Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2020/12/dziady.jpg
    [1] => 640
    [2] => 427
    [3] => 
)
        

20 grudnia 2020 r. na wrocławskiej scenie miało miejsce wydarzenie niezwykłe. Mowa o wydarzeniu, ponieważ trudno ująć je w ramy spektaklu, koncertu, czy animacji. Wystawienie „Dziadów części III Ustęp” w reżyserii Michała Zadary, bowiem o nim mowa, stanowiło kalejdoskop form i doznań. To też dla wielu sentymentalny powrót do przeszłości w realizacji głosu ludu — mieszkańców Wrocławia.

Powrót po latach

„Dziady” od lat 2013 – 2016 stanowiły bardzo ważny element tożsamości Wrocławian. Wówczas to powstały i były wystawiane na deskach tamtejszego Teatru Polskiego. Teraz wracają z jeszcze większą mocą, „wychodząc w miasto”, wokół którego koncentruje się też „Dziadów Części III Ustęp”. Ich siła znalazła swoje źródło w poparciu i determinacji lokalnej wspólnoty, z której pomocą spektakl zdobył się na własną emancypację, odnajdując przestrzeń dla swojego zaistnienia — tym razem w Instytucie im. Jerzego Grotowskiego.

Wspólnotowe wznowienie „Ustępu” stanowi jedynie i aż preludium dla podjęcia starań o wystawienie pełnowymiarowych, 14-godzinnych „Dziadów”, mających tak wielkie znaczenie dla kulturowej tożsamości mieszkańców.

„Wrocławski teatralny cud”, jak określono powrót „Dziadów” po kilku latach, ziścił się również dzięki wsparciu ze strony instytucji. Szczególną rolę w tym zakresie przypisano m.in. wspomnianemu już Instytutowi im. Jerzego Grotowskiego oraz Urzędowi Miejskiemu Wrocławia, z którego środków zostało sfinansowane całe przedsięwzięcie.

Dziady cz. III Ustęp

To często pomijana, również w kontekście obecności na deskach teatru, część „Dziadów” Adama Mickiewicza. Tym bardziej jednak ekscytujące jest jej odkrywanie. Stanowi ona integralną część dramatu, przejawiając jednocześnie wiele z indywidualizmu i odrębności.

„Dziadów Części III Ustęp” ukazuje drogę i pobyt w Petersburgu głównego bohatera — Konrada. To jednak, jak mogłoby się wydawać, tło wydarzeń odgrywa rolę pierwszoplanową w opowieści Mickiewicza. Elementy prozy, ukazujące rosyjskie miasto, dominują bowiem w tej części dramatu.

Autor ukazuje Petersburg jako miasto szatana, którego uosobieniem jest car. Wybudowano je na ludzkiej krzywdzie w realizacji wybujałych ambicji samego władcy. „Wenecja Północy” nie ma w sobie nic z autentycznego piękna zachodnich miast, które próbuje naśladować — to jedynie fasada, za którą kryje się przemoc i brak poszanowania dla ludzkiej godności.

Owo wyobrażenie nie przekłada się jednak, w oczach Mickiewicza, na wizję całego narodu rosyjskiego. Od zdrajców i pochlebców złego odróżnia on zniewolonych Rosjan, wśród których nie brakuje aktywnych oponentów cara. Tym samym daje wyraz swojej sympatii do nacji rosyjskiej, która w szczególny sposób wybrzmiewa w ostatniej części „Ustępu” – „Do przyjaciół Moskali”.

Dziady – sceniczny obrzęd

Wydarzenie artystyczne, jakim był powrót „Dziadów części III Ustęp” na scenę, w swojej formie stanowiło jedność w ukazywaną treścią. Pełne dramatyzmu i wyciszenia, piękna i ohydy, powagi i elementów humorystycznych poruszało najmniejsze struny wrażliwości odbiorcy. Twórcy w jednej inscenizacji zawarli grę aktorską, koncert instrumentalny oraz animacje i efekty wizualne. Mistrzowskie, ekspresyjne, ciągnące się przez wiele minut monologi współistniały na scenie z akcentami muzycznymi oraz grą światłem i cieniem, wprowadzając odbiorców w trans.

Dla aktorów był to moment niezwykły – „powrót do korzeni”, jak sami to określili. W swoich wypowiedziach zaznaczali poczucie wspólnoty – nie tylko z widzami, których determinacja przyczyniła się do wznowienia spektaklu, ale też tej między nimi samymi. „Dziady” mają bowiem niezwykłą moc jednoczenia i zbliżania do siebie ludzi.

Zauważono również wiele zbieżności między wystawianym dramatem a rzeczywistością. Bardzo mocno zaznaczył się wspólny wątek miasta. Fasady przeciwstawiono żywej idei, a zbiorowość jednostek – wspólnocie, która może przeobrażać swoje otoczenie, dzięki spajającej ją więzi.

Wydarzenie miało miejsce online, gromadząc w szczytowym momencie przeszło 750 widzów. Tym samym stało się ono niczym dramatyczny obrzęd, przyzywający wszystkich spragnionych doznań duchowych i intelektualnych. Komentujący wyrażali radość z powrotu spektaklu, ale też tęsknotę za jego pełnowymiarową, 14-godzinną formą i spotkaniami na żywo. Padały hasła o „uczcie dla zmysłów”, „mistycznym doświadczeniu” i „wizjonerskiej reżyserii”. Nie zabrakło też słów uznania dla gry aktorskiej i kunsztu instrumentalnego twórców, wśród których znalazły się też debiutanckie muzyczne talenty.

Dziady – realizacja

Sukces inscenizacji był owocem pracy wielu osób — począwszy od samej widowni wraz z jej oddolnym ruchem w sprawie wznowienia „Dziadów”, na samych aktorach skończywszy. Dlatego też nie sposób wymienić tutaj wszystkich.

Za reżyserię odpowiedzialni są Michał Zadara oraz Marta Streker. Scenografia jest owocem pracy Roberta Rumasa, muzyka zaś – Jacka „Budynia” Szymkiewicza. Kierownictwo muzyczne spoczywało na Justynie Skoczek. Artur Sienicki wzbogacił wyraz o grę światłem i obrazowanie w formie wideo. Kostiumy są z kolei zasługą Julii Kornackiej i Arka Ślesińskiego. Kierowniczką literacką całego projektu jest Magdalena Chlasta-Dzięciołowska.

Dla niektórych było to ponowne spotkanie z dramatem w znanym już gronie, inni zaś dołączyli do „obrzędu” później. Różnice te zatarły się jednak, tworząc nową, spójną jakość. Wybrzmiała ona w sposób szczególny słowami wypowiedzianymi przez obsadę, wśród której znaleźli się:

  • Anna Ilczuk,
  • Marta Zięba,
  • Julia Leszkiewicz,
  • Andrzej Kłak,
  • Jakub Giel,
  • Dariusz Maj,
  • Igor Kujawski,
  • Rafał Kronenberger,
  • Bartosz Porczyk,
  • Marcin Pempus.

Mimo ograniczeń, jakie wynikają z aktualnej sytuacji epidemicznej, organizacja stanęła na najwyższym poziomie. Formuła online stanowiła wyzwanie dla samych twórców, którzy wyrażali nadzieję na bezpośrednie spotkanie z publicznością, stanowiącą nieodłączny element pracy aktora. Nie stanęła ona jednak na przeszkodzie zanurzeniu się w doświadczeniu wspólnego rytuału, który przeniknął zarówno scenę, jak i widownię.

Aneta Tomczyk
Osoby zainteresowane teatrem czytały również: Teatr improwizowany, czyli…
Zdjęcie: “Dziady część III Ustęp” (Fot. Natalia Kabanow/materiały prasowe)

Udostępnij:


2021 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content