Co kryje się za ścianą snu, w cieniu starego grobowca i w zakamarkach rzeczywistości, których lepiej nigdy nie odkrywać? Światy H.P. Lovecraft zabierają nas w podróż przez cztery opowieści, w których groza nie zawsze krzyczy – czasem jedynie czeka, czai się gdzieś na granicy poznania i pozwala, by to wyobraźnia dopowiedziała sobie resztę.
Światy H.P. Lovecrafta, Tom 1 – Przyczajona groza i inne opowieści – o czym jest?
O Lovecrafcie każdy słyszał. Nie każdy go jednak czytał. Będąc szczerym, wcześniej nie miałem okazji sięgnąć po jego teksty. Recenzja ta jest więc pisana z perspektywy osoby, która trochę o nim słyszała, trochę poczytała o H.P. Lovecrafcie przed rozpoczęciem lektury komiksu, jednak nie zna jego materiału źródłowego. Wierzę więc, że może być to cenna perspektywa dla osób, które – podobnie jak ja – chciałyby poznać ten słynny świat horroru, a także ciekawa dla tych, których interesuje, jak na twórczość Lovecrafta patrzą osoby dopiero ją odkrywające.

Scenariusz: Steven Philip Jones
Komiks Światy H.P. Lovecrafta, tom 1 – Przyczajona groza i inne opowieści prezentuje cztery opowiadania znanego pisarza: Grobowiec, Alchemik, Poza murem snu oraz Przyczajona groza. Warto zaznaczyć, że nie są to najpopularniejsze teksty Lovecrafta, co pokazuje, że autorzy nie idą na skróty, wybierając najbardziej oczywiste historie. Oczywiście wiąże się z tym pewne ryzyko. Z jakiegoś powodu czytelnicy najbardziej pokochali przecież takie opowiadania jak Zew Cthulhu, Widmo nad Innsmouth czy Kolor z przestworzy, podczas gdy historie przedstawione w tym komiksie nie zyskały aż takiego rozgłosu. Mniej pociągająca fabuła? Mniej interesujący świat przedstawiony? Po przeczytaniu tego komiksu odniosłem wrażenie, że niestety faktycznie może tak być.
Słysząc tak wiele o potędze Lovecrafta, o całej mitologii stworzonej na podstawie jego tekstów, sięgając po adaptację jego opowiadań, spodziewałem się zobaczyć coś faktycznie epickiego. Przedstawione historie są tymczasem dosyć statyczne i spokojne, nastawione bardziej na dialogi i budowanie atmosfery niż na zaskakującą akcję.
Przykładowo Grobowiec przedstawia ciekawą historię z intrygującym klimatem. Jest ona jednak krótka, trochę jakby ucięta i pozbawiona choćby pozornego morału. Lektura poniekąd przypominała mi stylem, klimatem i zasadami świata przedstawionego Zagładę domu Usherów Edgara Allana Poego. Tam jednak historia kończy się z przytupem – tutaj zaś lekkim stąpnięciem bosą stopą.
Światy H.P. Lovecrafta, Tom 1 – warstwa graficzna
Doceniam, gdy rysownicy, tworząc komiks, poniekąd stawiają wszystko na jedną kartę, rysując wszystkie kadry w czerni i bieli. Zawsze jest to ryzykowne – czy komiks nie stanie się w ten sposób nużący? Czy brak kolorów dobrze odda klimat przedstawianych wydarzeń? Osobiście wydaje mi się, że nie do każdej historii pasuje taka stylistyka – niektóre aż proszą się o kolory. Inne natomiast idealnie komponują się z czernią i bielą, tworząc spójną całość, jak w przypadku komiksu Wypadek na polowaniu. Jak jest w tym przypadku?

Rysunki: Octavio Cariello
Czerń i biel wyszły tu dobrze, choć… no właśnie. Do przedstawionych opowiadań podobna stylistyka pasuje. Nadaje ona wydarzeniom pewnego mroku i zagadkowości. Tworzy wrażenie lektury jakiegoś starego notatnika znalezionego na strychu, w którym ktoś opisuje sytuacje z życia, w które nikt nigdy nie uwierzyłby ze względu na ich paranormalny charakter. Swoją drogą skojarzenie z notatnikiem, a bardziej szkicownikiem, tworzy przyjemne wrażenie obcowania z zapiskami samego H.P. Lovecrafta i jego wyobrażeniami świata, o którym pisał.
Dostrzegam tu jednak pewne problemy, szczególnie pod kątem narracyjnym. Technicznie jest bowiem bardzo przyzwoicie i nie mam do czego się przyczepić – może poza faktem, że niekiedy kadry są do siebie podobne, przez co całość staje się nieco nużąca. Podobnie jest z postaciami, które na przestrzeni różnych historii, a czasem nawet w ich obrębie, niewiele się od siebie różnią.
Główne zastrzeżenie mam jednak paradoksalnie do klimatu, który wcześniej pochwaliłem. Do przedstawionych w tym tomie historii czerń i biel pasuje, ponieważ nie przedstawiają one dużej ilości abstrakcji czy niezwykłych zjawisk. W efekcie warstwa graficzna sprawia momentami wrażenie jedynie tła dla opowiadanej w dymkach historii. Na tym etapie jest to jak najbardziej w porządku, jednak spodziewam się, że kolejne tomy pokażą więcej fantastyki i charakterystycznych dla Lovecrafta, niepokojących wizji. Wówczas czerń i biel może okazać się po prostu niewystarczająca, aby w pełni oddać ich charakter.
Kolejnym problemem jest fakt, że komiks niekiedy staje się lekko nudnawy – narracja bywa powolna i mocno nastawiona na dialogi. A szczerze mówiąc, zabierając się za lekturę tak dużego i słynnego uniwersum, spodziewałem się czegoś innego. Chciałem przede wszystkim zobaczyć ten charakterystyczny lovecraftowski niepokój, niezwykłe wizje i grozę, o której tyle wcześniej słyszałem. Tutaj dostałem jej na razie nieco mniej, niż oczekiwałem.
Opinia o komiksie
Światy H.P. Lovecrafta, tom 1 to komiks ciekawy, choć pozostawiający po sobie sporo niedosytu. Co ciekawe, sprawił jednak, że naprawdę mam ochotę sięgnąć po tom drugi. Kiedy otwieramy komiks, naszym oczom ukazują się wielkie macki. Na każdej stronie rozdzielającej kolejne rozdziały możemy zobaczyć macki, a na ostatniej stronie ponownie pojawiają się macki. Nie uświadczymy ich jednak jako elementu żadnej z przedstawionych historii. Wybranie mniej znanych opowiadań sprawia, że po lekturze pozostał mi pewien niedosyt, który chciałbym jednak zaspokoić, poznając lepiej twórczość Lovecrafta.
Podobnie jest z warstwą graficzną. Choć na tym etapie wyszła ona przyzwoicie, chciałbym zobaczyć, jak rysownik Octavio Cariello poradzi sobie z bardziej fantastycznymi wydarzeniami. Mam niestety wrażenie, że kolejny tom może okazać się decydujący dla mojej ostatecznej opinii o całej serii. Jeśli jego lektura ponownie będzie wiązała się z podobnym niedosytem, być może lepszą opcją okaże się sięgnięcie po materiał źródłowy, w którym sam będę mógł wizualizować w swojej głowie te wszystkie kolorowe macki.
Pierwszy tom ostatecznie uważam za dobry i warty przeczytania. Jest tutaj sporo „ale”, co nie oznacza jednak, że całość jest zła. To była przyjemna lektura, która – co być może najważniejsze – sprawiła, że chcę dalej poznawać świat Lovecrafta. A chyba trudno o lepszą rekomendację dla adaptacji niż to, że po jej przeczytaniu ma się ochotę sięgnąć po więcej.
Światy H.P. Lovecrafta, Tom 1 – Przyczajona groza i inne opowieści – informacje o komiksie
- Scenariusz: Steven Philip Jones
- Autor oryginalnych opowiadań: H.P. Lovecraft
- Rysunki: Octavio Cariello
- Tłumaczenie: Robert Lipski, Marcin Andrys
- Wydawnictwo: Best Comics
- Data wydania: 2026 r.
- Liczba stron: 112
- Oprawa: twarda
Recenzja: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński
Przeczytaj również: Anne Bonny, Tom 1 – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Tango Integral I podróż po oceanie testosteronu
Przeczytaj również: Sain Elme 2 – recenzja. Gdzie są żaby?
Przeczytaj również: Most Heksagon – recenzja komiksu science fiction
Przeczytaj również: Minecraft komiks – recenzja
Przeczytaj również: Trent. Historia konstabla na dzikim zachodzie

