Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo, sic homo doctus fit non vi sed saepe studendo. Kropla drąży kamień nie siłą, lecz częstym spadaniem, tak też człowiek nie staje się uczonym gwałtownie, lecz przez to, że często się uczy.
Tola Szlagowska – nativitas
Tola Klara Szlagowska urodziła się w 1993 roku w Warszawie. Przyszła na świat w rodzinie, w której muzyka była na porządku dziennym. Jej ojcem jest bowiem słynny polski perkusista – Jarosław Szlagowski. Grał on dla takich zespołów jak Lady Pank, Oddział zamknięty oraz Maanam. Matka także była związana z muzyką – pracowała w Universal Music Polska. Fakty te sprawiły, że młodej Toli już od najmłodszych lat grała muzyka w sercu.
W wieku trzech lat poznała Alicję Boratyn przez zaprzyjaźnione rodziny. Warto to zanotować, gdyż ta osoba odegrała kluczową rolę w przyszłym życiu Szlagowskiej. Jest jeszcze jedna istotna postać, a mianowicie jej brat, Jan. To on został perkusistą zespołu Blog 27.
Blog 27 – adulescentia
Zespół Blog 27 został założony przez dwie przyjaciółki – Tolę i Alicję, gdy miały zaledwie trzynaście lat. Już to jest czymś godnym podziwu, choć ma się nijak do faktu, że nastolatki w tym samym roku wydały swój pierwszy album muzyczny. Zatytułowały go <LOL>. Wcześniej jednak opublikowały dwa utwory – ich cover utworu Uh la la la piosenkarki Alexia oraz piosenkę Hey Boy (Get Your Ass Up). Utwory spotkały się z gorącym przyjęciem – były szeroko komentowane i często słuchane. Już tymi piosenkami piosenkarki zrobiły szum. Ich nowa płyta Before I’ll Die była równie popularna. Album okrył się statusem podwójnej platynowej płyty oraz zajął drugie miejsce na liście OLiS. Biorąc pod uwagę, że jego autorkami były dwie trzynastolatki, można to uznać za ewenement. Nagrywały swoje utwory w języku angielskim, przez co rozeszły się szerokim echem także na zachodzie – było dwudziestym siódmym najlepiej sprzedawanym albumem w Niemczech, dwunastym na Węgrzech i czterdziestym siódmym w Austrii.
Dziewczyny wyróżniały się swoim młodym wiekiem oraz wyjątkowym stylem. Młode piosenkarki – szczególnie Tola – ubierały się w stylu emo. Było to całkiem kontrowersyjne oraz nowatorskie, co skutkowało wylaniem się ogromnego hejtu na dziewczyny. Piosenkarki musiały zmagać się z wieloma negatywnymi komentarzami, które potrafiły być skrajnie wulgarne, okrojone z dzisiejszych regulaminów, ograniczających swobodę wypowiedzi. Być może nawet był to najbardziej krytykowany zespół w całej Polsce. Nastolatki jednak nie poddawały się i konsekwentnie tworzyły nową muzykę.
W 2006 roku Alicja Boratyn poinformowała, że odchodzi z Blogu 27 ze względu na osobiste i artystyczne różnice między nią a Tolą. Boratyn rozpoczęła karierę solową, a Szlagowska zaprosiła do współpracy nowych muzyków: swojego brata Jana Szlagowskiego, Pawła Rosiaka oraz braci Adama i Aleksandra Milwiw-Baron. W tym momencie to Tola była najważniejszą częścią Blogu. Wydawało się jednak, że piosenkarka sobie z tym poradzi – była bowiem o wiele bardziej przebojowa i wyraźniejsza niż Alicja.
18 kwietnia 2008 odbyła się premiera drugiego albumu grupy, zatytułowanego Before I’ll Die…, do którego muzykę i słowa do wszystkich utworów napisała sama Tola. Płyta dotarła w Polsce do trzeciego miejsca listy sprzedaży i uzyskała status złotej płyty.
Warto odnotować fakt, że Blog 27 był wielokrotnie nagradzany i nominowany do wielu konkursów. Choć ich muzyka była tworzona przez naprawdę młode osoby, to miała wysoką jakość.
Po Blogu 27 – adulta aetas
Blog 27 zakończył swoją działalność w 2008 roku. Był to szok dla słuchaczy, gdyż zespół – pomimo spadku popularności drugiego albumu względem pierwszego – był bardzo popularny i szeroko komentowany. Tola Szlagowska zdecydowała postawić na edukację. Wyjechała do Stanów Zjednoczonych, rozpoczynając naukę w Alexander Hamilton High School, a później w Los Angeles College of Music. Szlagowska zaczęła w ten sposób nowy rozdział swojego życia. Odcięła się od swojej polskiej rzeczywistości – pełnej sławy, ale także ogromnego hejtu. W USA była taką samą osobą jak każda inna. Uczniowie nie wiedzieli nawet o przeszłości Szlagowskiej, bo nie chwaliła się nią. Na studiach zwróciła się w bardziej artystyczną stronę. Pokochała muzykę inaczej, zaczęła ją traktować jako coś twórczego, a nie komercjalnego. Wypuściła serię singli o nazwie Mental Detox, co sporo tłumaczy, jaki miała wtedy okres w życiu.
W 2013 roku Dzień dobry TVN przeznaczył osobie Toli kilkuminutowy skrót tego, co dzieje się w jej życiu. Można dostrzec w niej dużą zmianę. Szlagowska nie była już tą samą emo dziewczynką, a raczej poważną studentką, która czuje miłość do muzyki. Tworząc teledyski do swoich utworów, współpracowała z grupą artystyczną, co wyraźnie było widać w finalnym klipach. Szlagowska w tamtym czasie nie zarabiała na muzyce – pracowała jako niania. Była jednak z tego zadowolona, bo nie interesował ją już komercjalizm, który był wyraźny, gdy śpiewała w Blog 27. Sama piosenkarka zaprezentowała się we wspomnianym reportażu jako osoba o wiele łagodniejsza i spokojniejsza. Powiedziała, że jest gotowa czekać na owoce swoje pracy, nawet jeśli przyjdzie jej czekać wiele lat. Szlagowska się wyraźnie zmieniła – spokorniała i wydoroślała.
„Chodzi w tym wszystkim o oczyszczenie. O zostawienie tego, co jest toksyczne, nieprawdziwe i przeszkadzające i przejście w światło i bardziej pozytywne rzeczy” – takimi słowami Tola Szlagowska skomentowała swoją ówczesną twórczość.
Toli Szlagowska dzisiaj – maturitas
W 2021 roku Szlagowska opublikowała nowy album muzyczny o nazwie Subtitles. Nie powtórzył on ogromnych liczb Blogu 27, a jednak być może właśnie ta płyta była największym sukcesem Toli. Była bardzo dopracowana i prezentowała jakościową muzykę. Szlagowska ze swoim pięknym głosem wręcz płynie po utworach, które zupełnie nie przypominają nastoletniej piosenkarki. Jej muzyka dojrzała, sama Tola dojrzała i jej sposób patrzenia na świat. Piosenki nie były już skocznym popem, który ma szokować, a stały się spokojniejsze, z przemyślanym tekstem z przesłaniem.
„Ja mam w ogóle alergię na marketing, który postrzegam jako manipulację i granie na emocjach. Przekonywanie, że potrzebujesz czegoś, żeby się lepiej poczuć” – powiedziała Szlagowska w wywiadzie dla All about music.
W końcu piosenkarka przestała być hejtowana. Ludzie docenili jej twórczość, zwracając uwagę, na ogromną zmianę wizerunku. To wszystko wydarzyło się jednak kosztem liczb. Szlagowskiej jednak to nie przeszkadzało. Swoją płytę skomentowała bowiem takimi słowami:
„Płyta właściwie nie ma promocji. Nie chciałabym nikogo namawiać do kupowania jej, jeśli ktoś chce i go na to stać to fajnie, ale jeśli nie, album znajdzie się też na streamingach”
Podsumowanie
Historia Toli Szlagowskiej to fascynująca opowieść o sławie zaznanej w młodym wieku, jej konsekwencjach i przemianie. Jeśli spojrzeć na trzy programy poświęcone jej osobie, widać jak bardzo się zmieniła. W 2006 roku w wywiadzie dla 5-10-15 młoda piosenkarka wypowiadała się w bardzo nonszalancki sposób. Była świadoma swojej popularności, a gdy dostała pytania o jej marzenie, odpowiedziała: sukces Bloga i najnowszej płyty. Ciężko winić ją za jej pewność siebie – mało która trzynastolatka osiąga taki sukces. W 2012 Szlagowska była już spokojniejsza, zachowująca większą pokorę. Uczyła się sztuki oraz cierpliwości, rozumiejąc, że nie zawsze wszystko przychodzi z taką łatwością jak Blog. W 2018 roku w Dzień dobry TVN Szlagowska była już wyraźnie wyciszona. Spokojnie opowiadała o tym, że jej ówczesna płyta jest wynikiem wielu przeżyć (często ciężkich) i zdobytej wiedzy. Liczyła na to, że do ludzi trafi przekaz, a nie że się wzbogaci krążkiem. Poskutkowało to tym, że jej muzyka nigdy wcześniej nie była tak dobra.
W 2024 roku Tola nie udostępniała żadnej muzyki. Oglądając jej media społecznościowe widać, że prowadzi raczej spokojne życie. Cieszy się sztuką i dzieli się nią z obserwatorami. W tym wszystkim wydaje się, że jest szczęśliwa mogąc być wierną swoim wartościom. Jej historia pokazuje, że czasem mniej znaczy więcej.
Opisał: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Oficjalny facebook Toli, @richgreens
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne muzyczne nowinki!
Przeczytaj również: Tau „Remedium II”. Druga odsłona rapowego świadectwa wiary po 10 latach
Przeczytaj również: Gedz “Anatema”. Czy warto było czekać trzy lata?
Przeczytaj również: Enea Edison Festival 2024 – oczarował po raz szósty
Przeczytaj również: Zuza Jabłońska – młoda gwiazda polskiej sceny muzycznej!
Przeczytaj również: Kierunek: Wioski Świata. Podróż nie tylko metaforyczna, ale edukacyjna
Przeczytaj również: Horizon: An American Saga – recenzja
Przeczytaj również: Zanim zniknęli – czy słuchamy jeszcze tych artystów?
Nic dla Ciebie? Wybierz, co chcesz przeczytać!
✨ recenzje książek
✨ recenzje filmów
✨ recenzje płyt
✨ relacje ze spektakli teatralnych
✨ artykuły o sztuce
✨ recenzje komiksów
✨ nowinki technologiczne
Ucz się z nami! Poczytaj o kulturze w obcym języku:
✨ angielski
✨ francuski
✨ niemiecki
✨ ukraiński

