Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2022/08/drive-my-car-okladka.jpg
    [1] => 640
    [2] => 300
    [3] => 
)
        

Drive My Car, laureat Oscara i innych prestiżowych nagród (głównie za najlepszy film), to najnowszy film japońskiego reżysera Ryûsuke Hamaguchiego, nakręcony na podstawie opowiadania Harukiego Murakamiego o tym samym tytule (ze zbioru Mężczyźni bez kobiet, wyd. pol. Muza, 2015, wyd. jap. Bungeishunjū, 2014).

Głównym bohaterem filmu jest Yûsuke, reżyser i aktor teatralny, realizujący klasykę światowego dramatu w swój, oryginalny sposób. Dostaje propozycję z festiwalu teatralnego w Hiroszimie, na którym ma wystawić Wujaszka Wanię. Sztukę tę reżyserował już wcześniej (sam grał wówczas Wanię), teraz musi dobrać nową obsadę, a jego profesjonalizm zostaje wystawiony na ciężką próbę, gdy na castingu pojawia się dawny znajomy jego żony. Ze względu na niedawny wypadek (spowodowany kłopotami ze wzrokiem) organizatorzy festiwalu zatrudniają dla Yûsuke szoferkę, młodą dziewczynę, która zamieszkała w Hiroszimie kilka lat wcześniej, po śmierci matki. W czasie wspólnej jazdy nawiązują relację, która dla obojga okaże się oczyszczająca.

Drive My Car
W Polsce Drive My Car można było oglądać od 11 marca

Przyjaźń kobiety i mężczyzny to w naszej kulturze wciąż temat trudny. „Kobieta może stać się przyjacielem mężczyzny tylko w tej kolejności: z początku dobra znajoma, potem kochanka, a potem dopiero przyjaciel”, mówi Astrow w Wujaszku Wani. Kiedy opowiadałam znajomej najważniejsze wątki filmu i doszłam do opisu relacji Yûsuke i jego szoferki, Misaki, usłyszałam „I co pewnie mają romans?” Otóż nie, nie mają. I to nie jest spoiler, bo każda osoba oglądająca ten film zorientuje się, że wypadki nie zmierzają w tę stronę. Tym bardziej, że to, co się między nimi dzieje jest tylko jednym z wątków filmu, niekoniecznie najważniejszym. Hamaguchi tytuł oraz historię Yûsuke i Misaki zaczerpnął z opowiadania Harukiego Murakamiego ze zbioru opowiadań. Tam rzeczywiście to, co najważniejsze dzieje się w samochodzie, ale nie tylko między dwojgiem głównych bohaterów. Ważną postacią, i opowiadania, i filmu, jest zmarła żona Yûsuke. W filmie jest zostaje nawet włączona w relację męża i Misaki w niezwykle interesujący sposób: niedługo przed śmiercią nagrała dla niego na kasetę czytany przez siebie tekst Wujaszka Wani, bez tekstu samego Wani. Yûsuke, kiedy sam grał Wanię w reżyserowanej przez siebie sztuce, mógł słuchać nagrania w czasie jazdy i powtarzać w ten sposób swój tekst na głos oraz zapamiętać kwestie pozostałych aktorów, co uważał za niezwykle ważne dla odpowiedniego funkcjonowania swojej metody. Angażował do wystawianych sztuk aktorów z różnych krajów, każdy z nich mówił w swoim ojczystym języku. W obsadzie hiroszimskiej jest nawet aktorka niema, deklamująca rolę w języku migowym. To odłączenie wszystkich od słów wymaga – jak zauważa członek obsady – poświęcenia uwagi komunikacji niewerbalnej i emocjom. Wątek reżyserowania sztuki jest więc przepełniony wielogłosowością. Inaczej jest w przypadku relacji Yûsuke i Misaki.

Drive My Car
Drive My Car powstało na podstawie opowiadań Harukiego Murakamiego

Dzięki nagraniom żona, choć już martwa, jest obecna w samochodzie i Misaki poznaje ją w ten niesamowity sposób, jako sam głos, który już nigdy nie będzie miał przedłużenia w postaci osoby i osobowości. Podróżują samochodem w milczeniu, Yûsuke wciąż prowadzi swój osobliwy dialog ze zmarłą żoną. Jednak kiedy w końcu zaczynają rozmowę, ma ona ogromne znaczenie dla obojga.

Czy w Drive my car najważniejsza jest więc komunikacja? Nie, chociaż to rozmowa z drugą osobą pozwala bohaterom przepracować swoje straty. Sami tłamszą je i kryją głęboko. Zmiany, które przychodzą z zewnątrz i zachodzą stopniowo, podkreślają niespieszny rytm filmu i jego kolorystyka.

Drive My Car
Tôko Miura wcieliła się w rolę Misaki Watari

Od jakiegoś czasu cierpimy na zanik komunikacji. Dobre wychowanie nie wymaga już uprawiania small-talków w windzie, sklepie czy pociągu. Często nie mamy czasu na pogawędkę z sąsiadem. Spotkania z bliskimi i znajomymi zastępujemy mediami społecznościowymi. Komunikacja zdalna i kwarantanny w trakcie pandemii pogłębiły to zjawisko. Rozmowa jako sposób rozwiązywania problemów istnieje w zasadzie tylko na terapii u specjalisty. Wielką wartość Drive My Car stanowi właśnie ukazanie, jak istotna może się okazać zwykła (prawie towarzyska, Yûsuke i Misaki rozmawiają przecież podczas jazdy samochodem, trochę, żeby nie było nudno, trochę, dlatego że niezręcznie spędzać kilku godzin dziennie sam na sam z kimś, kogo się nie zna) rozmowa z kimś postronnym, nawet jeśli ten ktoś różni się od nas płcią, wiekiem, pozycją społeczną, doświadczeniem. A do tego – dzięki aktorom próbującym wystawić sztukę bez świadomości znaczenia słów wypowiadanych przez partnerów – obraz przypomina o wartości komunikacji twarzą w twarz, kiedy widzimy gesty, mimikę i emocje rozmówcy. Czy nie jest tak, że taką osobę znacznie trudniej nam zdehumanizować?

Recenzja: Aleksandra Zenowicz
Zdjęcia: Gutek Film

Spodobało Ci się nasza recenzja Drive My Car? Zobacz nasze inne artykuły!

Przeczytaj również: Nieobecni czy polskie seriale warto oglądać?
Przeczytaj również: Piosenki o miłości. Zobacz recenzję filmu!
Przeczytaj również: ,,Elvis” – recenzja nowego filmu Baza Luhrmanna
Przeczytaj również: Film balkonowy – jak Polacy radzili sobie podczas pandemii?


👉 Znajdź ciekawe wydarzenia w naszej

>>>wyszukiwarce imprez<<<

Akademia Dziennikarstwa Obywatelskiego

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści