Artykuły, Literatura, Historia

Hymnograf Wschodu – św. Roman Melodos

Autor: Sebastian Bachmura | Data dodania: 14.04.2021
św. Roman Melodos

Był jednym z największych poetów religijnych wschodniego chrześcijaństwa oraz twórcą wielu utworów liturgicznych, które na stałe zadomowiły się tradycji liturgicznej obrządku greckiego. Diakon i mnich, po śmierci uznany za świętego. Jego utwory do dziś śpiewane są przez wschodnich chrześcijan, nawet jeśli nie zdają sobie sprawy z tego, kto był ich autorem. Św. Roman Melodos, bo to o nim w tym tekście będzie mowa, znany również jako Roman Pieśniarz lub Roman Hymnograf to z pewnością jedna z tych postaci, którą warto przywrócić do świadomości z dziejów historii.

Początki

Roman Melodos urodził się na terenie dzisiejszej Syrii w mieście obecnie znanym pod nazwą Homs, wówczas noszącym nazwę Emesa. Nie jest znany dokładny rok jego narodzin, jednak przyjmuje się, że było to ok. roku 490 we wspomnianym mieście leżącym wówczas w granicach Cesarstwa Wschodniego (Bizantyńskiego). Pochodził najprawdopodobniej z rodziny żydowskiej, nie jest jednak pewne, czy jego rodzice przyjęli chrześcijaństwo, przyszły święty został jednak ochrzczony już jako młody chłopiec. Po otrzymaniu podstawowego wykształcenia przeniósł się do Bejrutu, tam uczył się dalej i tam został wyświęcony na diakona. Przez trzy lata był kaznodzieją w tamtejszym kościele Zmartwychwstania Pańskiego, by pod koniec panowania cesarza Anastazjusza (a więc najpóźniej w 518 roku) przenieść się do stołecznego Konstantynopola i zamieszkać w tamtejszym klasztorze przy kościele Bogurodzicy.

Z początkiem jego działalności w Konstantynopolu wiąże się pewna legenda. Podczas Wigilii Bożego Narodzenia św. Roman miał być jednym z prowadzących śpiew w czasie nocnego czuwania. Miał być odpowiedzialny zarówno za śpiew i jak i opracowanie tekstów utworów, jednakże gdy przyszła jego kolei szło mu tak słabo, że musiał być zastąpiony przez innego z mnichów. Nie sprostawszy zadaniu, dodatkowo upokorzony przez docinających mu współbraci, zasnął pogrążony w smutku. Podczas snu miała mu się przyśnić Matka Boża ze zwojem w ręku, karząc św. Romanowi go zjeść. Ten uczynił zgodnie z poleceniem, a następnie, przebudziwszy się już w Boże Narodzenie zaśpiewał swój hymn, rozpoczynający się od słów „Dziewica rodzi dzisiaj Przedwiecznego…” (Ἡ Παρθένος σήμερον, τὸν ὑπερούσιον τίκτει). Legendom oczywiście można nie wierzyć. Faktem jest jednak to, że hymn ten znany jest do dziś i chętnie śpiewany jako jedna z najpopularniejszych greckich kolęd. Do XII wieku bożonarodzeniowy kontakion (jak nazywa się ten rodzaj hymnów) śpiewany był w stolicy Cesarstwa zawsze przez dwa połączone chóry kościołów Świętej Mądrości oraz Świętych Apostołów.

św. Roman Melodos
Św. Roman Melodos – ikona z 1649 r.

Twórczość

Przyjmuje się, że Hymnograf był autorem przeszło 1000 kontakiów, z czego do dziś zachowało się 88. Sama forma hymniczna znana jako kontakion wykształciła się pod koniec V wieku, a więc tak naprawdę niedługo przed rozpoczęciem działalności przez świętego, jednakże przyjmuje się, że to on doprowadził do znaczącego rozkwitu tego gatunku. Pierwotnie kontakionem był długi hymn, liczący między 18 a 24 wersami, każdy kontakion stanowi odniesienie do określonej osoby i wydarzenia, które wspominane jest w liturgii. Miał on rolę homiletyczną, przyjmując charakter śpiewanego kazania. Obecnie każdy dzień w tradycji wschodniej ma swój własny kontaktion, śpiewany jest jednak w formie krótkiej, składając się jedynie ze strofy początkowej oraz jednego ikosu (wiersza).

św. Roman Melodos

Specyficzną formę utworów hymnicznych, znaną jako akatyst, również przypisuje się św. Romanowi Melodosowi, ponieważ to on najprawdopodobniej był autorem Akatystu Bogurodzicy, znanego również po prostu jako Akatyst, który zapoczątkował cały gatunek, gdyż później powstały kolejne takie utwory dedykowane innym postaciom. Akatyst miał swoją istotną rolę w oddawaniu czci Matce Bożej jako patronce Konstantynopola, zwłaszcza po roku 626, kiedy w trakcie oblężenia Miasta przez Awarów gwałtowny huragan rozpędził nieprzyjacielską flotę, ratując obrońców z opresji. Ocalenie stolicy przypisuje się interwencji Matki Bożej, a wdzięczny lud zgromadził się, by całą noc śpiewem wyrażać swoją wdzięczność za ratunek. Wtedy to najprawdopodobniej do treści Akatystu dodano następujący wstęp:

„O, Waleczna Hetmanko, zwycięska wdzięczności pieśń, z niewoli wyswobodzeni, słudzy Twoi, niesiem Ci, Bogurodzico. Ty, która posiadasz moc niezwyciężona, od wszelkich nieszczęść wybaw nas, byśmy do Ciebie wołali: Witaj, Oblubienico Dziewicza”.

św. Roman Melodos
Św. Roman Melodos – przedstawienie w Menologionie Bazylego II

Spuścizna

Św. Roman Melodos jest uznawany za najwybitniejszego wschodniorzymskiego (a więc zarazem również i greckiego) poetę i twórcę pieśni religijnych swoich czasów. Choć tworzył w języku literackiej grece – koine, jego utwory pisane były w sposób przystępny w odbiorze dla ludu, co wyróżniało go od wielu twórców pierwszych wieków chrześcijaństwa (jak np. św. Grzegorz z Nazjanzu), którzy tworzyli treści skierowane raczej do elit. W treści swoich utworów zwraca się również bezpośrednio do wiernych, wskazując tym samym, że jego dzieła były kierowane do zgromadzonych w kościołach wiernych. W podobny sposób „zachęca” lud do udziału w śpiewie wplatając w teksty pierwszą osobę liczby mnogiej, tak by słuchający lepiej utożsamiali się z treścią. W jego dziełach dostrzega się także zamiar oddziaływania na zmysły i emocje poprzez stosowanie częstokroć szczegółowych opisów różnych wydarzeń, takich jak np. rzeź niewiniątek przez Heroda.

Niestety nie zachowała się warstwa melodyczna jego utworów, jednakże można przypuszczać, że stanowiła ona ważny element utworu, zwłaszcza biorąc pod uwagę efekt, jaki utwory Hymnografa miały wywołać u odbiorców. Również może o tym świadczyć złożona warstwa tekstowa, oparta na izosylabizmie powtarzającym się w odpowiadających sobie wierszach kolejnych strof, który zapewne był skorelowany z muzyką tworzoną przez zdolnego kompozytora.

Św. Roman Melodos zmarł w Konstantynopolu. Jest uznawany za świętego zarówno w katolicyzmie jak i we wschodnim chrześcijaństwie. Uznaje się go za patrona kościelnych śpiewaków i chórów. Na ikonach przedstawiany jest jako młody mężczyzna ubrany w sticharion oraz orarion (strój liturgiczny diakona w obrządkach wschodnich), stojący na podwyższeniu w kościele ze zwojem swojego najsłynniejszego kontakionu Bożego Narodzenia.

 

Sebastian Bachmura – publicysta, absolwent prawa związany z działalnością sektora pozarządowego. Redaktor naczelny kwartalnika “Myśl Suwerenna“, wśród zainteresowań m.in. nauki polityczne, historyczno-prawne, historia.

 

🟧 Przeczytaj: Dziedzictwo Antyku – teatr w Konstantynopolu
🟧 Przeczytaj: Malarstwo polskie na przestrzeni wieków cz. 1
🟧 Przeczytaj: Pisać czy nie pisać? Oto jest pytanie!

Udostępnij:

FacebookTwitter


Scroll Up
Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.