Array
(
    [0] => https://proanima.pl/wp-content/uploads/2021/12/adolf-dymsza-actor-poland.jpg
    [1] => 640
    [2] => 320
    [3] => 
)
        

Gdyby Charlie Chaplin był Polakiem zapewne nazywałby się Adolf Dymsza. Przynajmniej tak można sądzić na podstawie tego, że właśnie do tej gwiazdy Dymsza bywa przyrównywany. Nie da się ukryć, że nie bez powodu, bez wątpienia bowiem nasz “polski Chaplin” był jedną z czołowych postaci polskiej komedii – na brak świetnych aktorów komediowych międzywojnie nie mogło narzekać, toteż nie pokuszę się wytypowanie go jako lidera w tej kategorii, lecz z chęcią zaproszę do bliższego zapoznania się z tą postacią – najpierw przez te kilka słów, których napisania podjąłem się, a następnie, mam nadzieję, dzięki filmom, do których obejrzenia gorąco zachęcam!

Adolf Dymsza
Adolf Dymsza z żoną Zofią i córkami w samochodzie Lancia Farina, fot. mat. prasowe

Zza biurka na scenę

Urodził się w 1900 roku w rodzinie robotniczej, w Warszawie na Starym Mieście, które wówczas było dzielnicą stolicy zamieszkiwaną przez biedniejszą część społeczeństwa. Jego ojciec, również Adolf, był kolejarzem. Sam Dymsza skończył Szkołę Handlową Wawerberga i podjął pracę w kancelarii notarialnej. Wówczas zaczął próbować swoich sił w amatorskim aktorstwie, co zaowocowało występami w Teatrze im. Staszica, który miał charakter półamatorski. Przez kolejne kilka lat występował w rozmaitych teatrzykach, z przerwą na wojnę polsko-bolszewicką, gdy zaciągnął się jako ochotnik. To w tym okresie pojawił się jego pseudonim Adolf Dymsza (w rzeczywistości nazywał się Adolf Bagiński).

Rozgłos zyskał dopiero kilka lat później za sprawą swoich występów na scenie kabaretu “Qui Pro Quo”. Od tego czasu jego kariera nabrała tempa, prócz scen kabaretowych pojawiał się również w teatrach dramatycznych. Jeśli natomiast chodzi o karierę filmowa, to w okresie kina niemego zdarzyło się mu wystąpić kilkukrotnie, jednakże prawdziwy rozkwit Dymszy jako gwiazdy filmowej nastąpił wraz z erą dźwięku. Miał zresztą okazje niejako zakończyć czasy kina niemego, występując w filmie “Wiatr od morza”, który był ostatnim polskim filmem niemym.

Na ekranie

Wraz z nastaniem lat 30. XX wieku jego talent komiczny mogła podziwiać już nie tylko Warszawa, lecz cała Polska. Występował w wielu czołowych polskich produkcjach, a częstokroć role pisane były specjalnie dla niego. Szczególny wymiar mają filmy, w których występował razem z Eugeniuszem Bodo, z którym udało im się stworzyć wybitny duet komediowy. Jako Paweł i Gaweł, czy też Robert i Bertrand (takie też tytuły noszą te filmy).

Wśród jego innych ról należy wyróżnić Wincentego Poziomkę w “ABC miłości”, Antka Króla w filmie “Antek policmajster”, czy Dodka Czwartka w filmie “Sportowiec mimo woli”, który swą premierę miał już pod okupacją w 1940 roku. Imię Dodek stało się imieniem wielu postaci, w które wcielił się Dymsza, na czele z filmem “Dodek na froncie” z 1936 roku. Karierę zakłóciła mu, oczywiście, wojna.

Adolf Dymsza
Adolf Dymsza jako Szef zakładu, strzelec wyborowy (3. z lewej) i nierozpoznani aktorzy jako żołnierze w jednej ze scen filmu “Parada rezerwistów”, fot. mat. prasowe

Kolaborant czy bohater?

Po wybuchu wojny wraz z grupą innych aktorów opuścił stolicę kierując się na wschód, jednakże wkroczenie Sowietów skłoniło go do powrotu do miasta. Początkowo pracował jako kelner, lecz wkrótce zaczął występować na deskach teatrów – tych oficjalnych, nadzorowanych przez władze niemieckie. Występy w takich teatrach były zakazane przez polskie podziemie, a aktorzy łamiący zakaz byli piętnowani jako zdrajcy. Podobno po pierwszych występach chciał się wycofać, jednakże został przymuszony do gry przez Niemców ze względu na swoją popularność.

