Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2020/09/1024px-Franciszek_Karpinski_grafika-996x1400.jpg
    [1] => 640
    [2] => 900
    [3] => 1
)
        

Dziś mija 195. rocznica śmierci Franciszka Karpińskiego – dok­to­ra fi­lo­zo­fii i nauk wy­zwo­lo­nych, nauczyciela na dworach magnackich, pamiętnikarza, tłumacza, publicysty, poety i przed wszystkim autora „Pieśni nabożnych”.

 W KAPLICY PAŁACOWEJ

„Pieśni nabożne” autorstwa Franciszka Karpińskiego były po raz pierwszy wykonywane w Białymstoku w XVIII wieku podczas jego pobytu w gościnie u Izabeli Branickiej z Poniatowskich. Jak potwierdzają świadectwa historyczne były to dziś najbardziej rozpowszechnione pieśni m.in. „Kiedy ranne wstają zorze” oraz „Wszystkie nasze dzienne sprawy”. Również zostały one wydane w pobliskim Supraślu w 1792 roku. Pierwodruk “Pieśni nabożnych” – zawierający te i kilkadziesiąt innych znanych i mniej znanych współcześnie – został opublikowane w oficynie ojców Bazylianów w Supraślu dla uczczenia pierwszej rocznicy Konstytucji 3 maja, a egzemplarz śpiewnika został przez autora podarowany jako imieninowy prezent dla ostatniego Króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego. W listownym podziękowaniu król orzekł, iż pieśni te “stawszy się z czasem powszechnym głosem, będą uczyć naród obowiązków względem Boga i ludzi, czystych obyczajów i miłości ojczyzny”. Słowa króla okazały się prorocze i przez dziesiątki lat „Pieśni nabożne” na stałe zrosły się z polską religijnością oraz były nader ważnym nauczycielem patriotyzmu w niełatwych latach niewoli narodu polskiego.


“Pieśni nabożne” wykonane w Starym Kościele Farnym

Jakie było tło historyczne powstania tych pieśni i dlaczego powstały one właśnie w Białymstoku? Z pewnością niemały w tym udział miała Izabela Branicka, już wtedy wdowa po Janie Klemensie Branickim “najrządniejszym w Polsce magnacie”, a także ich religijność nadająca sens wielu ich działaniom. Jan Klemens Branicki wraz z małżonką codziennie rano uczestniczył w Mszy Świętej w kaplicy pałacowej, a po jego śmierci Izabela nieprzestała codziennie chodzić na Mszę Świętą do kościoła parafialnego. Z pewnością jak większość szlachetnie urodzonych, Braniccy odczuwali chrześcijański wewnętrzny imperatyw pomagania ludziom powierzonym ich opiece.

Miało to praktyczny wyraz w fundacjach i uposażeniu wielu kościołów przez Branickich, czynionych w celu – jak sam o tym stwierdził Jan Klemens przy sprowadzeniu Księży Misjonarzy do Tykocina w 1751 roku – “ażeby nie tylko nabożeństwo w kościele przez zdolnych i przykładnych ministrów było sprawowane, lecz ażeby i lud nieoświecony w okolicy, a osobliwie z włości naszych zbawienną mógł odbierać naukę”. Działania te kontynuowała także Izabela po jego śmierci, która zbudowała kompleks klasztorny Ojców Berndardynów (1771-1790). W 1746 roku Jan Klemens Branicki zbudował w Białymstoku murowaną plebanię i sprowadził do Białegostoku duchownych ze Zgromadzenia Księży Wspólnego Życia (zwanych też komunistami lub bartoszkami), którzy przez pół wieku zarządzali parafią i prowadzili duszpasterstwo, a w roku 1806 wdowa po hetmanie, Izabela Branicka, sprowadziła do Białegostoku Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. W 1768 roku J. K. Branicki, już jako hetman wielki koronny i wojewoda krakowski, sprowadził do Białegostoku Siostry Miłosierdzia św. Wincentego, a Paulo (szarytki) i ufundował im szpital do opieki nad chorymi i ubogimi. Z uposażenia Branickich zbudowano również kościoły: w Choroszczy dla zakonu Dominikanów (1753-56 oraz klasztor w 1763 r.); w Bielsku Podlaskim oraz Goniądzu. Dla uświetnienia nabożeństw zbudowano również organy w Białymstoku w 1753 roku, w Choroszczy w 1757 roku i w Tykocinie w 1760 roku.

MUZYKA i INSTRUMENTY

Pierwsze wzmianki o muzyce na białostockim dworze Jana Klemensa Branickiego pochodzą z 1730 roku. W dzień po wyjeździe z Białegostoku Augusta II „dywertowano” się tam tańcami, zaś uroczystościom pogrzebowym pierwszej żony Branickiego — Katarzyny Barbary Branickiej z Radziwiłłów (zmarła 17 października 1730 r. w Białymstoku), towarzyszyła już muzyka żałobna. W obu tych przypadkach chodziło niewątpliwie o występy dworskiej kapeli Branickiego, w każdym razie wiosną 1732 roku zespół był już na utrzymaniu chorążego i jak wiemy ze źródeł nosił barwę koloru zielonego. Pełny skład kapeli znamy jednak dopiero z 1742 roku, kiedy to zespół liczył dziesięciu muzyków. W 1755 roku został z kolei podany 19-osobowy skład orkiestry Branickiego przez Marpurga na łamach ogromnie prestiżowego w krajach niemieckojęzycznych periodyku „Historisch-kritische Beytriige zur Aufnahme der Musik”. Należy podkreślić, że to jedyna kapela z terenu Rzeczypospolitej, którą Marpurg w ten sposób uhonorował. Pod względem instrumentarium oraz składu narodowościowego kapela hetmana Branickiego nie odbiegała od standardów środkowoeuropejskich – gromadząc instrumentalistów zarówno rodzimych, niemieckich, jak i czeskich.

Kolejny skład kapeli hetmańskiej, 27-osobowy, znamy z sierpnia 1756 roku. Tym razem wliczono do niej dwoje śpiewaków Patera Cesariego i Pichlerówna oraz niewymienionych z nazwiska czterech trębaczy i jednego kotlistę. Orkiestra działała co najmniej do 1771 roku, czyli do czasu śmierci Branickiego. Większość muzyków jednak otrzymało kilkuletnie zabezpieczenie finansowe z woli Branickiego przekazanej w jego testamencie.

Hetman Branicki w roku 1763 zbudował w Białymstoku Opernhaus, gdzie wzorem Warszawy i innych siedzib magnackich wykonywano opery włoskie i francuskie, a w czasach swojej świetności dwór białostocki gościł wielu artystów z całej Europy. W maju 1767 roku Branicki zaangażował „najlepsze siły” ze zlikwidowanej przez Stanisława Augusta włoskiej opery komicznej w Warszawie, m.in. Katarzynę Ristorini, na co wskazuje repertuar grany w białostockim Opernhausie. Mówi o tym również jedyny odnaleziony w źródłach tytuł mający swą polską premierę w białostockim Opernhausie w 1766 roku – azione comica „Il cavaliere per amore” (libretto Giuseppe Petrosellini, muzyka Niccolo Piccinni). Operom w Warszawie zarówno w czasach saskich, jak i stanisławowskich towarzyszyły balety, prezentowane w antraktach jako intermedia, na zakończenie zaś spektakli jako bardziej autonomiczne ballet d’action. Również przy białostockim Opernhausie od 1762 roku został utworzony zespół baletowy (składający się początkowo z sześciu dziewcząt i sześciu chłopców), do poprowadzenia którego został zatrudniony Włoch Antonio Puttini – brat słynnego kastrata Bartolomeo Puttiniego śpiewającego m.in. w Warszawie i Petersburgu.

Inwentarz sporządzony w 1772 roku po śmierci hetmana, wymienia w rezydencji białostockiej: osiem instrumentów klawiszowych – szpinet, klawesyny (w tym “klawicymbał o dwu klawiaturach”) i klawikordy, w której to grupie musiał się też znajdować wspominany wcześniej bachowski pianoforte; dwa fagoty, obój, sześcioro skrzypiec, dwie altówki, dwie wiolonczele, kontrabas, harfa, “sartyr srebrny” (niewątpliwie jakiś instrument dęty), cztery trąbki srebrne, cztery trąbki podróżne mosiężne, para posrebrzanych kotłów. Z pewnością najsłynniejszym instrumentem jest niezachowane niestety pianoforte – instrument będący poprzednikiem fortepianu, który został zakupiony przez Branickiego od Jana Sebastiana Bacha w roku 1749 – tuż po ślubie z Izabelą Branicką.

Klawesyny, klawikordy, szpinety i organy stanowią najczęstsze zapisy wśród zakupów i dostaw instrumentów na dwór hetmański. Znamy z nazwiska również muzyka grającego na instrumentach klawiszowych, był to sprowadzony do kapeli białostockiej w 1757 roku pochodzący z Saksonii Dominik Grabenbauer – organista i klawicymbalista.

Zapewne dzięki otwartości Branickich na kulturę i sztukę twórczość Franciszka Karpińskiego mogła zaistnieć w małym, acz pięknym Białymstoku.

 

Mariusz Perkowski – animator kultury, dyrygent i założyciel zespołów muzycznych, śpiewak, producent spektakli, wydarzeń i nagrań muzycznych. Pasjonat wykonawstwa poinformowanego historycznie, a także menadżer posiadający kilkunastoletnie doświadczenie w zarządzaniu wieloma podmiotami oraz Prezes Zarządu Fundacji „Pro Anima”.

*artykuł na podstawie: Żórawska-Witkowska Alina, Muzyka na dworze Jana Klemensa Branickiego, w: Dwory magnackie w XVIII wieku. Rola i znaczenie kulturowe, red. Teresa Kostkiewiczowa, Agata Roćko, Warszawa 2005.

Udostępnij:


2025 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content