fbpx
Portal Promocji Kultury ProAnima.pl

Inne

„Od zawsze wiedziałam, że będę śpiewała” – wywiad z sopranistką Dominiką Zamarą

Autor: Agnieszka Misiak | Data dodania: 25.06.2020

„Od zawsze wiedziałam, że będę śpiewała” – wywiad z sopranistką Dominiką Zamarą

 

Agnieszka Misiak: Jak zaczęła się Pani przygoda z muzyką i ze śpiewem? Czy była Pani niejako
„skazana” przez los na zostanie śpiewaczką? Jak wyglądała Pani edukacja artystyczna?
Dominika Zamara: To natura obdarzyłam mnie głosem, a reszta to lata bardzo ciężkiej pracy nad doskonaleniem techniki wokalnej i dążeniem ku perfekcji, która tak naprawdę nie istnieje. Dużą inspiracją był dla mnie mój dziadek Stanisław, organista. Od zawsze wiedziałam, że będę śpiewała. Śpiew to misja obdarowywania ludzi emocjami. Edukację muzyczną zaczęłam we Wrocławiu. Najpierw był fortepian, potem śpiew operowy. Następnie studia w Akademii Muzycznej we Wrocławiu na Wydziale Wokalno-Aktorskim. Potem otrzymałam stypendium do Konserwatorium we Włoszech, gdzie uczyłam się u najwybitniejszych włoskich mistrzów sztuki bel canto.

A.M.: Jakie role operowe ma Pani w swoim repertuarze?
D.Z.: Zadebiutowałam we Włoszech, w Padwie, w roli Mimi w operze „Cyganeria” Pucciniego, zatem jest to rola, którą darzę ogromnym sentymentem. Mam w swoim repertuarze wiele ról operowych, szczególnie w operach Mozarta. Śpiewałam we Włoszech rolę Donny Elviry w „Don Giovannim”, Bastienne w operze „Bastien und Bastienne”, w „Weselu Figara” rolę Zuzanny, którą wykonałam również w USA. W moim repertuarze mam również rolę Rosiny z „Cyrulika Sewilskiego” Rossiniego. Uczestniczyłam także w światowej  premierze opery „Il Tramonto Coronaro” w Teatro Olimpico w Vicenzy. W Teatro Verdi w Padwie wykonałam współczesną operę „La Serva di Padova” Vincezo Faggiano. Tą operę zaprezentowaliśmy również w Nowym Jorku w American Opera Center.

A.M.: Jaka jest Pani ulubiona rola operowa i dlaczego?
D.Z.: Kocham wszystkie role, które wykonuję, gdyż się z nimi utożsamiam. Są dla mnie wyjątkowe.

A.M.: Czyje pieśni i arie lubi Pani śpiewać najbardziej?
D.Z.: Uwielbiam Mozarta, Belliniego, Donizettiego jeśli chodzi o opery. Natomiast gdy chodzi o pieśni, uwielbiam wykonywać dzieła polskich kompozytorów – Chopina i Paderewskiego. Wydałam we Włoszech płytę ze wszystkimi pieśniami Chopina i promuję te piękne „perły” na całym świecie.

A.M.: Wiele z Pani działań to współpraca z teatrami i instytucjami kulturalnymi z Włoch. Włochy od zawsze były stolicą bel canto, opery, muzyki. Czy dlaczego wybrała Pani właśnie Włochy?
D.Z.: (śmiech) To Włochy wybrały mnie..Tak jak już wspomniałam, otrzymałam stypendium na naukę w Konserwatorium w Weronie a następnie posypały się propozycje oper i koncertów we Włoszech i tak jest do tej pory. Śpiewam na całym świecie, ale najwięcej w ojczyźnie opery – we Włoszech. Czasem spotykam się z niezwykłym zaszczytem gdyż jestem jedyną Polką śpiewającą w spektaklach operowych z rodowitymi Włochami np. z Florencji, która jest uznana za kolebkę renesansu i miejsce narodzin opery.

A.M.: Pani życie to ciągłe podróże artystyczne. Jak dzieli Pani tak intensywne życie zawodowe z życiem osobistym? Czy ma Pani gdzieś swoją przystań, do której zawsze Pani wraca, ze świadomością, że to dom, czy też Pani domem jest cały świat?
D.Z.: Moim domem są moje teatry i miejsca na świecie, w których aktualnie śpiewam. Żyję cały czas na walizkach. Śpiewałam już na wszystkich kontynentach… Ale są dwa najważniejsze kraje w moim sercu, które uważam za „duchowe domy” to Polska i Włochy.

A.M.: Nagrała Pani ostatnio album z pieśniami Fryderyka Chopina. Dlaczego zdecydowała się Pani właśnie na pieśni Chopina? Czy chodziło o promocję tego repertuaru za granicą, podkreślenie tego, że jest Pani Polką, czy też po prostu kocha Pani te pieśni?
D.Z.:
Kocham twórczość Fryderyka Chopina od zawsze… Zarówno wokalną,  jak i pianistyczną. Ta muzyka sprawia, iż czuję sentymentalizm wewnętrzny oraz wzbudza ona we mnie ducha patriotyzmu. Dostałam propozycję nagrania płyty z wytwórni z Turynu. Miałam możliwość zaproponowania materiału na płytę i stwierdziłam, że pieśni Chopina to będzie dobry wybór, gdyż pragnę promować piękno tej muzyki na świecie.

