Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2023/01/brodka.jpg
    [1] => 350
    [2] => 350
    [3] => 
)
        

Monika Brodka to artystka kompletna, piosenkarka alternatywna, kompozytorka, autorka tekstów i gitarzystka. Rozpoczęła swą karierę w w programie Idol w 2004 roku. Od tamtej pory przeszła długą drogę na swojej zawodowej ścieżce , obecnie jest jedną z bardziej popularnych i wyróżniających się wokalistek na alternatywnym, polskim rynku muzycznym. Muzyka, którą tworzy składa się z wielu gatunków muzycznych, takich jak art pop, electropop, dance-punk czy indie rock, dlatego trudno ją włożyć do jednej szufladki.

Brodka ma na swoim koncie kilka albumów, od debiutanckiego “Albumu”, energicznej, popowo-folkowej “Grandy” do późniejszego “Clashes”, na których artystka zadziwiała całkiem nową formą i brzmieniem, aż do “Sadzy” – zdecydowanie mojego ulubionego.

Jak sama Brodka przyznaje w wywiadach, jest to jej pierwszy tak osobisty album, w którym artystka nie ukrywa się za kolejną maską, zamiast tego odsłania się, a nie pokazuje emocji prostych. Wręcz przeciwnie – utwory są wręcz najeżone silnymi uczuciami, często jest w nich wiele smutku jak w “Utracie” czy “Hydroterapii”- wyprodukowanej wraz z raperem Zdechły Osa – z resztą jest to utwór mający mocno hip hopowe brzmienie, z którym artystka zaczęła eksperymentować na “Sadzy”.

“Składam się głównie z wody
I z wątpliwości
Ciało mizerne
Skóra napięta na kości
Czaszka nadpsuta od palących myśli
Sygnał leci przez skórę do pospinanych mięśni”

Na albumie znajdują się bardzo osobiste utwory, jak chociażby ten zatytułowany “Monika” opowiadający o niedopasowaniu i namiętności, która nie zawsze wystarcza, oraz seksowna, eteryczna “Sadza”.

“Skruszyłeś mnie jak magiczną roślinę
Chciałam się spalić byle nie do końca
Usta spierzchnięte mam gęstą ślinę
Szybki wdech, przytrzymuję chwile”

Całość albumu jest zapisem osobistych doświadczeń autorki, zachwyca nas tekstami dopuszczając do siebie słuchacza bardziej niż kiedykolwiek. Nie można też zapomnieć o świetnej pracy producenckiej, którą odnajdujemy na płycie.

Sadza z pewnością jest zupełnie inna od poprzednich projektów Brodki. Ten niedługi album (zawierający jedynie 7 utworów) jest bardzo intymny, jednocześnie muzycznie dopracowany i hipnotyzujący.

Monika Brodka jest wyjątkową postacią na scenie muzycznej i mam nadzieję, że jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Recenzja: Kalina Pajor

Zdjęcie główne: Empik

Przeczytaj również: Sanah wyrusza w trasę po stadionach. Co czeka na uczestników Uczty nad Ucztami?
Przeczytaj również: RM “Indigo” – recenzja płyty
Przeczytaj również: Twórczość Mery Spolsky
Przeczytaj również: Tamires Costa – Malta Festiwal 2022

 



👉 Znajdź ciekawe wydarzenia w naszej

>>wyszukiwarce imprez<<<

1,5 procent na kulturę

Udostępnij:


2025 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content