Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/08/Antoni_Fertner_NAC_1-K-78292_Easy-Resize.com_.jpg
    [1] => 640
    [2] => 597
    [3] => 
)
        

Spośród wielu wybitnych postaci polskich scen i ekranów pierwszej połowy XX wieku nie sposób nie wspomnieć o tym, który polską komedię wzniósł na wyżyny. Antoni Fertner, bo o nim tu mowa, to zdecydowanie jedna z barwniejszych postaci polskiej sztuki filmowej i teatralnej, a także jeden z najbardziej charakterystycznych aktorów komediowych.

Antoni Fertner
Antoni Fetner, źródło: https://commons.wikimedia.org/

Antoni Fertner: Początki

Urodził się w 1874 roku w Częstochowie, zaś swoje życie związał z Warszawą, do której przeniósł się po śmierci rodziców (w międzyczasie mieszkając jeszcze krótko w Piotrkowie). W stolicy rozpoczął studia w Wyższej Szkole Handlowej im. L. Kronenberga, jednak uczelni tej nie ukończył, wybierając aktorstwo. Z tego względu podjął naukę w Klasie Dykcji i Deklamacji przy Warszawskim Towarzystwie Muzycznym. Jeszcze w trakcie swojej edukacji wystąpił na teatralnych deskach po raz pierwszy. Po zdobyciu wykształcenia przez pewien czas występował w teatrach poza Warszawą, by następnie wrócić do miasta. Tam, kontynuując naukę aktorstwa, podjął się pracy urzędnika w Izbie Obrachunkowej, jednak jego biurokratyczna „kariera” zakończyła się dość szybko, bo po pół roku.

Po ukończeniu szkoły dramatycznej w 1895 roku udało mu się otrzymać angaż w teatrzyku „Wodewil”, z którym podążył następnie do Łodzi, gdzie występował do 1899 roku. Kolejnym etapem było jego roczne tournée po Rosji wraz z grupą teatralną. Po tej podróży w głąb Imperium Rosyjskiego powrócił na jego nadwiślańskie peryferie, by w stolicy Królestwa Polskiego pozostać do wybuchu Wielkiej Wojny. W tym okresie występował na deskach Teatru Ludowego, Teatru Farsy i Operetki, a także Teatru Rozmaitości.

Za punkt zwrotny w jego karierze można uznać jego współpracę z kinem „Oaza” i główną rolę w filmie „Antoś pierwszy raz w Warszawie”. Pierwsza w jego dorobku rola filmowa nie tylko wprowadziła go na nowe tory, ale przysporzyła mu znacznej popularności i rozpoznawalności, nadając rozpędu jego dalszej aktorskiej pracy. W 1911 roku założył wraz z kilkoma innymi aktorami założył spółkę filmową i w najbliższych latach zagrał w jeszcze kilku filmach. Tuż przed wybuchem wojny zakupił wspomniane już kino, które pozwoliło mu zaistnieć na ekranie, jednakże inwestycja okazała się nie trafiona, gdyż niedługo potem popadło ono w finansowe tarapaty. To skłoniło Fertnera do wyjazdu w głąb Imperium, gdzie zyskał pewną sławą i uznanie grając w sztukach rosyjskich mających, z racji wojny, antyniemiecki wydźwięk, ale także kreując komediową postać Antoszy w filmach takich jak „Antosza zgubił gorset”, „Antosza łysieje” itp.

Antoni Fertner
Feliks Chmurkowski i Antoni Fertner w filmie “Bolek i Lolek”, źródło: https://commons.wikimedia.org/

U szczytu sławy

W roku 1918 powraca do Polski wiążąc się z Teatrem Letnim. W latach 1926-1927 prowadził wraz z Mieczysławą Ćwiklińską swój własny teatr, z kolei w latach 30. występował w kilku różnych teatrach nie będąc z żadnym związanym na stałe. Co do aktorstwa filmowego, podobno nie traktował go początkowo poważnie. Świadczyć może o tym fakt, że w okresie powojennego kina niemego wystąpił jedynie w dwóch produkcjach, zaś pełny rozkwit jego talentu filmowego przypada już na kolejną dekadę i epokę kina dźwiękowego. To tu pojawił się w swoich pamiętnych rolach takich jak ziemianin Dziewanowski („Ada! To nie wypada!”), prezes Rolicz („Zapomniana melodia”), prezes Pudłowicz („Jasnie pan szofer”), ale także grając wiele innych pobocznych ról, w tym występując u boku słynnych lwowskich batiarów Szczepka i Tońka (Kazimierz Wajda i Henryk Vogelfänger) w filmie „Włóczęgi”, z którego pochodzi znana po dziś dzień piosenka, której potoczny tytuł brzmi „Tylko we Lwowie”. Jego niezwykle charakterystyczne role filmowe z powodzeniem mogą bawić i dziś, jeśli tylko nie popadną w zapomnienie, co bez wątpienia byłoby ogromną stratą.

Okres wojenny to zdecydowanie nie jest najświetniejszy czas w karierze Antoniego Fertnera. Mimo, że Związek Artystów Scen Polskich (działający wówczas jako organizacja konspiracyjna) zakazał gry w teatrach nadzorowanych przez niemieckiego okupanta, Antoni Fertner zdecydował się podjąć tę współpracę, zarówno występując jak i reżyserując oficjalne przedstawienia teatralne w okupowanej Warszawie. Po wojnie z tego powodu ZASP po wojnie utrudniał mu powrót na sceny, początkowo więc powojenne lata spędził występując w teatrze objazdowym, potem jednak udało mu się zostać aktorem Miejskich Teatrów Dramatycznych. W 1954 roku przeniósł się do Krakowa, z którym związał ostatnie pięć lat swojego życia. Praktycznie aż do swojej śmierci w 1959 roku pozostał aktywny zawodowo. Pochowany został na krakowskim Cmentarzu Rakowickim przy Alei Zasłużonych. Od wybuchu wojny nie zagrał już w żadnym filmie, poświęcił się teatrowi.

Poza aktorstwem pasją Antoniego Fertnera było również kolarstwo. Jako cyklista zapisał się w historii, gdy w 1899 roku zorganizował wyścig objazdowy po Królestwie Polskim, był również wiceprezesem Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. Fertnerowi przypisuje się również nadanie nazwy ówczesnej miejscowości, a dzisiejszemu osiedlu warszawskiemu Radość, gdzie jeszcze w 1918 roku zakupił willę. Zbudowana w 1912 „Willa pod kogutkiem” była jednym z pierwszych budynków murowanych w Radości, stając się własnością aktora przeobraziła się w miejsce spotkań ówczesnej elity kulturalnej. Willa stoi po dziś dzień, choć jej stan daleki jest od doskonałego – choć w roku 2000 powróciła w ręce spadkobierców Antoniego Fertnera, to jednak późniejsi właściciele, którzy odkupili budynek nie zadbali do tej pory o przywróceniu mu dawnej świetności.

Antoni Fertner wraz z całym swoim dorobkiem artystycznym pozostaje jedną z tych postaci, które sprawiają, że do przedwojennej polskiej kinematografii nie tylko warto sięgać, ale również sięga się po nią z nieukrywaną przyjemnością. Sceny komiczne z jego udziałem bawią również dziś, a jego ponadczasowość można przyrównywać do takich światowych sław, jak chociażby Louis de Funès. Jako autorowi tego felietonu, ale również fanowi ról filmowych Fertnera pozostaje jedynie zachęcić Czytelników do sięgnięcia po te filmy, zwłaszcza, że są one dziś łatwo dostępne w internecie.

Sebastian Bachmura – publicysta, absolwent prawa związany z działalnością sektora pozarządowego. Redaktor naczelny kwartalnika “Myśl Suwerenna“, wśród zainteresowań m.in. nauki polityczne, historyczno-prawne, historia.

Piotr Czajkowski

🟧 Przeczytaj: Historia filmu polskiego – gwiazdy przemawiają po raz pierwszy
🟧 Przeczytaj: Nim nastał dźwięk. Krótka historia kina niemego w Polsce
🟧 Przeczytaj: BrainStorm: Trzeba iść swoją drogą

👉 Znajdź ciekawe wydarzenia kulturalne w naszej >>> wyszukiwarce imprez <<<

Udostępnij:


2022 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.