A.M.: Pieśni Chopina nagrało wiele śpiewaczek. Czy słuchała Pani Ich wykonań, czy też wolała Pani nie słuchać i nie sugerować się nimi przed przystąpieniem do nagrań?
D.Z.: Nie sugerowałam się żadnymi wykonaniami,gdyż chciałam znaleźć własny klucz interpretacyjny, wraz z pianistą Franco Moro, i myślę że nam się to udało. Nagraliśmy wszystkie pieśni w oryginalnych tonacjach, co uważam za rzecz niezwykle istotną. Te pieśni są często transponowane, ale skoro tak wybitny kompozytor jak Chopin napisał pieśni w takich właśnie tonacjach, to miał w tym swój jakiś ważny cel.

A.M.: W jaki sposób wygląda Pani praca nad wybranym repertuarem. Czy sama Pani dokonuje wyboru, czy też konkretne instytucje, z którymi Pani współpracuje, zamawiają wykonanie takich, a nie innych utworów?
D.Z.: Bardzo różnie to wygląda. Czasem teatry proponują mi konkretną rolę lub konkretny program repertuarowy a czasami mam możliwość wyboru programu. Próbuję często promować muzykę polskich kompozytorów na świecie. Lubię też wykonywać premiery światowe muzyki współczesnej.

A.M.: Praca nad rolą w operze wymaga „wejścia” w daną postać. Wymaga wyobrażenia sobie jej stanów emocjonalnych, charakteru, psychiki. W jaki sposób wygląda Pani praca nad rolą i jak to wpływa na Pani życie osobiste?
D.Z.:
Całe moje życie jest podporządkowane sztuce śpiewu i pracy nad interpretacją. Wyznaję metody szkoły Stanisławskiego, gdzie artysta absolutnie „wchodzi” w postać i nią żyje. Wpływa to bardzo na moje życie prywatne.

A.M.: Czy jest Pani ekstrawertykiem, czy introwertykiem i w jaki sposób to wpływa na Pani pracę twórczą?
D.Z.: To zależy od stanu mojej duszy i zależy od tego, kogo mam po drugiej stronie.

A.M.: Poza tym, że jest Pani śpiewaczką, jest Pani również piękną kobietą. Czy niezwykle oryginalny typ Pani urody powoduje obsadzanie Pani w takich a nie innych rolach operowych
D.Z.: Dziękuję za miłe słowa. W operze liczy się przede wszystkim głos, zatem ta część fizyczna raczej nie jest brana pod uwagę, choć liczy się na scenie sprawne, wysportowane ciało, w dobrej formie, gdyż śpiew i gra aktorska wymagają dobrej kondycji fizycznej.

A.M.: Pandemia koronawirusa pokrzyżowała wielu Artystom ich plany na szereg miesięcy. Jak cała ta sytuacja wpłynęła na Pani kalendarz artystyczny? Czy część wydarzeń udało się ocalić? Gdzie i jak spędziła Pani ostatnie miesiące?
D.Z.: Miałam w marcu tego roku mój australijski debiut w Melbourne. Zaśpiewałam dwa koncerty z ariami Mozarta pod dyrekcją Maestro Franka Pama i tam zastała mnie pandemia. Udało mi się wrócić do Polski i po kwarantannie zrealizować koncerty online wraz z Jarosławem Trześniewskim. Koncerty cieszyły się dużą popularnością. Powoli wraca życie koncertowe i wydarzenia, które były odwołane.

A.M.: Jakie ma Pani plany na przyszłość? Spektakle, płyty, koncerty, czy może zasłużone wakacje?
D.Z.:
27. czerwca zapraszam na Koncert Papieski do Bazyliki Św. Jadwigi w Trzebnicy. Następnie wylatuje do Włoch na koncert do Rzymu i dla Watykanu. W tym roku wykonam również II Symfonię Góreckiego, co mnie niezwykle cieszy. Mam też zaproszenie na koncerty do Szwajcarii i Monte Carlo.

A.M.: Jakiego rodzaju wydarzenia lubi Pani najbardziej: kameralne spotkanie ze słuchaczami w niewielkiej sali, w intymnej atmosferze, występy w dużych teatrach, Kościoły i repertuar sakralny, a może występy w plenerze?
D.Z.: Kocham spektakle operowe oraz recitale a także muzykę sakralną w świątyniach. Każda z tych form sprawia iż czuję duchową łączność z kochaną Publicznością. Najmniej lubię koncerty plenerowe gdyż wymagają one nagłośnienia, co nie jest pozytywne dla głosu operowego.

A.M.: Czy chciałaby Pani, wykorzystując swoje doświadczenie sceniczne, zostać kiedyś reżyserem operowym?
D.Z.:Raczej nie. Może otworzę swoją Agencję Artystyczną i będę wspierała młode Talenty.

A.M.: Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

Najbliższe wydarzenie z udziałem Dominiki Zamary:

Koncert papieski w Trzebnicy

 

Scroll Up
Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.