Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2025/11/mieczyslaw-jurecki.jpg
    [1] => 500
    [2] => 413
    [3] => 
)
        

Trudno wskazać drugiego muzyka, który w polskim rocku próbował tylu rzeczy, grał z tyloma artystami i stworzył tak wiele. Mieczysław Jurecki to człowiek, dla którego muzyka była nie tylko zawodem, ale sposobem życia – pełnym pasji, odwagi i nieustannego poszukiwania nowych brzmień.

Mieczysław Jurecki – historia

Mieczysław Jurecki urodził się 3 października 1956 roku we Wrocławiu. Muzyka była obecna w jego życiu od najmłodszych lat. Nie pochodził z profesjonalnie muzykalnej rodziny, choć na początkowych etapach swojej przygody z graniem na instrumentach otrzymywał sporo wsparcia ze strony rodziców. W wieku czterech lat dostał na święta Bożego Narodzenia drewniane skrzypce. I choć trudno nazwać to „popychaniem” młodego Jureckiego w stronę kariery muzycznej, to fakt, że w dzieciństwie śpiewał w chórze parafialnym oraz rozpoczął naukę gry na gitarze akustycznej w Młodzieżowym Domu Kultury, wskazuje, że jego dom rodzinny sprzyjał rozwijaniu tej pasji.

Pierwsze występy sceniczne Jurecki miał jeszcze w szkole, podczas tzw. akademii szkolnych. Zdobywał wówczas bardzo różnorodne doświadczenie – śpiewał, grał na gitarze akustycznej oraz na harmonijce ustnej. Występy te spodobały mu się na tyle, że wraz z kolegami założył szkolny zespół muzyczny. Młodzi, aspirujący muzycy bawili się graniem – testowali różne instrumenty, a z czasem zaczęli grać pierwsze koncerty, początkowo kameralne i rodzinne.

W końcu jego umiejętności muzyczne sprawiły, że został dostrzeżony przez Mariana Koniecznego. Po usłyszeniu gry Jureckiego na gitarze basowej Konieczny zdecydował się zaprosić go do swojego zespołu. Jurecki był wówczas bardzo młody, co pokazuje, że miał wyjątkowy talent, którego nie ukrywał – przeciwnie, chętnie prezentował swoje umiejętności, a słuchacze szybko je doceniali.

Okres liceum był w jego życiu czasem bardzo aktywnym muzycznie. Grał w Klubie Kolejarza oraz podczas wielu innych wydarzeń – często jeszcze niewielkich, ale niezwykle cennych pod względem zdobywanego doświadczenia. Już wtedy miał go całkiem sporo jak na swój wiek.

Mimo wszystko zespoły, w których dotychczas występował, miały w dużej mierze charakter amatorski, głównie z powodu młodego wieku ich członków. Pierwsze poważniejsze granie Jureckiego miało miejsce jeszcze w okresie licealnym, gdy otrzymał od Aleksandra Mrożka propozycję dołączenia do zespołu Nurt. Wzbogacił skład grupy swoimi umiejętnościami gry na gitarze basowej, co było efektem wcześniejszego doświadczenia zdobytego u boku Mariana Koniecznego.

W tym okresie Mieczysław Jurecki mocno zaangażował się w działalność sesyjną – grał u boku wielu znanych muzyków, niekoniecznie będąc stałym członkiem ich zespołów. W ten sposób można go było usłyszeć m.in. w towarzystwie Ryszarda Miśka i jego Zespołu Jazzowego, Haliny Frąckowiak, Krzysztofa Cugowskiego, Ireny Santor, a także takich grup jak Perfect czy Banda i Wanda. Współprac tych było znacznie więcej – z artystami zarówno bardziej, jak i mniej znanymi. Wszystkie jednak miały ogromne znaczenie dla rozwoju artystycznego Jureckiego. Grał muzykę różnego rodzaju, współpracując z rozmaitymi twórcami, od których mógł czerpać cenną wiedzę i doświadczenie z pierwszej ręki.

Jurecki i Budka Suflera

Rozpędzony muzycznie Jurecki – aktywny jako muzyk sesyjny oraz uczestnik wielu projektów, często przez siebie inicjowanych – wkrótce otrzymał wyjątkową szansę od losu. A właściwie od Zdzisława Janiaka, który pewnego dnia skontaktował się z nim i zaproponował mu dołączenie do Budki Suflera.

W momencie, gdy Jurecki dołączał do zespołu, Budka Suflera miała już ugruntowaną pozycję na polskiej scenie muzycznej i była znana z takich przebojów jak Sen o dolinie czy Jest taki samotny dom.


Budka Suflera – Jolka, Jolka / Woodstock 2014

Jurecki wniósł do zespołu świeżą energię, nowoczesne podejście do brzmienia gitary basowej oraz duże doświadczenie techniczne – potrafił nie tylko grać, ale także aranżować i nagrywać partie instrumentalne. Nie był jednak członkiem Budki Suflera nieprzerwanie. Już w 1983 roku opuścił zespół, tłumacząc to znużeniem graniem wciąż tych samych utworów oraz potrzebą twórczego rozwoju. Przerwa nie trwała długo – w 1986 roku ponownie dołączył do Budki, tym razem na rok. W kolejnych latach jego współpraca z zespołem miała charakter epizodyczny – powroty i odejścia następowały kilkukrotnie. Ostatni raz był członkiem grupy w roku 2024, kończąc pięcioletni okres wspólnej pracy.

Na przestrzeni lat Jurecki współtworzył z Budką Suflera wiele albumów, w tym: Cisza (1993), Noc (1995), Nic nie boli, tak jak życie (1997), Bal wszystkich świętych (2000) oraz Mokre oczy. To z jego udziałem powstały też takie kultowe utwory jak:

  • Jolka, Jolka, pamiętasz
  • Jest taki samotny dom
  • Bal wszystkich świętych
  • Takie tango
  • Nowa wieża Babel

Oprócz działalności w Budce Suflera Jurecki nie zwalniał tempa. Nadal był aktywnym muzykiem sesyjnym, współpracując m.in. z Perfectem i Krzysztofem Krawczykiem. Łącznie brał udział w nagraniach ponad 300 projektów płytowych. Jego nazwisko stało się synonimem jakości i profesjonalizmu, co sprawiało, że wielu uznanych artystów chętnie zapraszało go do współpracy.

Mechanik

Choć Jurecki dał się poznać jako genialny muzyk sesyjny, nie znaczy to, że grał jedynie u kogoś lub z kimś. Już w latach 70. tworzył swoje pierwsze autorskie kompozycje, jednak dopiero w latach 90. wydał pierwszy pełnoprawny solowy album. Płyta 12 Sprawiedliwych, opublikowana w 1998 roku, prezentowała rock z wyraźnym naciskiem na warstwę instrumentalną. Tym razem to Jurecki zaprosił do współpracy wielu znakomitych muzyków, którzy pomogli mu zrealizować autorski projekt.


Mechanik – Wycieczka do zoo

Tworząc solowe przedsięwzięcia, Jurecki przyjął pseudonim Mechanik. Był to świadomy zabieg, mający podkreślić różnicę między jego działalnością jako muzyka sesyjnego a twórczością autorską.

W dorobku Jureckiego znajduje się ostatecznie sześć albumów solowych, z których najnowszy ukazał się w 2020 roku, gdy artysta miał 64 lata.

Mieczysław Jurecki to bez wątpienia fenomen polskiej sceny muzycznej. Jego niezwykła twórcza płodność budzi podziw – trudno ogarnąć, w ilu projektach uczestniczył, jak wiele muzyki stworzył i jak często poszukiwał nowych brzmień. Pomimo dziesięcioleci aktywności nigdy nie zatracił pasji ani świeżości. Jego miłość do muzyki, ogromny talent i perfekcjonizm sprawiły, że każdemu nagraniu czy występowi nadawał najwyższą jakość – zawsze grał z sercem i na najwyższym poziomie.

Trudno wyobrazić sobie historię polskiego rocka bez jego udziału – Mieczysław Jurecki na zawsze zapisał się w jej dźwiękach.

Opisał: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Fb zespołu

  koncert artystów SAWP

Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne muzyczne nowinki!

Przeczytaj również: Wojciech Gąssowski – Gdzie się podziały tamte prywatki
Przeczytaj również: Joanna Rawik – artystka, której głos pachniał Paryżem
Przeczytaj również: Grażyna Brodzińska – historia królowej operetki
Proanima.pl Muzyka Przeczytaj również: Robert Gawliński i Wilki 
ProAniama.pl Muzyka Przeczytaj również: Wojciech Waglewski – historia muzyka
Proanima.pl Muzyka Przeczytaj również: Recenzja płyty Krystyny Prońko
Proanima.pl Muzyka Przeczytaj również: ZAntoni “Ziut” Gralak – trębacz, który pokazał jak robić jazz

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści