Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2026/07/SOAD-materialy-prasowe.jpg
    [1] => 640
    [2] => 528
    [3] => 
)
        

System of a Down przyjechał do Warszawy, aby zagrać dwa koncerty na  Stadionie Narodowym.  Redakcja portalu Proanima.pl była na pierwszym z nich. Ależ to był znakomity występ! Powiem tak: Kto nie był na koncercie SOAD niech żałuje!

Zwieńczeniem trasy “UK & Europe Stadium Tour 2026”, organizowanej przez Live Nation, były dwa koncerty w Polsce. Warto przypomnieć, że w momencie ogłaszania europejskiej trasy zaplanowano tylko jeden koncert. Jednak błyskawicznie wyprzedane bilety na 18 lipca (sobota) sprawiły, że amerykański zespół zdecydował się dodać do swojej trasy jeszcze koncert 19 lipca (w niedzielę). Trzeba przyznać, że to była znakomita decyzja, która pozwoliła fanom nu metalu i metalu alternatywnego bawić się przez cały weekend.

 SOAD – koncerty w Polsce

Zacznijmy od krótkiej kroniki występów System of a Down w naszym kraju. Otóż sobotni koncert (18.07) był czwartym koncertem SOAD w Polsce. Poprzednie miały miejsce w 1998 r. w Katowicach (gdy byli supportem przed thrash metalowym Slayerem), w 2013 r. w Łodzi i w 2017 r. w Krakowie. Zaś w niedzielę (19.07) odbył się piąty występ, który jednocześnie zakończył całą trasę 2026 po Europie.

  • 25 października 1998 – Katowice, Spodek
  • 13 sierpnia 2013 – Łódź, Atlas Arena
  • 17 czerwca 2017 – Kraków, Impact Festival
  • 18 lipca 2026 – Warszawa, PGE Narodowy
  • 19 lipca 2026 Warszawa, PGE Narodowy


Przejdźmy jednak do tego co najważniejsze, czyli do samego koncertu. Dzień koncertowy rozpoczął  Acid Bath, grający sludge metal. Po nim pojawił się gość specjalny trasy, czyli Queens of the Stone Age. Po ich występach nadszedł wreszcie czas na gwiazdę wieczoru.

SOAD – Warszawa 2026 | opinia

Chciałbym na samym początku zaznaczyć, że sobotni (18 lipca) koncert rozpoczął się punktualnie o 21:00, co podkreśla profesjonalizm bandu i duży szacunek do swoich fanów. SOAD od razu rozpoczął ostre granie. Jako pierwszy wybrzmiał B.Y.O.B. – jeden z największych hitów, który jest dla mnie kwintesencją tego, co gra amerykańska (o ormiańskich korzeniach) grupa. Mocne gitarowe rify, zmiany tempa, wokalne przejścia z krzyku w rytmiczną recytację oraz melodyjny, taneczny refren. Do tego dwa uzupełniające się wokale. Prawdziwy muzyczny majstersztyk.

I taki był cały koncert. Chłopaki imponowali energią. Między utworami praktycznie nie było przerw. Ciężkie gitarowe granie, zmiany rytmu  i znakomite, harmonijne wokale.

Dawno nie widziałem koncertu, gdzie cały stadion na stojąco śpiewał wszystkie piosenki. Fani zawsze pomagają zespołowi śpiewać największe hity i zazwyczaj przoduje w tym „płyta”, a trybuny ją wspomagają.  Ale na koncercie System of a Down to było coś zupełnie innego. Każda piosenka była śpiewana przez tłum. Ludzie na trybunach tańczyli przez cały koncert. Nikt, absolutnie nikt, nie siedział. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem!

Niespodzianki na koncercie

Tak się pięknie złożyło, że w sobotę przypadły 51. urodziny gitarzysty Darona Malakina. Po utworze Darts odśpiewano  Happy Birthday, po czym fani wypuścili baloniki, co pozytywnie zaskoczyło członków zespołu. A już po koncercie wybrzmiało gromkie, polskie Sto Lat.

Warto też odnotować fakt, że zespół przygotował na koncert w Warszawie  kolekcjonerskie kostki do gry z wizerunkiem Lolka z polskiej bajki „Bolek i Lolek”, które na koniec rzucane były dla fanów.

 System of a Down – Setlista Warszawa 2026

  1. Soldier Side – Intro
  2. B.Y.O.B.
  3. Suite-Pee
  4. Chic ‘N’ Stu
  5. Prison Song
  6. Violent Pornography
  7. Aerials
  8. I-E-A-I-A-I-O
  9. Innervision
  10. Darts
  11. Needles
  12. Deer Dance
  13. Radio/Video
  14. Dreaming
  15. Hypnotize
  16. ATWA
  17. Bounce
  18. Suggestions
  19. Psycho
  20. Chop Suey!
  21. Lonely Day
  22. Lost in Hollywood
  23. Tentative
  24. Spiders
  25. Forest
  26. Cigaro
  27. Roulette
  28. Toxicity 
  29. Sugar

Podsumowując, to był znakomity występ System of a Down. Dynamiczny, żywiołowy i pełen hitów. Do tego przyzwoite nagłośnienie oraz rozśpiewana i rozskakana publiczność. Długo będę pamiętał ten koncert. I jestem pewien, że przy kolejnej trasie po Europie wydam ostatnie pieniądze, żeby zobaczyć i posłuchać ich na żywo.  I tak jak napisałem na początku – kto nie był na koncercie SOAD niech żałuje.

Relacja: Szymon Martysz
Fot. SOAD Materiały Prasowe
Akredytacji na koncert udzielił Live Nation Polska

Udostępnij:


2026 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przejdź do treści