Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2025/07/Kakashi-Naruto-Pyrkon-2025.jpg
    [1] => 458
    [2] => 365
    [3] => 
)
        

Witajcie podróżnicy z krain wyobraźni – gżdacze już dawno stanęli na posterunku, by Pyrkon 2025 był fest dobry!

W tym roku odbyła się 25. edycja Festiwalu Fantastyki Pyrkon w Poznaniu. Jest to jeden z największych w Europie zjazdów miłośników fantastyki, anime, gier i literatury. To był mój trzeci raz gdy mogłam odwiedzić ten konwent. Po raz pierwszy miałam okazję spędzić na nim całe trzy dni. Za każdym razem gdy się na nim pojawiam, panuje przyjazna atmosfera – można się czuć swobodnie i otwarcie wyrażać swoją ekscytację i fascynację fantastycznymi elementami kultury. Z niecierpliwością czekałam na ten weekend zapełniony ciekawymi prelekcjami i świetnymi atrakcjami.

Organizacja konwentu  i ogólne wrażenie

Pyrkon jak zwykle odbywał się na Międzynarodowych Targach Poznańskich. W 2025 r. zajmował 12 pawilonów oraz 3 poziomy Poznań Congress Center. Były również wyznaczone zewnętrzne strefy gastronomiczne, kinowe oraz koncertowe. Uważam, że organizacja konwentu był bardzo dobra, a zaznaczę, że w tym roku konwent odwiedziło ponad 66 tys. osób. W żadnym wypadku nie miało się wrażenia, że była aż tak ogromna frekwencja – sprawne rozplanowanie przestrzeni oraz konkretnych spotkań i wykładów sprawiło, że Pyrkonowicze mieli swobodę przestrzeni.

Problemem okazały się, jak zwykle, pawilony z wystawcami – artystami, rzemieślnikami i sprzedawcami fanowskiego merchu i rękodzieła. Pomimo, że wiele osób, za wszelką cenę chciało kupić pamiątki, przy stoiskach panowała kultura. Miałam możliwość odwiedzania tego sektora przez trzy dni i za każdym razem dostrzegałam nową piękną rzecz. Naprawdę było w czym wybierać.

Ogromną pomocą w odnalezieniu się na terenie Pyrkonu 2025 okazała się aplikacja mobilna Pyrkonwencik – można na niej zaznaczyć interesujące nas rzeczy, a dzięki temu mieć pod  kontrolą godzinę i miejsce wydarzenia. Na aplikacji była również mapa konwentu, dzięki której znacznie sprawniej można było się poruszać, ale nawet gdyby ona nie była w stanie nam pomóc, byli zawsze gotowi do pomocy Gżdacze, którzy wszystko wiedzieli.

Pyrkon 2025 atrakcje i program

Tegoroczna edycja festiwalu zapewniła wiele atrakcji i spotkań, które mnie interesowały. Zaczęłam od pokazu Bitwy na miecze świetlne prowadzone przez Podziemia Coruscant. Były to bardzo widowiskowe warsztaty, w których widownia miała również możliwość sprawdzenia swoich zdolności i sił w zabawie na „śmierć i życie”. Następnie miałam okazję zobaczyć kawałek warsztatów K-pop Dance, gdzie instruktora pokazywała i tłumaczyła choreografię do piosenek koreańskiego popu. Każdy mógł się dołączyć i nauczyć się czegoś nowego. Kolejnym kierunkiem dla mnie były pawilony wystawców, które już pierwszego dnia były niesamowicie oblegane. Zrobiłam szybki obieg, zanotowałam w głowie jakie stoiska są w tym roku i zabrałam się do realizowania listy zakupów, którą otrzymałam od swoich znajomych. Po udanym, ale bardzo męczącym shoppingu, udałam się na pokaz Jukendo i Tankendo. Są to japońskie sztuki walki szermierki kontaktowej. Ochotnicy mogli poznać podstawowe techniki oraz nauczyć posługiwać się bagnetami i krótkimi mieczami.

