Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2025/07/zycie-prywatne-mordercow-z-auschwitz-recenzja-opinia.webp
    [1] => 400
    [2] => 519
    [3] => 
)
        

Zasiadasz przy stole ze swoim ukochanym mężem. Jecie razem obiad, rozmawiacie, mówicie sobie czułe słowa. Wszystko wydaje się normalne – zwyczajne małżeństwo dwojga kochających się ludzi. Twój mąż po posiłku zakłada mundur i wychodzi do pracy. Nie wiesz dokładnie, co tam robi, ale jesteś pewna, że nic złego – przecież go kochasz, a nie mogłabyś pokochać kogoś złego. On jednak, zamykając za sobą drzwi, udaje się do obozu Auschwitz, gdzie morduje niewinnych ludzi – jednych rozstrzeliwuje, innych wysyła do komór gazowych. Na koniec zamkniesz książkę i westchniesz z ulgą, że nie żyjesz w tamtych czasach, a twój partner jest „tylko” informatykiem. Poznaj książkę Życie prywatne morderców z Auschwitz – opowieść, która odsłania życie nazistów zza dwóch kurtyn: wstydu i codzienności.

Życie prywatne morderców z Auschwitz – o czym jest?

Tytuł książki jest bardzo chwytliwy i pobudzający wyobraźnię. Osobiście, sięgając po tę pozycję, spodziewałem się otrzymać treść, która zilustruje mi życie nazistów – być może na podstawie prawdziwych wspomnień świadków lub analizy listów. W rzeczywistości przeczytałem coś zupełnie innego, co samo w sobie nie musi być minusem.

Książka zawiera wiele różnorodnych treści, choć jej główną osią wydaje się historia Anny i jej męża Hansa, który pracuje w Auschwitz. Ich relacja została poprowadzona w sposób fabularny – narracja wyraźnie prowadzona jest przez autorkę, która tę historię tworzy, co łatwo wyczuć. I tu warto zaznaczyć: książka Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz przedstawia fikcyjną opowieść, za pomocą której Nina Majewska-Brown próbuje przybliżyć realia życia prywatnego nazistów.

życie prywatne morderców z auschwitz recenzja opinia
Nina Majewska-Brown: Życie prywatne morderców z Auschwitz. Dwie twarze

Sama historia jest interesująca – ukazuje różne aspekty takiej relacji: momenty szczególne, codzienność, problemy i konsekwencje pracy Hansa. Nie są to fragmenty, które z dziennikarską precyzją oddają obiektywną rzeczywistość – raczej próba zobrazowania jej poprzez sugestywny przykład, co ma zarówno swoje plusy, jak i minusy.

Oprócz wymyślonej historii, czytelnik otrzymuje również wiele innych treści. Pojawiają się m.in.: biografia Adolfa Hitlera, informacje formalne o nazistach, relacje osób żyjących w tamtych czasach oraz historia uciekiniera z Auschwitz. Ten ostatni fragment jest szczególnie interesujący – stanowi dodatek do nowego wydania książki i nigdy wcześniej nie był publikowany.

Całość jest więc naprawdę różnorodna – czytelnik otrzymuje bardzo zróżnicowaną treść, co dla jednych może być zaletą, a dla innych wadą. Poszczególne części, oparte na różnych koncepcjach, różnią się stylem narracyjnym, co z jednej strony angażuje i pobudza koncentrację, z drugiej może powodować uczucie chaosu lub zagubienia.

Życie prywatne morderców z Auschwitz – opinia

Życie prywatne morderców z Auschwitz to książka dziwna. Mam wrażenie, że jednych może bardzo zachwycić, a innych zdecydowanie odrzucić – co intuicyjnie oznacza, że nie jest to lektura dla każdego. Ma niewątpliwie swoje mocne strony, ale i słabsze momenty.

Zacznę od historii Anny i Hansa. Mam wobec niej bardzo mieszane odczucia. Zdecydowanie doceniam jej aspekt fabularny – opowieść jest ciekawa i dobrze napisana. Postacie są nieoczywiste i wyraźnie zarysowane. Świat przedstawiony również robi wrażenie – jeśli można tak powiedzieć o Auschwitz – jest brutalny, brudny, zimny, a jednocześnie uporządkowany, pełen powagi i wysokich standardów. Taki kontrast dobrze oddaje zamysł autorki, czyli ukazanie dwóch twarzy nazistów. Pod tym względem wypada to naprawdę dobrze – nie dość, że te fragmenty czyta się z zainteresowaniem, to jeszcze niosą ze sobą głębszy sens i zmuszają do refleksji.

Zdecydowanie mógłbym przeczytać całą książkę poświęconą wyłącznie tej fikcyjnej historii. I mam poczucie, że byłoby to dla niej najlepsze rozwiązanie – osobne wydanie, jasno komunikujące, że mamy do czynienia z fabułą. Tymczasem dostajemy książkę, która wygląda poważnie, wręcz reportersko – i faktycznie zawiera także taką treść – ale przez połączenie różnych form narracji trudno się w pełni skupić na jednej.

To, moim zdaniem, główny problem tej książki. Można odnieść wrażenie, że autorka próbuje złapać wszystkie sroki za ogon – i w rezultacie tylko je muska koniuszkami palców. Książka bywa chaotyczna, a momentami odczuwałem brak spisu treści, który mógłby choć trochę uporządkować lekturę.

W badaniach naukowych powszechnie stosuje się triangulację – technikę weryfikacji danych poprzez użycie różnych metod badawczych (np. wywiadu i obserwacji) lub różnych źródeł (np. dokumentów i rozmów). Mam wrażenie, że autorka zastosowała pewną formę literackiej triangulacji – próbując pokazać temat z wielu stron. I choć osobiście wywołało to u mnie mieszane odczucia, to z pewnością nie każdemu będzie to przeszkadzać. Wręcz przeciwnie – dla wielu czytelników może to być wartość dodana. Potwierdzają to inne recenzje książki, które są zarówno bardzo przychylne, jak i krytyczne.

Bez wątpienia jest to książka ciekawa właśnie przez swoją wyjątkowość. Sama lektura była dla mnie osobliwym doświadczeniem, którego nie żałuję – i które mogę nawet polecić. Warto jednak wcześniej przygotować się na jej różnorodność. To pomoże bardziej się nią zachwycić niż rozczarować.

Informacje o książce:

  • Tytuł: Życie prywatne morderców z Auschwitz
  • Autor: Nina Majewska-Brown
  • Wydawnictwo: Bellona
  • Data wydania: 2025 rok
  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 371
  • Cena okładkowa: 49,90 zł

Recenzja: Paweł Skarzyński
Zdjęcia: Paweł Skarzyński

 Przeczytaj również:  Praktyczny słownik angielsko-polski broni palnej
 Przeczytaj również:  Motocykle II wojny światowej
 Przeczytaj również:  Podręcznik manipulacji – recenzja książki
Przeczytaj również:  Nie patrz martwym w oczy – opinia
 Przeczytaj również:  Most Heksagon  – recenzja komiksu science fiction
 Przeczytaj również:  Tango Integral I podróż po oceanie testosteronu
Przeczytaj również:  Saint Elme 2 – recenzja komiksu. Gdzie są żaby?

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści