W spokojnej, jak dotąd, krainie władzę zdobywa złowrogi tyran imieniem Khor. Ucisk nowej władzy sprawia, że wielu śmiałków usiłuje ją obalić, żaden jednak nie odnosi sukcesu w tym przedsięwzięciu. Czy kolejnym, którzy podejmą się tego trudu zamiar się powiedzie?
Kraina Khora – o czym jest?
Na wstępie poznajemy krótkie wprowadzenie, z którego dowiadujemy się o zdobyciu władzy przez Khora i pozostających na jego służbie Zarijach – humanoidalnych wojownikach o głowach węży. Wiemy również, że z zagłady napadniętej krainy ocalało trzech chłopców – Gabe, Joe i Sam. Bohaterowie trafili do klasztoru, gdzie dorastali w otoczeniu mnichów, jednak w końcu i tam dotarły macki tyrana.

Ocaleńcy decydują się na jedyny możliwy w tej sytuacji krok, czyli zemstę. Już na samym początku tej drogi tajemnicza kobieta informuje ich, że nie mają szans w starciu z Khorem, a ich jedyna nadzieja to żyjący gdzieś na północy mędrzech, który jest w stanie wyposażyć ich w odpowiednie moce, by skutecznie przeciwstawić się tyranowi. W ten sposób zaczyna się początek przygody, która zakończy się ogromną niespodzianką, bez wątpienia zbijającą z tropu czytelnika. Więcej nie zdradzam, by nie powiedzieć zbyt wiele.
Warstwa graficzna
Wielbiciele komiksów o znaczącej przewadze grafiki nad treścią bez wątpienia będą zadowoleni. Chociaż cały komiks jest dość gruby pod względem objętości, to czyta się go wyjątkowo szybko. Moim skromnym zdaniem o wiele za szybko. Przez oszczędność w słowach fabuła uzyskuje przyspieszenie, które sprawia, że kolejne sceny walki, jakby nie patrzeć kamienie milowe w całej historii, sprawiają wrażenie nazbyt łatwych. W pewnym momencie przychodzi zastanowienie w czym tkwi cały problem z Khorem, jeśli rozwiązanie przychodzi wręcz błyskawicznie?

Na plus trzeba zaliczyć okładkę wykonaną przez Alessandro Manzellę. Twarda oprawa i dość mroczny widok trzech bohaterów z czającą się za nimi postacią Khora zwiastuje nieuchronny konflikt, będący oczywiście głównym motywem komiksu. Tył obrazuje mroczną podróż Gabe’a, Joego i Sama w poszukiwaniu skutecznego sposobu na pokonanie ich nieprzyjaciela. Wewnątrz znajdziemy natomiast całkiem sporo koloru, dającego poczucie, że byłaby to zapewne wspaniała kraina, gdyby znalazła się pod innymi rządami. Nie zabraknie jednak odcieni szarości, gdy akcja stanie się bardziej mroczna.
Kraina Khora – czy warto czytać?
Chociaż mam swoje zastrzeżenia, których nie omieszkałem przedstawić wyżej, to muszę przyznać, że już za sam ostateczny zwrot akcji należy się autorowi duży plus. Tak więc dla samego efektu zaskoczenia – warto. Oczywiście należy dodać, że to nie jedyny powód. Wielbicielom klasycznej historii z gatunku fantasy z pewnością się spodoba jako mała odskocznia od bardziej rozbudowanych dzieł.
Kraina Khora– komiks – informacje:
- Tytuł: „Kraina Khora”
- Scenariusz: Marcello Bondi
- Rysunki: Alessandra Imperio
- Oprawa: twarda
- Ilość stron: 176
- Druk: kolor
- Data wydania: 2023
- Wydawca: Elemental
- Cena okładkowa: 89,00zł
Opinia: Sebastian Bachmura
Przeczytaj również: Urban – Reguły gry. Recenzja komiksu w klimacie cyberpunku
Przeczytaj również: Ter 1 Obcy – recenzja komiksu. Intryguje formą i tajemnicą
Przeczytaj również: Ter 2 – przewodnik – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Plot Holes – recenzja komiksu bez dziur fabularnych
Przeczytaj również: Diuna: Wody Kanly – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Łowcy relikwii – recenzja komiksu
Przeczytaj również: 1670 – opinie. Czarny humor w szlacheckim wydaniu