Kolejnego dnia większość spędziłam czasu w strefach klocków Lego oraz Star Wars. Miałam okazję zobaczyć tam bardzo kreatywne konstrukcje. W strefie Star Wars można było zobaczyć elementy kostiumów i broni używanych w filmach i serialach oraz zrobić sobie zdjęcia z Darth Vaderem oraz R2D2 i B8. Soboty są chyba zawsze najbardziej intensywnymi dniami na całym konwencie, ponieważ ilość osób była momentami przytłaczająca. Jednakże była to też idealna okazja na spotkanie wielu świetnie i kreatywnie wykonanych cosplayów, od których nie można było oderwać oczu. W tym roku zdecydowanie przeważał cosplay Jinx z Arcane. Można było spotkać wielu SpiderManów oraz najcudowniejszego Wall-E jakiego kiedykolwiek widziałam. Moim głównym celem, jak co roku, było szukanie cosplayerów Kakashiego Hatake z anime Naruto. Darzę tę serię i tę postać ogromnym sentymentem, dlatego staram się przełamywać lody i prosić te osoby o zdjęcie (licznik zdjęć z cosplayerami Kakashiego na Pyrkonie 2025 to 3!).

Wally-E Pyrkon
Najcudowniejszy Wall-E jakiego kiedykolwiek widziałam

Na tegorocznym Pyrkonie zawitało wiele międzynarodowych gwiazd, jak Bonnie Wright, aktorka znana z filmów „Harry’ego Pottera”, Mark Sheppard („Supernatural”) oraz Nick Pauley – tancerz znany z  kultowej sceny tanecznej z najnowszego „Deadpoola i Wolverinea”.

Z polskich celebrytów przybył m.in. aktor Michał Żebrowski oraz reżyser Xawery Żuławski. Były to spotkania bardzo oblegane przez fanów, które nie były na mojej liście priorytetów. Pomimo opuszczenia takich wydarzeń zabawa mnie nie omijała, ponieważ na Pyrkonie zawsze jest bardzo dużo możliwości i atrakcji, które zapewnią nam dobrze spędzony czas.

Pierwszy raz w swojej historii festiwalu poszłam na Kino Pyrkonowe. Obejrzałam na dużym ekranie „Harry Potter i Komnata Tajemnic”, które trwało do 2:30 w nocy, a następnie zobaczyłam najważniejszy element współczesnej kinematografii, jakim był film „Lego Batman”. Pomimo niskiej temperatury i bardzo późnej (lub wczesnej) godziny, dotrwałam do samego końca. Wróciłam do domu o 4:30 na szybkie spanie, ponieważ już o 9 musiałam ponownie stawić się na terenie MTP.

Kakashi Naruto Pyrkon 2025
Kakashi Hatake z anime i mangi Naruto

Niedzielę otworzyłam prelekcją o Hallyu – Koreańskiej Fali, prowadzonej przez Liv Choi, która opowiadała o fenomenie kultury koreańskiej rozprzestrzenionej na skalę światową i jak właściwie do tego doszło. Następnie pokierowałam się na Strefę Cosplay, gdzie już po raz ostatni mogłam zobaczyć Otwarty pokaz cosplay. Każdy uczestnik Pyrkonu mógł zaprezentować swój strój przed wielką publicznością. Było to naprawdę wspaniałe i cieszące serce wydarzenie, ponieważ nieważne jak bardzo był doskonały, czy dobrze odwzorowany cosplay postaci, każdy po wejściu na scenę usłyszał brawa i wiwaty od Pyrkonowiczów. To również jest piękno takiej społeczności – najbardziej liczy się tam otwartość i kreatywność. Im więcej serca włoży się w to co się kocha, tym lepiej będzie to odebrane przez ludzi.

Koncerty – mój ulubiony punkt programu konwentu

Pyrkon to chyba moje ulubione miejsce, gdzie mogę usłyszeć artystów, których nigdy nie znałam. W piątek miałam okazję posłuchać na żywo jednego z moich ulubionych polskich zespołów Lor. Dziewczyny jak zwykle pięknie śpiewały i się prezentowały, słuchanie ich to była sama przyjemność. Później wieczorem po raz pierwszy usłyszałam zespół Pull The Wire – polski zespół punkrockowy pochodzący z Żyrardowa, który zdobył mnie swoją energią i mocnymi brzmieniami.

W sobotę niestety nie dałam rady pojawić się na koncercie zespołu Wandal, ponieważ planowałam tego dnia być na terenie konwentu aż do 4 rano kolejnego dnia, więc wybrałam sen (ale przy kolejnej okazji nie odpuszczę i za wszelką cenę ich zobaczę!). Udało mi się natomiast usłyszeć długo już przeze mnie znany zespół Łydka Grubasa, który przyciągnął ogromne tłumy i wykonał koncert, który zapamiętam na bardzo długi czas. Świetne wykonanie artystów to jedno, ale najbardziej cieszyło mnie przesłanie zespołu, którym było przede wszystkim „nie oceniajmy, żyjmy w zgodzie”. Wróciłam po nim bardzo zadowolona i napakowana energią, żeby wytrwać do białego świtu na Kinie Pyrkonowym. Ostatni dzień przeznaczyłam głównie na poznawanie muzyków, których wcześniej nie znałam. Miałam okazję usłyszeć koncert polskiego zespołu Leśne Licho oraz Chrust. Również poznałam muzyka, Viimaheim’a, który w instrumentalno-akustycznej aranżacji, grał muzykę średniowieczną/folkową. Na koniec posłuchałam artysty Centimillimental – japońskiego muzyka, którego twórczość znana jest przede wszystkim z piosenek przewodnich do anime „Given” oraz „Bakuten!”.

Konwent na MTP. Czy były jakieś minusy?

Zawsze uważałam, że nadmierne skupianie się na negatywnych stronach festiwali może bardzo zniekształcić i zniszczyć nasze wspomnienia. Myślę, że konwent Pyrkon, o tak dużej skali i popularności, organizacyjnie i programowo wypadł bardzo dobrze. Jedyną rzeczą, na którą zwróciłam bardzo mocną uwagę były stoiska wystawców, sprzedające produkty z grafiką AI oraz sprzedające po zdecydowanie wygórowanej cenie, rzeczy kupione ze stron, takich jak Alliexpress. Było mi przykro widząc wystawców, którzy dostali zgodę na sprzedaż tego typu produktów, ponieważ Pyrkon wydawał się miejscem wspierającym rękodzieło i artystów, którzy ciężką pracą zapracowali na swoje umiejętności. Niestety można było dostrzec stoiska, które były nastawione jedynie na zysk, nie zwracając uwagi na jakość czy rzeczywistą cenę produktów. Bardzo bym chciała, żeby na kolejnych edycjach organizatorzy zwracali na to uwagę i dawali szansę artystom i rzemieślnikom, którzy tworzą najwyższej jakości sztukę, na możliwość rozgłosu i sprzedaży swoich dzieł.

Pyrkon 2025 – opinia. Podsumowanie

Pyrkon jest miejscem, które wiele osób określa swoim drugim domem. Jest to wydarzenie, gdzie każdy fan jakiegokolwiek medium artystycznego może czuć się nieoceniany za swoje zainteresowania. Uczestnicy są sobą wzajemnie zafascynowani, wszędzie cosplayerzy jak i zwykli Pyrkonowicze robią sobie razem zdjęcia, rozmawiają z pasją na temat ulubionych postaci z anime, gier czy filmów. Jest to miejsce spotkań fascynatów z całej Polski i poza nią – zagraniczni uczestnicy również go odwiedzają i znajdują społeczność, z którą mogą się zapoznać. Nikt nie jest tam wyobcowany, dopóki traktują drugiego człowieka z szacunkiem i otwartością. Na Pyrkonie na pewno nie ma miejsca na fałsz, nieuprzejmość czy grubiańskie komentarze. Dlatego uważam, że jest tak ciężko o nim zapomnieć i wrócić do codziennego życia. Popyrkonowa depresja utrzymuje się długo, ale trzeba trzymać się myśli, że za rok konwent znowu powróci.

Opinia: Julia Gunerka
Zdjęcia: Julia Gunerka

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści