„Cicha noc” wydaje się kolędą oczywistą i niezmienną, a jednak od lat inspiruje artystów do bardzo różnych interpretacji. Klasyka, emocje, stylistyczne eksperymenty i nieoczywiste wybory – wszystko to mieści się w obrębie jednego, doskonale znanego utworu. W tym zestawieniu przyglądam się temu, jak różni wykonawcy podchodzą do tej samej melodii i co sprawia, że wciąż chcemy do niej wracać, nawet gdy wydaje się, że słyszeliśmy ją już we wszystkich możliwych wersjach.
Historia kolędy Cicha noc
Kolęda „Cicha noc” (oryg. Stille Nacht, heilige Nacht) powstała w 1818 roku w austriackim Oberndorfie, a jej autorami byli ksiądz Joseph Mohr, który napisał tekst, oraz nauczyciel i organista Franz Xaver Gruber, twórca melodii. Utwór narodził się w powojennej, zubożałej Europie i od początku wyróżniał się prostotą oraz intymnym charakterem – według legendy podczas pierwszego wykonania na pasterce towarzyszyła mu jedynie gitara, ponieważ kościelne organy uległy awarii. Z czasem „Cicha noc” zaczęła rozprzestrzeniać się poza Austrię, trafiając do kolejnych krajów i języków, aż stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kolęd na świecie, śpiewaną dziś w setkach przekładów
I. Współczesna Klasyka
1. Ryszard Rynkowski
Gdy pojawia się temat świąt Bożego Narodzenia, jednym z pierwszych skojarzeń, które przychodzi mi do głowy, jest świąteczna twórczość Ryszarda Rynkowskiego. To właśnie jego kolędy co roku leciały na głośnikach, gdy rodzinnie lepiliśmy i zdobiliśmy pierniki lub gdy stroiliśmy choinkę. Nie umieszczam go jednak na tej liście wyłącznie z motywów nostalgicznych. Jego wykonanie „Cichej nocy” jest genialnym wprowadzeniem do tej listy.
Rynkowski śpiewa bardzo klasycznie – nie próbuje zwrócić uwagi słuchacza na swoją osobę poprzez zabawy głosem czy niekonwencjonalne decyzje. Autor po prostu śpiewa tę kolędę tak, jak należy – z odpowiednią podniosłością, ale też bez przesady.
Jeśli ktoś po prostu chce posłuchać tej kolędy, nie skupiając się na artystycznej wizji wykonawcy, powinien sięgnąć po „Cichą noc” w wykonaniu Ryszarda Rynkowskiego. Klasycznie, prosto, a przy tym genialnie.
2. Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz dla wielu może kojarzyć się przede wszystkim z Sylwestrem, zapewne za sprawą słynnego mema. Niewielu jednak pamięta, że do jej twórczości można, i warto, zwrócić się nieco wcześniej. Można bowiem nie tylko bawić się przy jej muzyce, świętując nowy rok, ale również spędzać przy niej czas Bożego Narodzenia.
Artystka ma w swoim dorobku projekt, w którym wykonywała polskie kolędy. Wśród nich znalazła się oczywiście „Cicha noc”. Jej wykonanie ma wiele cech wspólnych z interpretacją Ryszarda Rynkowskiego. Rodowicz ma większą tendencję do wyrazistego śpiewania, w sposób, który podkreśla jej umiejętności muzyczne, ale nie jest to przesadzone. Nadal jest to dobra propozycja dla osób szukających klasycznego wykonania „Cichej nocy”. A jeśli ktoś lubi głos Maryli Rodowicz, powinien być w pełni usatysfakcjonowany.
3. Piotr Rubik
Piotr Rubik, aranżując „Cichą noc”, dokonał czegoś wyjątkowego. Pracując nad utworem, który wszyscy doskonale znamy, i robiąc to w sposób klasyczny, udało mu się uzyskać efekt wywołujący ciarki na ciele oraz poczucie podniosłości chwili. Wydaje się, że w tym wykonaniu udało się wszystko, co tylko mogło się udać.
Śpiew Anny Józefiny Lubienieckiej jest przepiękny – jej głos brzmi wręcz anielsko. Wrażenie to dodatkowo podkreślają chórki. Słuchając tej wersji, można odnieść wrażenie, jakbyśmy zostali zaproszeni do nieba na koncert w wykonaniu samych aniołów. Choć opis ten może wydawać się lekko przesadzony, naprawdę warto sięgnąć po tę interpretację „Cichej nocy”, ponieważ jest ona wyjątkowa w swojej prostocie.
4. Edyta Górniak
„Cicha noc” to naprawdę bardzo ładna kolęda. Osobiście nie lubię, gdy artyści próbują brzmieć „ładniej” niż sama kolęda, którą wykonują. W przypadku Edyty Górniak i jej wykonania trochę tak właśnie jest. Bez żadnej uszczypliwości – ta interpretacja „Cichej nocy” przypomniała mi nieco jej występ w Korei w 2002 roku i wykonanie hymnu Polski.
Nie mówię jednak, że „Cicha noc” w jej wersji jest czymś brzydkim. Górniak ma naprawdę piękny głos, co zresztą doskonale słychać także tutaj. Dla osób, które ją lubią i są przyzwyczajone do tego typu śpiewania, jest to pozycja obowiązkowa przy poszukiwaniu tego jednego, idealnego wykonania „Cichej nocy”. Diva style najwyższej jakości.
II. Legendy Polskiej Sceny
5. Violetta Villas
„Cicha noc” w wykonaniu Violetty Villas to szczególna pozycja. Jak żadna inna mnie zdziwiła. Jak żadna inna najpierw mnie odrzuciła, by po chwili całkowicie mnie w sobie zatracić. I wreszcie – jak żadna inna – wywołała we mnie tak wiele emocji.
Jej wokal jest czymś naprawdę magicznym. Villas śpiewa tu bardzo niskim głosem, momentami wręcz nienaturalnym. W tym wykonaniu jest masa sprzeczności – melodia brzmi niemal dziecięco, echo wokalu i jego podniosłość przywodzą na myśl kościelny śpiew. Sama Villas zdaje się mieć w głosie dużo bólu. Słuchanie tej wersji może wywoływać dreszcze – przynajmniej ja tak to odczułem. Ostatecznie bardzo się cieszę, że poznałem tę interpretację „Cichej nocy”. Jest lekko mroczna i niezwykle wciągająca.
6. Alicja Majewska
„Cicha noc” w wykonaniu Alicji Majewskiej, Jerzego Połomskiego i Łucji Prus to zdecydowanie spokojniejszy emocjonalnie utwór niż wersja Violetty Villas. Nie jest to jednak wykonanie typowo klasyczne. Duże znaczenie ma tutaj udział trzech artystów w warstwie wokalnej.
Wszyscy wykonawcy brzmią pięknie, a ich głosy bardzo dobrze do siebie pasują, wzajemnie się dopełniając i tworząc przyjemną harmonię. Szczególnie wyróżniają się fragmenty, w których słyszymy kilku artystów jednocześnie. Dopowiadanie fraz przez jedną wokalistkę w momencie, gdy druga śpiewa refren, jest rozwiązaniem nietypowym i niezwykle ciekawym. Buduje to wyjątkowy klimat – z jednej strony podniosły, jak przystało na kolędę, z drugiej zaś bardzo osobisty i intymny.
III. Koncepcyjne i gatunkowe
7. Budka Suflera
„Cicha noc” w wykonaniu Budki Suflera jest naprawdę miłym doświadczeniem. Szorstki głos Krzysztofa Cugowskiego na początku może wydawać się niepasujący do formatu kolędy. Ostatecznie jednak słuchanie tej wersji staje się bardzo osobliwym i interesującym przeżyciem.
Gitarowe solówki oraz charakterystyczna chrypa Cugowskiego przełamują świąteczną słodycz. Magia świąt zostaje zachowana, ale w klimacie typowym dla Budki Suflera – bardzo stylowym i wyraźnie kojarzącym się z twórczością zespołu. Jednocześnie muzycy okazują tej kolędzie duży szacunek – nie tworzą parodii świąt, lecz pokazują je ze swojej własnej perspektywy.
8. Kayah
Kayah wzięła na warsztat jedną z najsłynniejszych kolęd świata i odarła ją z patosu, nadając jej soulowo-jazzujący sznyt. Artystka postawiła na wyraźny, motoryczny rytm, który stanowi całkowite przeciwieństwo klasycznych, orkiestrowych wersji. Warstwa instrumentalna jest tu gęsta i precyzyjna – przypomina dźwiękową ilustrację pracy elfów: jest szybka, zwinna i pełna magii. To bardzo ciekawe odświeżenie „Cichej nocy” i pokazanie jej z zupełnie innej strony.
9. Zenek Martyniuk
Zenek Martyniuk i kolęda „Cicha noc” – brzmi ciekawie? I takie też jest. Trudno mi jednoznacznie skomentować ten wykon. Jest on całkiem zabawny, choć ma w sobie wiele z klasycznych interpretacji. Artysta zdecydował się na klasyczną, orkiestrową warstwę muzyczną. Pod względem instrumentalnym utwór ten brzmi jak wiele innych wersji tej kolędy.
Jednak to głos Zenona Martyniuka zmienia tu wszystko. O ile wcześniej często pojawiały się niskie głosy wokalistów, o tyle tutaj mamy do czynienia z całkowitym odwróceniem tej tendencji. Martyniuk śpiewa bardzo wysoko, swoim charakterystycznym głosem, co wypada zaskakująco i dość zabawnie. Trudno się nie uśmiechnąć w trakcie odsłuchu.
10. Masters
Zaczynając od Ryszarda Rynkowskiego, przechodząc przez Violettę Villas i Alicję Majewską, dochodzimy w końcu do tego jednego, perfekcyjnego wykonania kolędy „Cicha noc”. Zespół Masters zaprezentował swoją interpretację tej kolędy w klimacie disco polo. Cóż mogę rzec – jest to po prostu kolęda disco polo.
Warstwa instrumentalna jest charakterystyczna dla tego gatunku muzycznego, podobnie jak wokal. Warto jednak wyróżnić zespół Masters za nakręcenie świątecznego teledysku, który sprawia, że ich wykonanie wcale nie wygląda jak zwykły żart. Dla fanów disco polo – idealna opcja na święta.
Wspomniani muzycy
- Ryszard Rynkowski
- Maryla Rodowicz
- Piotr Rubik
- Edyta Górniak
- Violetta Villas
- Alicja Majewska
- Budka Suflera
- Kayah
- Zenek Martyniuk
- Masters
Opisał: Paweł Skarzyński
Spodobał Ci się nasz artykuł? Sprawdź inne muzyczne nowinki!
Przeczytaj również: Andrzej Piaseczny – muzyka do lepienia pierników
Przeczytaj również: Pora wesołych świąt – Krystyna Prońko
Przeczytaj również: Grażyna Brodzińska – historia królowej operetki
Przeczytaj również: Robert Gawliński i Wilki
Przeczytaj również: Wojciech Waglewski – historia muzyka
Przeczytaj również: Recenzja płyty Krystyny Prońko
Przeczytaj również: Antoni “Ziut” Gralak – trębacz, który pokazał jak robić jazz

