowych, którzy zostają zanurzeni wiele metrów pod wodą w komorze ciśnieniowej. Pozornie miało być to zwykłe, wręcz rutynowe zanurzenie związane z naprawą podwodnych rurociągów i innych mechanizmów, które ze względu na swoje położenie mogą być serwisowane jedynie przez doświadczonych nurków. Podobna wyprawa wiąże się z wielodniowym przebywaniem w komorze ciśnieniowej, życiem według harmonogramu i skomplikowanymi procedurami. Taka praca oznacza duży stres i nieustanny lęk przed usterkami komory ciśnieniowej. Główna bohaterka powieści, Brooke, jest świadoma tego trudu, szczególnie że brała już udział w podobnych wyprawach. Żadna z nich nie wiązała się jednak z takimi emocjami jak ta opisana w książce W głębinie.

Will Dean – W głębinie
Jak zwykle lekko napięta atmosfera związana z trudnymi zadaniami wykonywanymi głęboko pod wodą przeradza się w istny koszmar, gdy nagle jeden z nurków niespodziewanie umiera. Sytuacja staje się coraz dziwniejsza, gdy niedługo później ginie kolejny człowiek. Zamknięta, odcięta od świata zewnętrznego ekipa musi zastanowić się, kto odpowiada za śmierć nurków – i kto potencjalnie będzie następny.
Książka W głębinie Willa Deana jest interesująca pod wieloma względami. Najmocniej wyróżnia się jednak klimat – to właśnie on stanowi największą siłę powieści i skutecznie uzupełnia ewentualne braki w innych jej elementach.
Atmosfera W głębinie jest naprawdę intrygująca. Zbudowana została poprzez kontekst sytuacji, w której znaleźli się bohaterowie: są zamknięci w niezwykle ciasnej, klaustrofobicznej komorze ciśnieniowej. Przebywanie w niej nawet przez chwilę wiąże się z dużym niebezpieczeństwem – każda najmniejsza usterka może oznaczać śmierć całej załogi. Klaustrofobiczność komory oraz ryzyko pracy nurka zostały opisane bardzo szczegółowo. Autor poświęca wiele stron na ich podkreślenie, co sprawia, że czytelnik zaczyna to rozumieć i razem z główną bohaterką odczuwa ciągły niepokój. Każda awaria, każdy ryk syren automatycznie podnosi napięcie.
Niebezpieczeństwo psychiczne i fizyczne, z którym wiąże się praca nurków, przekłada się na relacje bohaterów zamkniętych w komorze. Przez wiele dni są oni zmuszeni przebywać wyłącznie ze sobą w małej przestrzeni, co sprawia, że z jednej strony tracą zupełnie prywatność, a z drugiej dotyka ich głęboka samotność. Skazani na swoje towarzystwo muszą rozmawiać w sposób, który nie pogorszy atmosfery na kolejne, dłużące się godziny wyprawy. Staje się to szczególnie trudne, gdy członkowie załogi zaczynają ginąć, a nikomu nie można już zaufać.
Wyprawa przeradza się w kompletny chaos psychiczny – klaustrofobiczne pomieszczenie, ciągłe zagrożenie śmiertelnej awarii komory, brak prywatności, samotność oraz świadomość, że ktoś może cię zabić, a ty nie masz gdzie uciec. To wszystko sprawia, że czytelnik czuje nieustanne napięcie i nigdy nie wie, co przyniesie kolejna strona.
Opinia o książce
W głębinie to naprawdę ciekawa pozycja. Niejednokrotnie w swoim życiu miałem sytuację, gdy jakiś znajomy przedstawiał mi intrygującą historię w nieopisanych jeszcze (lub szerzej nieznanych) okolicznościach jako pomysł na książkę: grupa mafijna w szkole podstawowej, przeniesienie dinozaurów do średniowiecza czy apokalipsa zombie w dwudziestoleciu międzywojennym. Pomysły tego typu zawsze brzmią interesująco, jednak prawie nigdy nie zostają ostatecznie zrealizowane. Książka W głębinie przypomina mi właśnie takie koncepcje – jej opis jest niezwykle chwytliwy: sześcioosobowa załoga nurków zamknięta na wiele dni pod wodą, którą ktoś stara się unicestwić. Brzmi znakomicie. I o ile tak dobrze brzmiące pomysły rzadko wychodzą ostatecznie na papier, to w tym przypadku się udało – a co więcej, zostało to dobrze napisane. To po prostu dobra książka.
Szczególnie dobrze wypada opisany wcześniej klimat. Jest on na tyle unikalny, że wyjątkowo mocno kształtuje inne aspekty tej historii – relacje bohaterów, ich psychikę oraz ogólne napięcie. Skoro autorowi udało się tak dobrze zarysować atmosferę, również pozostałe elementy tworzące świat przedstawiony nabierają intrygującego charakteru.
Nie jest to jednak książka pozbawiona wad – można znaleźć kilka większych i mniejszych minusów, choć nie są one na tyle znaczące, by zepsuły przyjemność z lektury. Jednym z głównych problemów jest dość statyczna, schematyczna i przewidywalna fabuła. Kontekst miejsca akcji sprawia, że klimat jest ciekawy, ale jednocześnie tworzy wiele ograniczeń. I tak jak pozytywne strony powieści wzajemnie się wspierają, tworząc spójną całość, tak i minusy również łączą się ze sobą. Ponieważ wszystkie wydarzenia rozgrywają się w jednej małej komorze ciśnieniowej, fabuła chwilami zdaje się stać w miejscu, mimo kolejnych dramatycznych wydarzeń. Towarzyszą bohaterom wciąż te same widoki, więc opisy i rozmowy pozostają ograniczone. Motyw w stylu slashera staje się przewidywalny – wiadomo, że zaraz umrze kolejny nurek, i wiadomo, że każda kolejna śmierć będzie podobna do poprzedniej. Bohaterowie są bowiem ciągle w tej samej przestrzeni, co uniemożliwia większą różnorodność wydarzeń. Ostatecznie fabuła przybiera schemat: nurek umiera, następuje szok, próba reanimacji, rozmowy bohaterów, plan działania – i ponownie śmierć kolejnego członka załogi. Do tego stopnia łatwo przewidzieć rytm wydarzeń, że gdy zbliża się koniec rozdziału, można się spodziewać czyjejś śmierci lub dramatycznego odkrycia. Komora ciśnieniowa staje się więc jednocześnie największą siłą tej książki i jej najsłabszym punktem.
Osobiście zakończenie historii mnie rozczarowało – cała książka budowała ogromne napięcie, które ostatecznie nie doczekało się odpowiednio mocnej kulminacji. To buzujące napięcie bardziej ze mnie wyparowało, niż wybuchło w satysfakcjonującym finale. Trzeba jednak podkreślić, że kwestia zakończenia jest mocno subiektywna – jestem pewien, że wielu czytelników może je odebrać zupełnie inaczej i znaleźć w nim coś przekonującego.
W ogólnym rozrachunku W głębinie to dobra powieść. Ma wiele mocnych stron, które sprawiają, że lektura daje sporo przyjemności i satysfakcji. Jej minusy sprawiają, że nie jest to książka, która zrewolucjonizuje literaturę tego typu, ale zdecydowanie warto po nią sięgnąć, zwłaszcza jeśli ktoś gustuje w thrillerach.
W głębinie – informacje o książce
- Autor: Will Dean
- Tytuł oryginału: The Chamber
- Przekład: Radosław Kot
- Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
- Data premiery w Polsce: 2025 rok
- Liczba stron: 352
- Cena okładkowa: 49,99 zł
Recenzja: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński
Przeczytaj również: Kroma – recenzja. Brutalna magia kolorów
Przeczytaj również: Robert Gawlinski i Wilki. Nie tylko Baśka …
Przeczytaj również: Most Heksagon – recenzja komiksu science fiction
Przeczytaj również: Tango Integral I podróż po oceanie testosteronu
Przeczytaj również: Minecraft komiks – recenzja
Przeczytaj również: Tau Remedium – opinie. Świadectwo wiary?
Przeczytaj również: Gedz Anatema – opinie o płycie

