Catalina Martin to kobieta, która spełnia się zawodowo i większość czasu spędza w pracy. Czeka ją jednak wyjazd z kraju i ważne wydarzenie, czyli ślub siostry, na którym będzie jej były chłopak. Catalina zadeklarowała rodzinie, że na uroczystość przyjdzie z nowym partnerem. Tu pojawia się pewien problem, czyli fakt, że od dłuższego czasu jest singielką. Z kim pojedzie na wesele? Czy rodzina zdemaskuje kłamstwo Cataliny? Uchylam rąbka tajemnicy. Sprawdźcie sami!
Kłamstwo ma krótkie nogi
Znacie ten ból, gdy przy rodzinnej uroczystości ktoś pyta Was o drugą połówkę, a największym problemem jest to, że ona nie istnieje? Ta kłopotliwa sytuacja nie omijała również Cataliny Martin. Bohaterka zareagowała zbyt impulsywnie na tysięczne pytanie mamy i odparła, że przyjedzie na ślub siostry ze swoim chłopakiem. Euforia w rodzinie, mnóstwo pytań o nowego partnera i zakłopotanie protagonistki, która jeszcze nie wiedziała, w co się wpakowała. Całe szczęście z pomocą przyszedł znienawidzony współpracownik Cataliny, Aaron. Mężczyzna nagle proponuje jej swoje towarzystwo na weselu. Jak możecie się domyślić, bohaterka ostatecznie zgadza się na ten pomysł, jednak towarzyszą jej przy tym niemałe wątpliwości. Czy dobrze zrobiła?

Hiszpańskie love story
Aaron i Catalina wyruszyli w jej rodzinne strony. Hiszpańskie rytmy chyba za bardzo uderzyły im do głowy, ponieważ zaczęli się coraz lepiej dogadywać. Jak bardzo? Co dalej z ich losami? Po więcej informacji musicie sięgnąć do książki, gdzie sami odkryjecie, co wydarzyło się w Hiszpanii. Elena Armas, autorka „The Spanish Love Deception”, napisała na swoim fanpage’u, że jest to książka dla każdego, kto lubi:
• Wątek od nienawiści do miłości
• Motyw udawanego randkowania
• Historie z romansem w miejscu pracy
• Hiszpańskie wesela
Jeżeli któryś z tych wątków Was zainteresował, to jestem pewna, że książka przypadnie Wam do gustu. Czy hiszpańska historia porwała również mnie? Zobaczcie kilka refleksji na temat „The Spanish Love Deception”.
Hiszpańska miłość czy przereklamowana powieść?
Szczerze mówiąc, po książkę „The Spanish Love Deception” sięgnęłam z czystej ciekawości. Miałam dość przeglądania Tiktoka i ciągłych poleceń tej powieści. Czy się zawiodłam? Zdecydowanie nie! Choć motyw udawanego randkowania jest mi dobrze znany, to muszę przyznać, że powieść rzeczywiście ma coś w sobie. Książka jest lekka i przyjemna do czytania. Wiele romansów kojarzy mi się z tandetnymi historiami, które zamiast wciągać, wprowadzały w poczucie zażenowania. W przypadku książki Eleny Armas było inaczej – ta wydawała się wyjątkowo dopracowana i przy tym zabawna. Takie romanse mogę czytać! Oczywiście można się przyczepić do faktu, że historia jest przewidywalna od początku do końca. Zapewne i Wy wiecie już, jak się skończy. Niektórym może to przeszkadzać, inni całkowicie zlekceważą ten aspekt. Ja znajduję się gdzieś pośrodku, ponieważ cząstka mnie szukała w książce elementu zaskoczenia, jednak gdy się nie pojawił, wcale nie poczułam rozczarowania.
Elena Armas – czym nas jeszcze zaskoczy?
Elena Armas, autorka książki, wystąpiła z zaskakująco dobrym debiutem. Czego możemy spodziewać się po „The Spanish Love Deception”? Jest na co czekać! Pisarka wydała kolejną powieść: „The American Roomate Experiment”, która nie została jeszcze przetłumaczona na język polski. Jestem jednak pewna, że to tylko kwestia czasu i na sklepowych półkach będziemy mogli znaleźć kolejną książkę jej autorstwa. Czy to będzie kolejny hit Tiktoka? O tym przekonamy się, gdy ta historia zawita do naszego kraju! Czekacie?
Recenzja i zdjęcia: Julia Mistarz
Spodobała Ci się nasza recenzja książki „The Spanish Love Deception”? Zobacz nasze inne artykuły!
Przeczytaj również: Harda Horda – fantastyczne autorki w natarciu!
Przeczytaj również: Ałbena Grabowska – pani doktor i pisarka
Przeczytaj również: „Charles Bukowski – Wspomnienia Scarlet”
Przeczytaj również: Poławiaczki pereł – Pierwsze Polki na krańcach świata
Przeczytaj również: Matthew McConaughey „Zielone światła” – recenzja książki
Znajdź ciekawe wydarzenia w naszej

