„Idomeneo, re di Creta” W. A. Mozart

Wolfgang Amadeus Mozart
Idomeneo, re di Creta
Idomeneusz, król Krety KV 366
Opera seria w trzech aktach, oryginalna wersja językowa

Libretto: Giambattista Varesco

Inscenizacja i reżyseria Wznowienie reżyserskie Kierownictwo muzyczne Scenografia

Michał Znaniecki Grzegorz Boniecki Marcin Sompoliński Luigi Scoglio

Jedna z najszlachetniejszych Mozartowskich opowieści. Genialna partytura, która z pozoru tylko opowiada quasi-bajkę o królu, księżniczce i morskim potworze. To przede wszystkim historia o odpowiedzialności i wyborach, przed którymi stają rządzący. O dylematach i skrupułach, których rzadko doświadczają mali władcy naszych czasów – co jest ważniejsze: dobro moje i moich najbliższych czy los tych, którzy mi zaufali i dali władzę.

Zapraszamy na opowieść o czasach, za którymi tęsknimy. W których istniała moralność, poczucie odpowiedzialności za innych, gdy dobro było nagradzana, a zło potępione.

Treść: Król Krety, by uratować swych poddanych przed smokiem i zachować władzę, obiecuje bogom, wszystko, co zechcą. A oni żądają tego, co dla króla najcenniejsze – jego dziecka. Czy władca będzie gotów ponieść taką ofiarę? Równolegle do historii o jego dylematach, toczą dworski intrygi o erotycznym posmaku.

Słowo od reżysera, Michała Znanieckiego:

Niejedna opera epoki baroku pokazuje, jak wojna dewastuje system wartości. Tematy zaczerpnięte z Homera zazwyczaj dotyczą rezultatów wojny trojańskiej, a mniej jej bitew czy działań operacyjnych. Wielka wojna, tak jak i wojny nowoczesnego świata dotykały naszej świadomości, przestawiały priorytety, pozbawiały nas człowieczeństwa, a ich konsekwencje w psychice narodów do dziś są tematem dla socjologów i psychologów społecznych. W Idomeneo Mozart posługuje się metaforami takimi jak potwory morskie czy boskie fale nawałnic, ale tak naprawdę opisuje spustoszenie i poczucie winy każdego uczestnika wojny. Bogowie, którzy pomagają bohaterom lub wymierzają kary za ich niepokorność, stają się symbolami ponadczasowymi, przypominając, że człowiek jest tylko ich igraszką. Wymiar abstrakcji jest dla dzisiejszego realizatora wielkim wyzwaniem. Stąd w naszej realizacji dwa plany: realistyczny, w którym plaża staje się miejscem konfliktów politycznych między grupą jeńców, imigrantów i Kreteńczyków oraz wymiar abstrakcyjny, w którym wizualizacje zastępują metafory mitologiczne. Czy możliwy jest pokój: przebaczenie, zapomnienie krzywd wojennych, zbudowanie nowego dialogu? Pomimo chęci szlachetnego króla, pomimo miłości między Trojanką Ilią i księciem Krety, pomimo gestów pojednania podziały pozostają. Wojna zostawia ślad, rysę, bliznę. Nie będzie happy endu. Furie wojny w naszym spektaklu personifikuje Elektra, która do końca próbuje zburzyć harmonię narzuconą przez króla Idomeneusza. Króla, który bardziej niż politykiem stał się człowiekiem. Człowiekiem, który wierzy w ideały i który przegrywa.

Udostępnij:

FacebookTwitter


Scroll Up
Skip to content