Rozpatrując jednak jego wojenne losy trzeba brać pod uwagę całokształt jego ówczesnych działań. Przede wszystkim nigdy nie grał w spektaklach mających wydźwięk antypolski (jak również antyżydowski), odmówił także współpracy z teatrem prowadzonym przez Igo Syma (otwarcie kolaborującego z Niemcami aktora, na którym władze polskie wykonały wyrok śmierci w 1941 roku). Podobno potrafił również podczas swoich występów kabaretowych zdobyć się także na uszczypliwości względem okupanta.

Oczywiście to jedynie drobne oznaki wskazujące na jego rzeczywistą postawę wobec wojennej tragedii. Dokładniej świadczą o tym konkretne czyny, a było ich niemało. Na swoim koncie ma pomoc kilku swoim kolegom i koleżankom w wydostaniu ich z gestapowskich więzień. Nie zapominał także o tych, którzy zostali “po drugiej stronie muru” organizując paczki z żywnością, które trafiały do warszawskiego getta – w akcji tej brał udział do samego końca, czyli powstania w getcie warszawskim. Ponadto ryzykując życiem własnym i swojej rodziny przez pół roku ukrywać Mieczysława Kittaya, przedwojennego iluzjonistę o żydowskim pochodzeniu.

Powojenne piętno

Niestety występy w okupacyjnych teatrach obciążyły jego dobre imię bardziej, niż wszystkie wyżej opisane czyny mogły świadczyć na jego korzyść (zwłaszcza, że występy były jawne, zaś okazywana pomoc do jawnych z oczywistych względów należeć nie mogła). Związek Artystów Scen Polskich ukarał Dymszę pięcioletnim zakazem występów na stołecznych scenach, część dochodu musiał przeznaczać na Dom Aktora w Skolimowie, a przez pewien czas jego nazwisko na afiszach cenzurowano.

Z tego też względu przeniósł się do Łodzi, gdzie występował w teatrach. Po wojnie nie wrócił już do dawnej sławy (choć zapewne wielu go pamiętało jeszcze sprzed tego tragicznego okresu), lecz wystąpił łącznie w ośmiu filmach, m. in. jako tytułowy bohater w “Nikodemie Dyzmie” (nie mylić z serialem!). W ostatnim jego filmie zagrał… Adolfa Dymszę. Wyprodukowany w 1970 roku film “Pan Dodek” stanowił niejako podsumowanie jego aktorskiego życia. Przyjął formę wywiadu, który przeprowadza ze starym aktorem przypadkiem spotkana dziennikarka (w tej roli córka Adolfa Dymszy – Anita Dymszówna). Opowiada przez niego historia przetykana jest fragmentami przedwojennych filmów z udziałem Dymszy.

Adold Dymsza
Adolf Dymsza

Jego ostatnie lata to zmaganie się z chorobą (utrata słuchu oraz najprawdopodobniej choroba Alzheimera) spędzone w Domu Opieki Społecznej w Górze Kalwarii, gdzie zmarł w 1975 roku. Umieszczenie go w domu opieki, wówczas rzadko spotykane, stało się przyczyną problemów zawodowych jego córki, która poddana towarzyskiemu ostracyzmowi nie mogła znaleźć nowych ról, stąd też jej aktorska kariera dość szybko zgasła i nie miała okazji powtórzyć ojcowskiego sukcesu.

Tekst: Sebastian Bachmura – publicysta, absolwent prawa związany z działalnością sektora pozarządowego. Redaktor naczelny kwartalnika “Myśl Suwerenna“, wśród zainteresowań m.in. nauki polityczne, historyczno-prawne, historia.

Adolf Dymsza

🟧 Przeczytaj: Eugeniusz Bodo: od gwiazdy kina do więźnia łagru
🟧 Przeczytaj: Mieczysława Ćwiklińska – hrabina polskiej komedii
🟧 Przeczytaj: Antoni Fertner: Król polskiej komedii

👉 Znajdź ciekawe wydarzenia kulturalne w naszej >>> wyszukiwarce imprez <<<

Udostępnij:


2022 © Fundacja ProAnima. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skip to content

Rejestrując się zgadzasz się z naszą Polityką prywatności, a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie bezpłatnych biuletynów. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z subskrypcji klikając w link na dole każdego biuletynu.