Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2026/03/orajt-1.jpg
    [1] => 500
    [2] => 292
    [3] => 
)
        

Po trzech latach od dobrze przyjętego albumu Hau Hau! zespół T.Love powraca z nową płytą zatytułowaną Orajt. Trzynasty krążek w dorobku grupy pokazuje, że mimo upływu lat muzycy wciąż potrafią trafnie komentować rzeczywistość i tworzyć muzykę, która łączy chwytliwe brzmienie z ważnym przekazem. Czy nowy album ma szansę zapisać się w historii zespołu równie mocno jak ich wcześniejsze wydawnictwa?

T.Love – historia

Zespół T.Love, początkowo działający pod nazwą Teenage Love Alternative, powstał w 1982 roku z inicjatywy wokalisty Muńka Staszczyka oraz gitarzysty Jana Benedka. Od samego początku grupa wyróżniała się buntowniczym charakterem. Muzycy grali surową, punkową muzykę, co w realiach PRL jeszcze bardziej ograniczało ich możliwości wydawnicze. Nie zniechęciło ich to jednak do dalszej działalności – przeciwnie, tylko podkreśliło ich niezależność i artystyczny upór. Popularność zaczęli zdobywać nie dzięki obecności w radiu, lecz dzięki charyzmie i energii, które prezentowali podczas koncertów w klubach.

orajt
Album Orajt od T.Love

Przełomowym momentem w historii zespołu okazał się rok 1992, kiedy ukazał się album King. To właśnie z tej płyty pochodzi jeden z największych przebojów zespołu – utwór King. Krążek przyniósł grupie ogromny rozgłos i do dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych w jej dorobku. Od momentu jego wydania minęły już 34 lata. W tym czasie w składzie zespołu zachodziło wiele zmian – jedni muzycy dołączali do T.Love, inni odchodzili. Grupa wydała również kilkanaście kolejnych albumów, które – choć zapewne liczono na to w zespole – nie powtórzyły już sukcesu King.

22 kwietnia 2022 roku T.Love wydał album Hau Hau!. Płyta została dobrze przyjęta – zajęła drugie miejsce na liście OLiS, a z czasem osiągnęła status złotej płyty. Krążek okazał się na tyle udany, że został nominowany do nagrody Fryderyk w kategorii Album roku rock, choć ostatecznie statuetki nie zdobył. Hau Hau! pokazało jednak, że zespół wciąż ma w sobie energię i potrafi nagrać naprawdę dobrą płytę. Jak wypadło tym razem?

T.Love: Orajt

12 marca 2026 roku, trzy lata po premierze Hau Hau!, T.Love wydał swój trzynasty album studyjny. Nowa płyta nosi tytuł Orajt, który nawiązuje do angielskiego zwrotu „all right”, oznaczającego „w porządku”. W pewnym sensie dobrze oddaje to charakter albumu – muzycznie jest on solidny i spójny. Na pierwszy rzut oka może wydawać się lekki, podobnie jak sam zwrot, do którego nawiązuje tytuł. W rzeczywistości jednak porusza tematy znacznie poważniejsze.


T.Love – Mimo wszystko

Teksty odnoszą się do takich zjawisk jak rosnąca skala manipulacji medialnych, pogłębiająca się polaryzacja społeczna i polityczna, kryzys wartości czy trwająca wojna. Nie oznacza to jednak, że album ma przygnębiający charakter. Momentami potrafi wręcz działać pokrzepiająco. W tym kontekście „orajt” można odczytać jako wyraz nadziei – przekonanie, że mimo trudności i niedoskonałości świata ostatecznie wszystko może się ułożyć.

Dzięki temu płyta nie sprawia wrażenia projektu stworzonego wyłącznie po to, by przypomnieć o istnieniu zespołu czy po prostu zarobić. Słychać raczej, że muzykom zależało na przekazaniu czegoś istotnego i na wniesieniu do swojej twórczości czegoś więcej. To podejście jest wyraźnie odczuwalne zarówno w warstwie tekstowej, jak i w samej muzyce.

Album składa się z 12 utworów oraz jednej piosenki bonusowej. Płytę promował między innymi utwór Mimo wszystko nagrany z udziałem Sarsy. Singiel został ciepło przyjęty przez fanów, osiągając jednocześnie wysokie wyniki w serwisach streamingowych. Miesiąc przed oficjalną premierą albumu T.Love udostępnił również utwór Piąteczek, do którego powstał teledysk. Już sam klip pokazuje wysoki poziom realizacyjny, co dobrze współgra także z warstwą muzyczną płyty. Jest to zresztą jedna z cech wyróżniających cały projekt – obecny skład zespołu tworzą doświadczeni muzycy, którzy doskonale wiedzą, jak tworzyć dopracowaną muzykę i dbają o każdy szczegół brzmienia.


T.Love – Piąteczek

Autorem większości kompozycji na albumie jest Jacek „Perkoz” Perkowski. Jedynym wyjątkiem pozostaje utwór Piąteczek, który powstał we współpracy Macieja „Magilli” Majchrzaka i Jacka Perkowskiego. Perkowski odpowiada również za produkcję muzyczną całego albumu, natomiast za produkcję wspomnianego utworu Piąteczek odpowiada Maciej Majchrzak. Za miks całej płyty odpowiada Piotr „Emade” Waglewski, a mastering przygotował Marcin Szwajcer.

Orajt to album, który bardzo dobrze brzmi pod względem muzycznym, a jedną z jego najmocniejszych stron jest spójność i umiejętność opowiadania historii w poszczególnych utworach. Teksty stoją na wysokim poziomie, co ma szczególne znaczenie w przypadku podejmowanej na płycie tematyki. To zdecydowanie album wart przesłuchania.

Orajt – lista utworów

  1. Orajt
  2. Buty
  3. Księżyc nad Rakowcem (Jankowi Nowickiemu)
  4. Melania
  5. Mimo wszystko + Sarsa
  6. Najfajniejsi na świecie
  7. Najpiękniejsze + WaluśKraksaKryzys
  8. Niedocenieni
  9. Agnieszka
  10. Poseł RP
  11. Piąteczek
  12. Tottolotto
  13. Mimo wszystko + Sarsa – wersja radiowa (bonus)

Opisał: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Fb zespołu

  koncert artystów SAWP

Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne muzyczne nowinki!

Przeczytaj również: Historia zespołu T.Love
Przeczytaj również: Muniek Staszczyk – historia króla T.Love
Przeczytaj również: Grażyna Brodzińska – historia królowej operetki
Proanima.pl Muzyka Przeczytaj również: Robert Gawliński i Wilki 
ProAniama.pl Muzyka Przeczytaj również: Wojciech Waglewski – historia muzyka
Proanima.pl Muzyka Przeczytaj również: Recenzja płyty Krystyny Prońko
Proanima.pl Muzyka Przeczytaj również: Antoni “Ziut” Gralak – trębacz, który pokazał jak robić jazz

 

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści