Skip to content
            Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2022/12/Savannah_bay_Polony_wybrane_fot.-Marta-Ankiersztejn-9-640x36-1.jpg
    [1] => 640
    [2] => 360
    [3] => 
)
        

W Teatrze Starym w Krakowie trwa 241 sezon. Teatr zaprasza widzów na różnorodne i interesujące wydarzenia. W ramach oferty promocji czwartkowej w pierwsze czwartki miesiąca i Spektakl z legitymacją można zaplanować zakup dużo tańszych biletów. Jednym ze spektakli, na który warto się wybrać jest Savanah Bay w reżyserii Józefa Opalskiego. Rolę Madeleine gra Anna Polony, a w postać Młodej kobiety wciela się Anna Cieślak. Marguerite Duras napisała Savannah Bay dla Madeleine Renaud w 1983 roku, która wykonała ją w Théâtre du Rond-Point.

Na początku spektaklu możemy usłyszeć ze sceny, piosenkę Edith Piaf „Słowa Miłości” i piosenka zapowiada główny temat sztuki. Spektakl jest o wielkiej miłości, miłości kobiety, babci, wnuczki, matki, aktorki. „To szalone jak mogę Cię Kochać, czasem chciałabym krzyczeć”, śpiewa Edith. Młoda kobieta puszcza płytę swojej podopiecznej, której usilnie pomaga ćwiczyć pamięć. Razem badają zawiłości pamięci i wspomnień, które się mieszają. Wszystko po to, aby przywołać wydarzenie, którego nie były świadkami, ale które wywarło ogromny wpływ na ich życie. Co je łączy? Dlaczego ta młoda przychodzi do staruszki? Dlaczego jej pomaga? Nie od razu wszystko wiemy. Nie od razu wiemy co się wydarzyło. Obie próbują odbudować wspomnienia poszarpane przez czas i niedomówienia. Za pomocą wspomnień widz przenosi się w ekskluzywne sfery aktorskiego życia, jachtów, morza i za chwilę ląduje w fotelu starszej Pani, która chce już tylko zapomnieć.

Jedynym elementem, który spaja wszystko jest biały kamień i morze. Na tym kamieniu nad brzegiem morza młoda kobieta poznaje mężczyznę i razem przeżywają zapierająca dech w piersiach historię miłosną. To była miłość jak z filmu, którą mało kto doświadczył. Z tej miłości rodzi się córeczka, jednak po porodzie młoda kobieta rzuciła się i zgubiła w bulgoczących falach morza. „Może dziecko, to było za dużo szczęścia?” Dwadzieścia lat później ta „dziewczynka” pomaga swojej babci Madeleine przypomnieć sobie traumę, która naznaczyła ich życie. Ale w pamięci Madeleine wszystko się miesza, rzeczywistość z grą w filmie? Nad wszystkim unosi się śmierć, ale w rzeczywistości życie i miłość są w ciągłej odnowie. Umiera córka Savannah, rodzi się wnuczka o tym samym imieniu. „Madeleine: – Od miesięcy mnie też zdarzyło się umierać każdego wieczoru w teatrze. Od miesięcy, każdej nocy”, ale Madeleine wybiera życie i opiekuje się wnuczką – rośnie nowa Savannah. SAVANNAH BAY to światło śmierci i oślepiające światło miłości.

„Nie wiesz już, kim jesteś, kim byłeś, wiesz, że grałeś, nie wiesz już, w co grałeś, w co grasz, grasz, wiesz, że musisz grać, nie wiesz już co, grasz. Ani jakie są twoje role, ani jakie są twoje żywe lub martwe dzieci. Ani jakie są miejsca, sceny, stolice, kontynenty, na których wykrzykiwałeś pasję zakochanych. Tyle, że widz zapłacił i jesteśmy mu winni show. Jesteś aktorką sceniczną, splendorem wieku świata, jego wypełnieniem, ogromem jego ostatecznego wyzwolenia. Zapomniałeś o wszystkim oprócz Savannah, Savannah Bay. Savannah Bay to ty”

Relacja: Małgorzata Płonka

Zdjęcia: Teatr Stary w Krakowie

Spodobała Ci się nasza relacja z Savanah Bay? Zobacz nasze inne artykuły, również po angielsku i ukraińsku!

Przeczytaj również: Uroczysko – relacja ze spektaklu
Przeczytaj również: Piękny nieczuły – recenzja spektaklu
Przeczytaj również: „Maszyneria teatru” – wystawa o tym czego nie widać
Przeczytaj również: Dużo kobiet, bo aż trzy… i – Artur Andrus!
Przeczytaj również: Faraon w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej

 


👉 Znajdź ciekawe wydarzenia w naszej

>>wyszukiwarce imprez<<<

1,5 procent na kulturę

 

 

Udostępnij:


2025 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.