Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/05/Zart-jezykowe-okladka-wpisu1.png
    [1] => 550
    [2] => 550
    [3] => 
)
        

W drugiej części cyklu “Tu mówi bardzo kulturalny człowiek” Piotr Kozłowski stawia pytanie: Skąd się biorą słowa?

Na przykład: skąd wzięła się w Polsce „kobieta”? Wyraz pojawił się w połowie XVI wieku i miał charakter wyraźnie obelżywy. Ponieważ wyraz „kobieta” pochodzi od „kobyły” i raczej nie należał do komplementów. Krótko mówiąc określał osobę płci żeńskiej spółkującą dla osiągnięcia korzyści majątkowej.

Po długiej przerwie odświeżyli to słowo trzej wieszczowie romantyczni nadając mu obecne znaczenie. Dlaczego uznali wyraz „kobieta” za na tyle atrakcyjny, żeby go używać? Ponieważ nie było innego słowa. Wyraz „żona” pierwotnie określający właśnie kobietę został zawłaszczony przez Kościół, nadając temu wyrazowi znaczenie zapisanej do ksiąg parafialnych ślubnej małżonki. Co jeszcze istniało w polszczyźnie? Oczywiście „baba” tak jednoznacznie pogardliwe, że nie dające się wykorzystać. Sztuczna „białogłowa” oznaczające tylko mężatkę. No i jeszcze „niewiasta” oznaczająca tyle, co „nie wiedząca” czyli głupia po prostu.

Skąd się biorą słowa

Co z tą etymologią?

Po co nam nauka zwana etymologią? Według mnie jest jedną z najbardziej interesujących. Co kryje się za obecnymi znaczeniami słów? Skąd się wzięły? Kto je użył po raz pierwszy i po co? Czy na pewno na początku było słowo, czy jednak jakiś przedmiot lub pojęcie wymagające określenia. Które ze słów zmarło śmiercią naturalną, które przetrwało? Które zostało zagłuszone przez inne? Doprawdy ta biologia słowa jest arcyciekawa. Pochodzenie, budowa, czynności, funkcje życiowe.

Upadek Konstantynopola

Podobieństwa między potomkami, a ich rodzicami, rozmnażanie, ewolucja, wymieranie. Zachowania, zależności między innymi organizmami i środowiskiem, w którym występują. Królestwa, gromady, rodzaje i gatunki. Łączenia się w pary, symbioza, pasożytnictwo. Bio Logia.

Skąd się biorą słowa?

Obok etymologii jest także etymologia ludowa. Też ciekawa, bo zabawna i myli tropy. Cóż to takiego? Na przykład powszechnie myśli się, że, że Częstochowa wywodzi się od „częstego chowania (się)”. I do głowy nikomu prawie nie przychodzi, że to etymologia ludowa. Bo przecież może nas zmylić Sienkiewiczowskie: „Wyniosłe wzgórze z klasztorem to ukazuje się zbliżającym się pielgrzymom, to chowa za okolicznymi wzgórzami”. A jednak ta teoria ma się nijak do tej rzeczywistej. Prawda jest taka, że osada była kiedyś po prostu własnością Częstocha. I właśnie tak to z etymologią ludową jest: to próba wyjaśnienia pochodzenia lub znaczenia jakiegoś słowa na podstawie jego fonetycznego podobieństwa do innego słowa. Podobnie jest z innymi nazwami miast, np. Zakopane, Białystok. Co pierwsze przychodzi na myśl chcącym odgadnąć, co się za nimi kryje? Właśnie. A teraz sprawdźcie, jakie jest ich faktyczne pochodzenie. Najlepiej w Słowniku Etymologicznym.

Piotr Kozłowski – ponurak, malkontent, narzeka na wszystko, co się nawinie. Sztukę marudzenia doprowadził do perfekcji. Obecnie poszukuje uczniów, by zarazić ich swoją pasją.

 

🟧 Przeczytaj: Są takie żarty językowe – z cyklu: Tu mówi bardzo kulturalny człowiek
🟧 Przeczytaj: Jaja Ding Dong o co chodzi? Niespodzianka podczas tegorocznego konkursu Eurowizji!
🟧 Przeczytaj: Muzycy to nie celebryci – mówi Wanda Kwietniewska przewodnicząca Związku

Skąd się biorą słowa

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści