Czym dziś może być mówienie o polskości w muzyce pop? Czy patriotyzm da się opowiedzieć bez patosu, ironii albo prowokacji? Kocham Polskę Mery Spolsky już samym tytułem uruchamia lawinę pytań i oczekiwań, zapraszając słuchacza do świata, w którym tożsamość, emocje i współczesna wrażliwość mogą przybrać zupełnie nieoczywistą formę.
Mery Spolsky – historia
Mery Spolsky, a właściwie Maria Ewa Żak, urodziła się w 1993 roku w Warszawie. Już w młodości interesowała się muzyką i sztuką – ich połączenie w dorosłym życiu sprawiło, że stała się popularna w całej Polsce. Na jej rozwój w tym zakresie zdecydowanie wpłynęły studia na Akademii Teatralnej w Warszawie. Ten etap edukacji nauczył ją specyficznego patrzenia na scenę, ciało i emocje. To ostatecznie stało się jej znakiem rozpoznawczym.
Mery Spolsky to przemyślany projekt muzyczny – rozważnie wykreowana postać sceniczna, trochę maska sceniczna, trochę alter ego wokalistki. Co jednak istotne, jest to postać wyrazista, kolorowa, odważna, często ironiczna, a jednocześnie bardzo emocjonalna. Artystka znana jest z mieszania różnych konwencji kobiecości, seksualności, popowej estetyki oraz społecznych oczekiwań wobec kobiet. Zawsze robiła to w sposób intrygujący – trochę tajemniczy i artystyczny, choć jednocześnie bardzo szczery. Wyróżniała się własnym stylem, za co była wielokrotnie doceniana.
Do tej pory wydała cztery albumy muzyczne. Każdy z nich okazał się sporym sukcesem, przynosząc wokalistce kilkukrotne nominacje do Fryderyków. Choć nie udało jej się jeszcze wygrać, same nominacje w kategorii „Najlepsza artystka roku” dla wokalistki, która stosunkowo niedługo funkcjonuje na rynku, są ogromnym wyróżnieniem. W 2025 roku opublikowała nowy album muzyczny. Czy ten projekt ma szansę na nominację do Fryderyków? A może nawet na wygraną? Posłuchajmy i się przekonajmy.
Mery Spolsky, Kocham Polskę – recenzja
Mery Spolsky 11 listopada 2025 roku wydała album Kocham Polskę. Projekt ten od samego początku wzbudzał duże emocje. Sama jego nazwa mogła budzić niepokój i ekscytację – Kocham Polskę. Mery Spolsky pokazała już wcześniej, że lubi kontrowersje, co było bardzo widoczne w poprzednim projekcie Erotic Era, który momentami bywał wyjątkowo obsceniczny. Mając świadomość, jak dużą rolę w twórczości artystki odgrywa wizja artystyczna, tytuł nowego projektu od początku ustawia słuchacza w stanie niepokoju: czy to ironia, wyznanie, prowokacja, a może manifest?
Mery Spolsky – Kocham Polskę
Pewną odpowiedzią na te pytania może być fakt, że od samego początku słychać, iż płyta stylistycznie mocno różni się od poprzedniej. Utwory są spokojniejsze, łagodniejsze, być może prostsze pod kątem warstwy muzycznej. Melodie są bardziej popowe, mniej elektroniczne i mniej konwencjonalne niż w przypadku Erotic Era. W kontekście tego projektu wydaje się to zmianą na plus. Muzyka bardzo dobrze współgra z tekstami utworów oraz głosem artystki, tworząc spójną całość.
Teksty na albumie wypadają bardzo dobrze. Sprawiają wrażenie takich, które przekazują dokładnie to, co chce powiedzieć artystka. Są przy tym dobre rytmicznie, z umiejętnie zastosowanymi rymami. Być może nie są szczególnie złożone czy skomplikowane, jednak ta „prostota” ma swój urok – pozwala przekazać szczere uczucia wokalistki. A szczerość tego albumu jest naprawdę urzekająca.
Po przesłuchaniu płyty można odnieść wrażenie, że tytuł albumu nie jest próbą wywołania kontrowersji. Jest to raczej szczere wyznanie autorki. Co jednak istotne – nie jest to laurka dla Polski. Artystka pokazuje swój patriotyzm w sposób dojrzały i świadomy. Miłość do kraju nie jest tu wyidealizowana – Mery Spolsky dostrzega jego nieidealność i problemy społeczne. Kocha, ale robi to bez naiwności, z pełną świadomością złożoności rzeczywistości.
Mery Spolsky – Nie ma już PL
Warto również docenić warstwę wizualną albumu. Jest ona bardzo przemyślana i dopracowana. Wyraźnie pasuje do muzyki zawartej na płycie, co buduje poczucie kompletności całego projektu. Teledyski promujące album są naprawdę świetne – czuć, że stoją za nimi nie tylko odpowiedni budżet, ale przede wszystkim spójna wizja artystyczna. Tym bardziej szkoda, że tylko do dwóch utworów z tego albumu powstały teledyski.
Opinia o albumie
Kocham Polskę to naprawdę urzekający album. Czuć, że praktycznie wszystkie jego aspekty zostały wykonane co najmniej bardzo dobrze. Muzycznie jest solidnie – Fox Król wykonał pracę, która nie tylko dobrze brzmi, ale również świetnie pasuje do pozostałych elementów projektu. Sama Mery także prezentuje się znakomicie. Jej głos, jak zwykle, jest mocną stroną albumu i niesie ze sobą dużo wartościowej treści.
Pojawia się tu pewna prostota, ale wydaje się, że właśnie taka jest miłość do ojczyzny w wydaniu Mery – zwyczajna, lecz prawdziwa. To bardzo dobry album, z którym zdecydowanie warto się zapoznać.
Kocham Polskę – lista utworów
- Wkurza mnie
- Nie ma już PL
- Kocham Polskę
- Pałac Kultury
- Marysia Kowalska
- Szaraki
- Wojna
- PRL
- M
- Życzę Ci
- Ruskie disko
Opisał: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Oficjalny Facebook artystki
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne muzyczne nowinki!
Przeczytaj również: Andrzej Piaseczny – muzyka do lepienia pierników
Przeczytaj również: Pora wesołych świąt – Krystyna Prońko
Przeczytaj również: Grażyna Brodzińska – historia królowej operetki
Przeczytaj również: Robert Gawliński i Wilki
Przeczytaj również: Wojciech Waglewski – historia muzyka
Przeczytaj również: Recenzja płyty Krystyny Prońko
Przeczytaj również: Antoni “Ziut” Gralak – trębacz, który pokazał jak robić jazz

