Kaczor Donald być może i plasuje się daleko od „poważnych” komiksów, ale zawsze chętnie do niego wracam. Z jednej strony to przypomnienie regularnie kupowanych w dzieciństwie komiksów, z drugiej są to po prostu krótkie, często zabawne historyjki, które nadal dobrze się czyta – tego powinniśmy spodziewa się w zbiorze “Dotyk Midasa”.
Dotyk Midasa – Kim był Carl Barks?
Carl Barks to amerykański scenarzysta, który był autorem wielu komiksów z serii o Kaczorze Donaldzie. Z tą postacią związany był praktycznie od jej powstania, bo dołączył do zespołu scenarzystów w 1936 roku, gdy Donald miał stać się pierwszoplanową postacią nowej serii Disney’a. Już rok później powierzono mu scenariusz animacji z Kaczorem w roli głównej. To rozpoczęło przygodę trwającą wiele lat.

O tym jak ważną postacią dla historii Kaczora Donalda jest Carl Barks świadczy wkład w rozwój współtworzonego świata. To on wykreował Kaczogród czy Skarbiec Sknerus McKwacza. Co więcej kilkanaście postaci znanych z disneyowskiego uniwersum istnieje dzięki niemu. Sknerus, Diodak, Goguś czy Wolframik – wszystkich łączy jedno, czyli postać Carla Barksa.
Dotyk Midasa – o czym jest?
Recenzowany komiks jest kolejnym tomem z serii „Kaczogród”, zawierającego historie z lat 1961-1962 napisane przez Barksa. To właśnie wtedy na planszach Kaczora Donalda zadebiutowała Magika de Czar – polująca na słynną pierwszą dziesięciocentówkę Sknerusa McKwacza czarownica.
W tomie znajdziemy wiele znanych postaci, a więc oprócz samego Donalda znajdzie się też przestrzeń dla jego siostrzeńców, Daisy, Sknerusa, Diodaka i Gogusia. Bohaterowie będą szukać złota na Alasce, ścigać Magikę de Czar aż do Włoch, czy chronić cenny klejnot przed zakusami Braci Be. Jednym słowem – każdy fan opowieści z Kaczogrodu powinien znaleźć coś dla siebie.
Warstwa graficzna
„Koń, jaki jest, każdy widzi” – można by skwitować temat rysunkowy w Kaczorze Donaldzie. Rzeczywiście, niczego nowego ani nieznanego tu się nie dopatrzymy. Rysunkowo komiksy prezentują się klasycznie, nie ma tu przesadnej ilości szczegółów, zwłaszcza, jeśli chodzi o otoczenie postaci.

Małym dodatkiem na koniec tomu jest spis postaci prosto z kaczogrodzkiej kartoteki policyjnej, dzięki czemu mamy okazję zapoznać się z osobami, których powinniśmy unikać, jeśli zdarzy nam się kiedyś zawitać do tego miasta.
Dotyk Midasa – czy warto czytać?
Czy warto czytać? Oczywiście, Kaczora Donalda zawsze warto czytać, chociaż to tylko moja opinia. Niemniej, jeśli ktoś chciałby wrócić do wspomnień z dzieciństwa, to szczerze polecam, zwłaszcza, że jest to jeden z tomów z kolekcji, stanowiącej klasykę tego uniwersum.
Dotyk Midasa i inne historie z lat 1961–1962 – komiks – informacje:
- Tytuł: „Dotyk Midasa i inne historie z lat 1961–1962”
- Scenariusz: Carl Barks
- Rysunki: Carl Barks
- Oprawa: twarda
- Ilość stron: 248
- Druk: kolor
- Data wydania: 2024
- Wydawca: Egmont
- Cena okładkowa: 89,99zł
Opinia: Sebastian Bachmura
Fot. Agnieszka Małachwiejczyk
Przeczytaj również: Urban – Reguły gry. Recenzja komiksu w klimacie cyberpunku
Przeczytaj również: Ter 1 Obcy – recenzja komiksu. Intryguje formą i tajemnicą
Przeczytaj również: Ter 2 – przewodnik – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Plot Holes – recenzja komiksu bez dziur fabularnych
Przeczytaj również: Diuna: Wody Kanly – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Łowcy relikwii – recenzja komiksu
Przeczytaj również: Pan Lodowego Ogrodu – recenzja – Tęsknota za obcym światem
Przeczytaj również: Wiedźmin – jak czytać książki?

